fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kupa sztuki z przewagą ekskrementów

Piero Manzoni „Gówno artysty”, 1961 rok
EAST NEWS
Po co artyści babrzą się w odchodach? Przecież nie dla przyjemności. Andreas Serrano upiera się, że piękno niejedno ma imię
[b]Skomentuj na [link=http://blog.rp.pl/malkowska/2008/12/19/kupa-sztuki-z-przewaga-ekskrementow/" "target=_blank]blog.rp.pl/malkowska[/link][/b]Blood, sweat and tears – tych substancji domagał się od rodaków Theodore Roosevelt. Takiej samej ofiary z krwi, potu i łez żądał Winston Churchill od brytyjskich żołnierzy – w słusznej sprawie pokonania hitlerowskiej potęgi. Takich samych wydzielin postanowili nie szczędzić członkowie amerykańskiej grupy jazz-rockowej. Nie były to czcze przechwałki – Blood, Sweat & Tears na scenie dawali z siebie wszystko.Dziś etos żołnierski, a tym bardziej twórczy, nikogo nie podrywa do walki. Zwycięstwo bez wysiłku – oto ideał współczesności. Na każdym polu.[srodtytul]Niehonorowy krwiodawca[/srodtytul]Jednak krew, pot i łzy wciąż stanowią element artystycznej praktyki. I to w dosłownym sensie. Londyńska National Portrait Gallery (NPG) zaapelowała do sponsorów o zrzutę na krew Marka Quinna. Proszę się nie obawiać – ...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA