fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lokaty i inwestycje

Miliardy na lokatach

Kolejki przed domem maklerskim
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Tempo wzrostu depozytów Polaków jest najwyższe od marca 1999 r.W przyszłym roku średnie oprocentowanie lokat może spaść o 1 – 1,5 punktu procentowego
W listopadzie roczna dynamika depozytów gospodarstw domowych wyniosła 24,9 proc. – Ten przyrost to efekt większej konkurencji o klienta w polskim sektorze bankowym i związanego z tym znaczącego wzrostu oprocentowania nowych lokat krótkoterminowych oraz odpływu pieniędzy z warszawskiej giełdy – mówi Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.
Wkłady gospodarstw domowych wzrosły w listopadzie o 7,4 mld zł do 315,2 mld zł (miesiąc wcześniej o 1,8 mld zł). NBP podał, że wartość depozytów ogółem podniosła się w listopadzie o 12,4 mld zł. – Część tego przyrostu jest skutkiem zwiększenia się złotowej wartości depozytów walutowych po osłabieniu się złotego. Po wyłączeniu wkładów walutowych depozyty zwiększyły się o 10,8 mld zł – tłumaczą ekonomiści Banku Millennium.
– Ostatnio na nowe produkty depozytowe wpływa średnio około 100 mln zł dziennie – mówi Izabela Świderek-Kowalczyk z PKO BP. Konkurencja w tym segmencie rynku jest bardzo silna i zdaniem większości bankowców jeszcze potrwa. – Trudno jednak oczekiwać wyższych poziomów oprocentowania – mówi Szymon Midera, wiceprezes Banku Pocztowego.
Według Huberta Pałgana, odpowiedzialnego za ofertę detaliczną MultiBanku, w ostatnich trzech miesiącach banki dopłacały do depozytów, by zatrzymać klientów i mieć środki na finansowanie kredytów. – W pierwszym i drugim kwartale przyszłego roku średnie oprocentowanie depozytów dla gospodarstw domowych będzie o 1 – 1,5 pkt proc. niższe niż obecnie – prognozuje Pałgan. Z danych „Rz” wynika, że średnie oprocentowanie lokaty 3-miesięcznej w 20 największych bankach wynosi dziś 8,07 proc. wobec 3,9 proc. we wrześniu.
Dane NBP wskazują też, że firmy są mniej skłonne do lokowania środków w bankach. Depozyty przedsiębiorstw w listopadzie zwiększyły się o 1,2 mld zł do 143,6 mld zł, a roczna dynamika wyniosła 2,2 proc. i była najniższa od kilku lat.
Mimo zaostrzenia warunków udzielania kredytów i wzrostu ich ceny w listopadzie dynamika kredytów dla gospodarstw spadła tylko nieznacznie – z 40,5 do 37,9 proc. (to m.in. efekt osłabienia się złotego, a część zadłużenia to kredyty walutowe). – Niektóre kredyty wypłacane są w transzach i bieżąca sytuacja na rynku nie przekłada się jeszcze w pełni na stan zadłużenia – podkreśla Krzysztof Mrówczyński, ekonomista Banku BPH. Poziom kredytów dla gospodarstw domowych zwiększył się w listopadzie o 2,5 mld zł.
Wzrost wartości kredytów dla firm w listopadzie o 4,7 mld zł (26,5 proc. rok do roku) ekonomiści tłumaczą większym wykorzystaniem otwartych linii kredytowych.
Spodziewają się też stopniowego wyhamowywania akcji kredytowej w kolejnych miesiącach. W listopadzie zmniejszyła się różnica między wartością kredytów i depozytów w sektorze bankowym. Wyniosła 69,1 mld zł wobec 75,2 mld zł miesiąc wcześniej. Środki funduszy ubezpieczeń społecznych zwiększyły się z kolei o 2,7 mld zł przez wcześniejszą niż zwykle dotację.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA