fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Alimenty można ściągać również z zagranicy

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Rodzice są obciążeni obowiązkiem alimentacyjnym w stosunku do swojego dziecka nawet wtedy, gdy przebywają za granicą
Gdy przebywający poza granicami Polski rodzic uchyla się od zapłaty alimentów, trzeba najpierw uzyskać w Polsce wyrok, w którym sąd zasądzi te świadczenia. Dopiero później można ich dochodzić. Sposób egzekucji zależy od tego, w jakim kraju mieszka dłużnik i czy Polska zawarła z tym krajem umowę związaną z uznawaniem i wykonywaniem wyroków alimentacyjnych.
[srodtytul]Gdy dłużnik znajduje się poza Unią[/srodtytul] Gdy dłużnik przebywa w kraju, który nie należy do Unii Europejskiej, zastosowane ma najczęściej pochodząca z 1956 r. konwencja nowojorska o dochodzeniu roszczeń alimentacyjnych za granicą. Do tej pory podpisało ją ponad 60 państw. Na jej podstawie wierzyciel alimentacyjny może zwrócić się do polskiego sądu z wnioskiem o przesłanie do sądu kraju, w którym przebywa dłużnik, dokumentów upoważniających do prowadzenia egzekucji zasądzonych alimentów.
Najpierw osoba uprawniona do alimentów powinna złożyć wniosek w wydziale cywilnym sądu okręgowego właściwym według miejsca swojego zamieszkania. Wzór wniosku znajdzie w sądzie. Do wniosku należy dołączyć: - pełnomocnictwo dla zagranicznego organu do dochodzenia alimentów, - odpis wyroku zasądzającego alimenty, - odpisy aktów urodzenia dzieci , - oświadczenie o tym, że dłużnik nie reguluje zobowiązań. Zasadniczo wymagane dokumenty zależą od konkretnych okoliczności danej sprawy. Od wniosku nie ma opłat sądowych, jednak należy liczyć się z zapłatą za wydanie odpisu wyroku, odpisów aktów urodzenia dzieci i ewentualnie innych dokumentów. We wniosku należy podać adres dłużnika alimentacyjnego w kraju, w którym przebywa. Brak tej informacji może znacznie utrudnić lub uniemożliwić ściągnięcie alimentów. Sąd nie ma bowiem uprawnień, żeby samodzielnie szukać dłużnika alimentacyjnego. Jeżeli dłużnik jest legalnie zatrudniony za granicą, można go łatwiej znaleźć, np. przez zakład pracy lub konsulat. [srodtytul]Dochodzenie alimentów w krajach Unii[/srodtytul] Inną możliwość dochodzenia świadczeń alimentacyjnych za granicą daje rozporządzenie Unii Europejskiej nr 44/2001 w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Dotyczy ono jednak orzeczeń wydanych po 1 marca 2002 roku. Można je stosować tylko w krajach członkowskich Unii, oprócz Królestwa Danii. Zgodnie z rozporządzeniem, osoba posiadająca wyrok wydany w którymś z krajów członkowskich może ubiegać się o jego egzekucję bezpośrednio w kraju, w którym znajduje się dłużnik alimentacyjny. Wnioskodawca składa wniosek w okręgu sądu, w którym przebywa dłużnik i wskazuje adres do doręczeń. Jeżeli prawo danego kraju nie przewiduje wskazywania takiego adresu, wnioskodawca wyznacza pełnomocnika do doręczeń. Jeśli nie mamy adresu zamieszkania lub pracy dłużnika alimentacyjnego, skuteczność egzekucji stoi pod znakiem zapytania. W tym wypadku wniosek należy złożyć w sądzie właściwym dla okręgu, w którym przebywa dłużnik alimentacyjny. Wniosek trzeba złożyć w języku danego kraju. Nie obowiązują tu żadne urzędowe formularze. Wymagane są jednak te same załączniki, jak przy wniosku składanym w trybie konwencji nowojorskiej (np. przetłumaczony przez biegłego tłumacza odpis wyroku sądu polskiego, odpis aktu urodzenia dziecka). Procedura unijna jest jest bardziej kosztowna niż nowojorska, ponieważ samemu należy pokryć koszty tłumaczenia wszystkich dokumentów, ich wysyłki oraz opłacić zagranicznego pełnomocnika. Można jednak w wydziale cywilnym własnego sądu okręgowego zgłosić się po pomoc prawną, tzn. poprosić, aby polski sąd przekazał wniosek wraz z dokumentami do odpowiedniego organu w kraju unijnym. Można również starać się o zwolnienie z kosztów sądowych, (czyli opłat za tłumaczenie przysięgłe), jeżeli wiązałoby się to z uszczerbkiem dla utrzymania siebie lub swojej rodziny. [srodtytul]Inne rozwiązania prawne[/srodtytul] Jeśli dłużnik alimentacyjny nie mieszka na terenie Unii Europejskiej lub mieszka w kraju, który nie podpisał konwencji nowojorskiej, można korzystać z: - konwencji z Lugano z 16 września 1988 r. o jurysdykcji i wykonywaniu orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych lub - konwencji z Hagi z 2 października 1973 r. o uznawaniu i wykonywaniu orzeczeń odnoszących się do obowiązków alimentacyjnych. Konwencja lugańska weszła w życie w stosunku do Polski 1 lutego 2000 r., a konwencja haska 1 lipca 1996 r. Podmiotowy zakres zastosowania konwencji haskiej jest bardzo szeroki. Stosuje się ją niezależnie od obywatelstwa i miejsca stałego pobytu stron. Z kolei konwencja lugańska, nie przewiduje wymogu, by wyrok zasądzający alimenty był prawomocny.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA