• 16.07.2018

Przewoźnicy wciąż tracą, a wraz z nimi budżet państwa.

Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce jest najpoważniejszą organizacją reprezentującą interesy polskich firm zajmujących się międzynarodowym transportem drogowym. O jego sytuacji rozmawiamy z Janem Buczkiem, prezesem Zrzeszenia
[b]Na początku maja tylko trzy unijne kraje zezwoliły polskim firmom transportowym na przewozy wewnętrzne. Czy to porażka polskich przewoźników?[/b]JAN BUCZEK : Zrzeszenie rozmawia z Ministerstwem Transportu od blisko roku, by zabiegało w krajach starej Unii o zniesienie 1 maja zakazu kabotażu, czyli przewozów wewnątrz danego kraju. Tylko Portugalia, Szwecja oraz Irlandia otworzyły swoje krajowe rynki dla naszych firm transportowych. Dzięki temu ciężarówka polskiego przewoźnika może dostarczyć towar np. ze Sztokholmu do Göteborga. Dwanaście krajów jednak przedłużyło zakaz kabotażu o kolejne dwa lata, na co zezwala traktat akcesyjny.Przewoźnicy w tych krajach boją się konkurencji z naszymi firmami i blokują otwarcie rynku.[b]Co na tym tracą polscy przewoźnicy?[/b]Nasze firmy nie mogą rozpocząć działalności w Europie Zachodniej, a tym samym zarabiać, natomiast przedsiębiorstwa z tamtych państw bez problemów zarabiają na naszym rynku. Zakładają firmy l...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL