fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Siedzimy na politycznym wahadle

Przemysław Gosiewski
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
PiS pracuje nad sformułowaniem pytania do referendum w sprawie wejścia Polski do strefy Euro. Nie będzie zawierało konkretnej daty. Zdaniem PiS równie dobrze Polska może przyjąć euro w 2022 roku. Partia jest gotowa zebrać 500 tys. podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum – mówi „Rz” Przemysław Gosiewski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.
[b]Nie udało się wam utrzymać weta prezydenta, Lewica wykonała woltę i wraz z PO odrzuciła weto prezydenta do emerytur pomostowych. Będziecie próbowali zmienić ustawę o „pomostówkach”? [/b]
[b]Przemysław Gosiewski:[/b] Lewica głosując za odrzuceniem weta pokazała swoją liberalną twarz oraz łatwość kupczenia kosztem wcześniej głoszonych zasad.
Klub PiS już w piątek zgłosił nowelizację ustawy o emeryturach pomostowych, która przyznaje to prawo dla osób pracujących w szczególnych warunkach i zatrudnionych po 1999 r. To prawo uzyskują m.in. nauczyciele. Ponadto złożymy do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie ustawy o emeryturach pomostowych za niezgodną z konstytucją.
[b]Mijający rok był dobry dla PiS?[/b]
Tak. Oparliśmy się bezprecedensowemu atakowi, który miał doprowadzić do dezintegracji naszego środowiska. Nigdy w historii nie było tak ostrych napaści obozu rządzącego na partię opozycyjną. Chodziło o podzielenie naszego środowiska i doprowadzenie do powstania monopartii, wielkiej Platformy Obywatelskiej. PiS w tym planie miało być zmarginalizowane, podobnie jak lewica, której grozi rozłam. Na szczęście dla nas to się nie udało.
[b]Jednak odeszły od was dwie znaczące grupy polityków – Marka Jurka i Kazimierza Ujazdowskiego. [/b]
To tylko kilka osób.
[b]W PiS można usłyszeć, że z partii odeszli oficerowie, zostali kaprale.[/b]
To nieprawda, że odeszli oficerowie. Poza tym, nie pociągnęli za sobą ludzi, co oznacza, że ich wpływy w partii nie były tak znaczące. A PiS utrzymało poparcie społeczne na poziomie średnio 25 procent. Podobne mieliśmy przed wyborami w 2007 roku. Poza tym zachowaliśmy stały dystans do rządzącej PO. Co prawda był jeden sondaż, w którym poparcie dla Platformy skoczyło do 60 procent, ale sądzę, że to był pojedynczy wyskok. Zresztą w Polsce partie prawicowe zawsze mają niższe notowania w sondażach, a wyższe w wyborach, zaś partie centrowe – odwrotnie. Twierdzę więc, że utrzymaliśmy stan posiadania i to mimo, że PO postanowiła zagarnąć nasze elementy programowe, takie jak kastracja chemiczna pedofilów. Chcieli nam odebrać część elektoratu. Na dodatek potwierdziliśmy, że jesteśmy jedyną poważną partią na prawicy. Ci którzy chcieli coś zbudować na prawo lub na lewo od nas nie odnieśli sukcesu. To oznacza, że nie będzie rozczłonkowania sceny politycznej. [b]Pomysł Polski XXI jest skazany na porażkę?[/b]
Tego nie twierdzę. Sądzę jedynie, że ta inicjatywa nie odniesie sukcesu mimo świeżości i nowości. To się nie powiedzie.
[b]A co się nie udało PiS w minionym roku?[/b]
Nie udało nam się przebić do mediów z propozycjami programowymi. Cały czas mamy do czynienia z dysproporcją w mediach na niekorzyść PiS.
[b]Zafundowaliście ją sobie na własne życzenie, bojkotując takie duże medium, jak TVN.[/b]
Przyczyna jest inna – media cały czas chcą nas pokazywać jako partię kontrującą rząd. A my wolelibyśmy pokazać, że mamy inne pomysły na rozwiązywanie problemów, niż PO.
[b]Partia realizuje swoje pomysły gdy jest u władzy. W opozycji powinna przede wszystkim patrzeć na ręce rządzącym. [/b]
Zgoda, ale rolą opozycji jest również mówienie, że ma inne, lepsze pomysły niż ugrupowanie rządzące. Mamy nadzieję, że uda nam się przekonać do tego media podczas styczniowego kongresu PiS. Zamierzamy przedstawić duży program gospodarczy, bo jesteśmy zaskoczeni biernością rządu wobec kryzysu gospodarczego. Dziś jeszcze nie powiem jaki, ale przedstawimy plan, z konkretnymi propozycjami, co Polska powinna robić, by przeciwdziałać kryzysowi i podtrzymać znaczący poziom rozwoju. W stosunku do planów PO, to PiS ma dobry pomysł.
[b]Rząd jest bierny? Przygotował pakiet antykryzysowy.[/b]
Na początku, ze względów PR-owych rząd udawał, że kryzysu nie ma. A jak wreszcie przyznał, że jest, to jako receptę zaproponował kilka haseł pozbawionych treści.
Przykładowo – wiele firm zapowiada zwolnienia. Tymczasem rząd nie przedstawił żadnego poważanego planu, jak pomóc ludziom, którzy stracą pracę. Nie ma programu aktywizacji bezrobotnych. A przecież ma do dyspozycji środki unijne. Poza tym nie zgadzamy się na propagandowe rozgrywanie przez rząd kwestii przyjęcia euro w 2012 roku.
[b]Dlaczego propagandowe?[/b]
Postawiono nieprawdziwą tezę, że jeśli Polska wejdzie do strefy euro, to nie będzie u nas kryzysu. Tymczasem nie ma to żadnego uzasadnienia. Na dodatek nie mówi się ludziom o negatywnych skutkach wejścia do strefy euro. Kiedy pytaliśmy ministra finansów o konsekwencje tej decyzji, powiedział nam, że rząd nie posiada żadnych informacji w tej sprawie, a rozmawiać może jedynie o mapie drogowej, czyli planie dojścia do strefy euro. To jest postawienie wozu przed koniem. Dlatego my będziemy forsowali referendum, które przesądziłoby o terminie przyjęcia wspólnej waluty. Dopiero po społecznej zgodzie powinny być podjęte dalsze działania, w tym ewentualnie zmiana konstytucji.
[b]Czy jest sens stawiać pytanie o konkretną datę, skoro rząd może powiedzieć: nie chcecie euro od stycznia 2012 roku, to będzie od czerwca? [/b]
To pytanie można inaczej sformułować, bez konkretnej daty.
[b]To jak będzie brzmiało?[/b]
Pracujemy nad tym. Uważamy, że Polska mogłaby wejść do strefy euro dopiero wówczas, gdy nasza gospodarka będzie w lepszej kondycji. W przeciwnym wypadku może dojść do jej podwójnego schłodzenia - z powodu kryzysu oraz wchodzenia do strefy euro.
[b]W takim razie to PiS przespało odpowiedni moment na wprowadzenie w Polsce euro. Mieliście idealną sytuację gospodarczą. [/b]
Ale my uważamy, że nie ma się do czego spieszyć. Nie ma dzisiaj żadnych racjonalnych powodów, by Polska przyjmowała euro w 2012 roku. Równie dobrze może to zrobić dziesięć lat później, kiedy będziemy lepiej przygotowani pod względem gospodarczym i będzie wyższy poziom życia mieszkańców.
[b]Część ekonomistów uważa, że skoro rząd ogłosił plan wejścia do strefy euro, to zarzucenie tego pomysłu przyniesie negatywne skutki naszej gospodarce. [/b]
A naszym zdaniem nie będą one zbyt znaczące. Odstąpienie od niewłaściwej decyzji, to jest najlepsze, co rząd mógłby zrobić w tej sprawie. Ale jeżeli nie chce, to niech sceptycy i zwolennicy przedstawią swoje argumenty a ludzie w referendum to rozstrzygną.
[b]Jeżeli nie będzie wymaganej frekwencji, nie będzie rozstrzygnięcia i wrócimy do punktu wyjścia. [/b]
Frekwencja może być wysoka, bo do referendum pójdą i zwolennicy szybkiego wejścia do euro, i jego przeciwnicy. Jeżeli to dotyka portfeli wszystkich obywateli, to także działa na korzyść frekwencji.
[b]PO, PSL i Lewica jednak nie chcą referendum. [/b]
Na to też jesteśmy gotowi – bardzo prawdopodobne jest, że rozpoczniemy zbieranie 500 tys. podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum.
[b]Mówi pan, że sukcesem jest, iż nie udało się rozbić PiS-u. Ale ostatnio w partii dzieje się coś złego. Najpierw Elżbieta Kruk przyszła do w Sejmu pod wpływem alkoholu…[/b]
Martwi nas, że bardzo chętnie omawiane są w polskiej polityce tzw. przykrywki. Pani Kruk – smutne zdarzenie. Omawiane bardzo często. A przecież prawie w tym samym czasie było zdarzenie z leżącym na podłodze, pijanym byłym posłem PO Krzysztofem Grzegorkiem. Po prostu każda grupa polityczna, która ma koło 200 posłów i senatorów, ma w swoich szeregach różnych ludzi. Platforma miała nie tylko Grzegorka, wciąż ma skandalistę Janusza Palikota. Jednak sprawy incydentalne – choć ważne i smutne – nie powinny być bardziej dyskutowane niż kwestia kryzysu w Polsce. Ale żeby było jasne: my z każdej takiej sytuacji wyciągamy wnioski i nakładamy kary.
[b]To co będzie z posłami Łukaszem Zbonikowskim i Karolem Karskim, co gorsza rzecznikiem dyscypliny partyjnej, oskarżonymi przez hotel na Cyprze o zniszczenie meleksów po pijanemu? [/b]
Zaprzeczyli wydarzeniom. Spisali swoje relacje. Wystąpili do prokuratury, do ambasady Cypru. Czekamy na wyjaśnienie sprawy. Gdyby się okazało, że posłowie kłamali, to spotkają ich konsekwencje. Na razie raport cypryjskiej policji nic nie wyjaśnił.
[b]O tyle wyjaśniał, że wcześniej Karski twierdził, iż posłowie zawołali policję, nie zasłonili się immunitetem i że wszystko zostało wyjaśnione. Raport policji mówi, że zasłonili się immunitetem oraz nie zgodzili na pobranie odcisków palców ani DNA w celu zweryfikowania, czy to oni zniszczyli sprzęt.[/b]
Z raportu wynika tylko, że jeden człowiek coś słyszał o wydarzeniu ale też nie był bezpośrednim świadkiem. Hotel powinien przedstawić argumenty przekonujące, że sprawcami byli na pewno posłowie. Może jakichś świadków czy monitoring z kamer. Jako prawnik muszę powiedzieć, że nikt nie przedstawił dowodów. Dziś można sądzić, że hotel nie ma dowodów i że może być to próba wyłudzenia pieniędzy. Nie odrzucam żadnej tezy.
[b]Jako prawnik podjął by się pan obrony Karskiego?[/b]
Tak. Pewno bym wygrał tę sprawę przy obecnym stanie dowodów.
[b]A zalecałby pan klientom poddanie się badaniom DNA?[/b]
Tak.
[b]I nie ma pan wrażenia, że jest rozprzężenie w klubie? Że posłowie nie wierzą, iż wyjdziecie z opozycji?[/b]
Nie ma rozprężenia. Wyjdziemy z opozycji, jeśli będziemy siedzeli na wahadle. A dziś PiS jest na wahadle. Nie ma innej partii, która w świadomości społecznej może zastąpić PO u steru rządzenia.
[b]Czyli wystarczy być, by wrócić do władzy?[/b]
Nie. Trzeba stale zabiegać, aby być główną partią opozycyjną. Nie tylko czekać, aż przeciwnicy się skompromitują, ale przedstawiać inny pomysł na Polskę. I temu ma służyć kongres PiS.
[b]To, że prawie wszyscy młodzi posłowie chcą iść do Parlamentu Europejskiego, nie znaczy że uciekają z tonącego okrętu? [/b]
Z PSL do PE wybiera się prawie całe kierownictwo. Z LiD-u – Wojciech Olejniczak. Jest takie wrażenie, że europoseł to dobry zawód, o wiele bardziej opłacalny niż parlamentarzysta krajowy i o wiele mniej krytykowany przez media. Natomiast w PiS jest decyzja, że poza sporadycznymi przypadkami, parlamentarzyści nie będą startować do PE.
[b]Zbigniew Ziobro też nie?[/b]
No może z jednym wyjątkiem... ale ta decyzje nie zapadła.
[b]A dlaczego Ziobro może? Dlatego, że przegrywa sprawę z dr Mirosławem G.?[/b]
Nie. Ziobro rozważa swoje kandydowanie, a przyczyna jest sprzed pięciu lat, a nie z teraz.
[b]Osobista? Narzeczona? Ślub?[/b]
Nie wyciągniecie ze mnie, jaka. Proszę się zapytać Zbyszka.
[b]Wrócicie do TVN, skoro zależy wam na prezentacji programu? [/b]
Nie mówimy: nie. Ale też nie ma dziś żadnych działań, które by nas zachęcały do przerwania bojkotu.
[b]Czyli jak pana zaproszą, to pan pójdzie do programu?[/b]
Nie. Oczekuję jakiejś refleksji po stronie redakcji. Mamy zebrany materiał dotyczący naruszenia przez nią zasad dziennikarskich. Na początku mieliśmy przekonanie, że redakcja będzie tym materiałem zainteresowana, ale nie jest. Najpierw pewne sprawy trzeba wyjaśnić.
[b]Czyli pisze pan listy i do TVP, i do TVN?[/b]
Tak. I do Polsatu też. Dostaję z TVP odpowiedzi, choć nie na wszystkie listy, a z TVN otrzymałem raz. Widać bojkot działa w dwie strony.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA