fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wymiar niesprawiedliwości

Według autorów raportu wpływ na negatywną ocenę mają takie wpadki wymiaru sprawiedliwości jak sprawa porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Na zdjęciu rodzina porwanego
Rzeczpospolita, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Połowa badanych za największą wadę polskiego wymiaru sprawiedliwości uznaje korupcję. Największym zaufaniem cieszą się ławnicy, notariusze i policjanci
Korupcja – to według ankietowanych największa wada naszego wymiaru sprawiedliwości. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości, jako najbardziej skorumpowanych postrzegamy prokuratorów (56 proc.). Niewiele mniej badanych wskazało adwokatów i sędziów. Gdzie Polacy dostrzegają najmniej łapowników? Wśród ławników, notariuszy i policjantów. Ci ostatni w ogóle cieszą się dużym zaufaniem ankietowanych. Pełne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości ma niespełna co dziesiąta osoba.
[wyimek]Jeśli ktoś widzi, że decyzje sądów są niesprawiedliwe, to dopatruje się w ich tle korupcji [i]prof. Janusz Czapiński, socjolog[/i][/wyimek] – Te oceny nie są przesadzone. Są lepsze niż w badaniach, które ostatnio robiłem na zlecenie Krajowej Izby Radców Prawnych – mówi „Rz” prof. Janusz Czapiński, socjolog. – Te oceny wynikają z doświadczeń własnych i informacji płynących z mediów, które nagłaśniają absurdalne decyzje sądów czy prokuratury. A ostatnio jest ich wiele, np. wypuszczenie z aresztu mężczyzny znęcającego się nad rodziną, który wyszedł i zabił żonę. Jeśli ktoś widzi dziwną decyzję, niesprawiedliwe działania sądów, to najczęściej dopatruje się w ich tle korupcji. 
Autorzy raportu zauważają jednak, że przynajmniej połowa opinii dotyczących korupcji może być skutkiem ogólnego złego odbioru poszczególnych instytucji, a także medialnych doniesień i zasłyszanych opinii. Wśród badanych, którzy zgłaszają problem korupcji, nie było przewagi osób, które osobiście się z tym zetknęły. W ocenach dostępu do sądów czy prokuratury ankietowani są podzieleni. Połowa nie dostrzega utrudnień, ale niewiele mniej uważa, iż instytucje wymiaru sprawiedliowści są zdecydowanie niedostępne bądź trudno dostępne dla zwykłego obywatela. Jako przeszkody wymieniają głównie: brak informacji o możliwości i sposobie załatwienia spraw, wysokie koszty usług prawniczych i zawiłe procedury przekraczające percepcję zwyczajnych ludzi. Trzy czwarte badanych uważa, że ofiarom przestępstw powinno pomagać głównie państwo (finansowo oraz konsultacyjnie). Co piąty wskazuje na organizacje pozarządowe. 3 proc. uważa, że to zadanie dla Kościoła. Blisko połowa ankietowanych twierdzi, że koszty takiej pomocy powinni pokryć przestępcy. Prawie nikt nie słyszał o instytucji opiekuna ofiary, którą na szeroką skalę chce wprowadzić Ministerstwo Sprawiedliwości. Ci, którzy o niej słyszeli, są jej zwolennikami. Trzy czwarte badanych, gdyby padło ofiarą przestępstwa, zwróciłoby się do policji. Sporadycznie pytani wymieniali też: Kościół, psychologa, prokuraturę czy sąd. W sondażu pytano też, czy zaostrzyć kary dla pedofilów, np. wprowadzając kastrację farmakologiczną. Prawie połowa badanych uznała, że to dobre rozwiązanie, które doprowadzi do zmniejszenia liczby przestępstw na dzieciach. Ale około 41 proc. jest temu przeciwna, bo uważa, że pedofilia to choroba, a nie patologia i że kastracja narusza godność człowieka. Autorzy raportu uważają, że autorytet wymiaru sprawiedliwości nadwerężyli m.in. politycy, którzy w wystąpieniach medialnych „nie ustrzegli się tendencji do jego instrumentalnego traktowania”. – Wymiar sprawiedliwości działa fatalnie, opieszale, sprawy trwają latami i ludzie to widzą. Stąd tak krytyczne sądy – uważa prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW. [ramka][srodtytul]Ministerstwo wykorzysta wyniki badań[/srodtytul] Ministerstwo Sprawiedliwości zleciło przeprowadzenie sondażu w ramach projektu zatytułowanego „Ułatwianie dostępu do wymiaru sprawiedliwości”. Projekt jest finansowany przede wszystkim ze środków unijnych. O zleceniu sondażu „Rzeczpospolita” informowała we wrześniu 2008 r. Badanie ma odpowiedzieć między innymi na pytania, jak się czujemy w sądach i prokuraturach jako klienci tych instytucji, co nam w nich przeszkadza oraz co wiemy o przysługujących nam prawach. Uzyskane wyniki resort sprawiedliwości chce wykorzystać przy tworzeniu i realizacji projektów, które mają na celu m.in. ułatwianie dostępu do sądów czy prokuratur. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA