fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Od Magistra do PESEL – jak zbierano dane o obywatelach

Komputerowa ewidencja początkowo objęła tylko osoby najgroźniejsze dla systemu: te z wyższym wykształceniem
O stworzeniu komputerowej kartoteki wszystkich Polaków zaczęto już myśleć na przełomie lat 60. i 70. Przy ówczesnym rozwoju techniki byłoby to bardzo trudne, więc na początku postanowiono skupić się tylko na zewidencjonowaniu jednej grupy obywateli. Skupiono się na stworzeniu bazy danych ludzi z wyższym wykształceniem.
Powstająca baza nie była normalnym systemem informacji demokratycznego państwa, lecz narzędziem służącym inwigilacji obywateli.
Numer nadawany obywatelom z wyższym wykształceniem w systemie Magister (tak bowiem nazywał się poprzednik dzisiejszego PESEL) tylko z pozoru był neutralną informacją. Choć sam zestaw cyfr identyfikował jedynie datę urodzenia i płeć, to połączenie go z innymi bazami danych pozwalało poznać wiele innych danych, w tym tzw. wrażliwych (sprawy osobiste).
W ramach systemu Magister w latach 1973 – 1974 wprowadzono aż 633 tzw. rekordów (odrębnych danych).
Pierwsze rozwiązania techniczne zastosowane w Polsce pochodziły z Zachodu. Podstawową jednostką był wówczas komputer Siemens 4004/45. Później, w związku z brakiem dewiz oraz embargiem na eksport do krajów komunistycznych nowoczesnej technologii informatycznej, opierano się prawie wyłącznie na polskich rozwiązaniach. Podstawą był komputer R34 z wrocławskiego Elwro.
System Magister w ciągu sześciu sekund potrafił udzielić ośmiu informacji na temat konkretnej osoby. Okazał się tak pożyteczny (przede wszystkim dla służb specjalnych), że postanowiono nim objąć wszystkich polskich obywateli. W 1977 r. zaczęto wprowadzać do systemu mieszkańców warszawskiej Woli. Budowa systemu, który skatalogował wszystkich polskich obywateli, trwała do roku 1986. Uwzględniając fakt, że baza obejmowała dane (tzw. rekordy) dotyczące 40 milionów osób, to gigantyczne przedsięwzięcie udało się wykonać w krótkim czasie. System oddał nieocenione usługi jeszcze przed jego ukończeniem – czyli już w stanie wojennym. Dzięki PESEL możliwe było szybkie internowanie prawie 10 tysięcy osób.
Bazę PESEL stworzyli najbardziej zaufani ludzie systemu władzy – oficerowie SB, nierzadko przeszkoleni w Moskwie. Jak twierdzi były wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Piętak, ludzie dawnej SB nigdy nie wypuścili systemu ze swoich rąk. Rozmaite firmy prywatne założone nierzadko przez byłych esbeków nadal czerpią zyski z jego obsługi. Próby ich odsunięcia podjęte przez Piętaka udały się tylko w nieznacznym stopniu. Za rządów Piętaka w pomieszczeniach przy ulicy Pawińskiego, które są jądrem systemu PESEL, aż trzykrotnie wybuchły groźne pożary. Co najmniej jeden z nich – w noc sylwestrową 2006/2007 roku – groził unicestwieniem całej bazy danych. Funkcjonariusze BOR, którzy pilnowali tych pomieszczeń, byli pijani.
Według Piętaka po ostatnich wyborach do pracy przy bazie powrócili byli oficerowie Służby Bezpieczeństwa.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [link=mailto:c.gmyz@rp.pl]c.gmyz@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA