fbTrack

Wiadomości

Piłsudski ustępuje papieżowi

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Polacy nie mają wątpliwości w ocenie bohaterów historii Polski. Człowiek, który najmocniej przyczynił się do podtrzymywania tradycji niepodległościowej, to Jan Paweł II
Specjalne wydanie "Rz" - [link=http://www.rp.pl/temat/216862_Niepodleglosc_1918.html]Niepodległość 1918[/link]
Jak wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rz”, co drugi z nas, niezależnie od płci, wieku czy wykształcenia, uważa, że papież Jan Paweł II najbardziej przyczynił się do podtrzymywania tradycji niepodległościowych. Taką rolę marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu przypisuje tylko co czwarty badany (25 proc.). Na trzecim miejscu znalazł się Lech Wałęsa (9 proc.).
– Oprócz realistycznej oceny roli Jana Pawła II w demontażu komunizmu na tę ocenę silnie wpływa również polska religijność, autorytet papieża, zwłaszcza wśród kobiet i osób starszych – zauważa prof. Janusz Czapiński, socjolog. Jeśli chodzi o pozycję Wałęsy, zdaniem Czapińskiego to wynik „miękkiego serca Polaków”: – Teraz jest strasznie poniewierany, ale gdyby taki ranking zrobić pod koniec jego prezydentury, nie znalazłby uznania.Innego zdania jest prof. Włodzimierz Suleja, historyk, dyrektor wrocławskiego IPN. – To personifikacja pierwszej „Solidarności”, namacalny, żywy dowód wielkiego zrywu zakończonego sukcesem – argumentuje. [srodtytul]Niedoceniany cud[/srodtytul] Gdyby dzień wyboru Polaka na papieża był świętem narodowym, zdaniem Czapińskiego miałby najbardziej emocjonalny charakter. Obecnie w tej kategorii za najważniejszy Polacy uważają 11 listopada. Znacznie mniej wskazuje na Święto Konstytucji 3 Maja. Wagę Święta Wojska Polskiego w rocznicę cudu nad Wisłą docenia tylko 6 proc. respondentów. – I to ostatnie dziwi mnie najbardziej – mówi prof. Czapiński. – 3 Maja kojarzy się głównie z początkiem utraty państwowości, a cud nad Wisłą to powstrzymanie bolszewizmu, który mógłby zalać Europę. Zdradza to niedostatek wiedzy o randze tego wydarzenia. [srodtytul]Młodzi za 11 listopada[/srodtytul] Wybór Jana Pawła II za najważniejsze wydarzenie w historii Polski uznała blisko połowa respondentów (47 proc.). – Polska w XX wieku dwukrotnie odzyskiwała wolność, a Jan Paweł II to niepowtarzalna osobowość – mówi prof. Czapiński. Zgadza się z tym prof. Suleja. – Ale obydwa wydarzenia historyczne są nieporównywalne – zastrzega. – Jan Paweł II to człowiek, z którym osobiście spotkało się wielu żyjących Polaków, a na drugim biegunie mamy 11 listopada, święto trochę spatynowane. Jedynie osoby przed 29. rokiem życia uważają wydarzenia z początku XX wieku za ważniejsze niż decyzja konklawe z 1978 roku. – Oznacza to wielką zmianę w sposobie nauczania historii w szkołach po 1989 roku – zwraca uwagę prof. Suleja. Na trzecim miejscu w rankingu wydarzeń historycznych znalazły się nie strajki w 1980 roku i pierwsze wolne wybory w 1989 roku, lecz wstąpienie Polski do Unii. Czy z romantyków staliśmy się pragmatykami? Zdaniem prof. Czapińskiego Polacy nie przestali być sentymentalni, bo przecież wejście do UE znalazło się na trzecim, a nie na pierwszym miejscu. Jego zdaniem doceniają więc zrywy narodowe, ale „filtrują je z pozycji księgowego”. [link=http://www.rp.pl/temat/216262_Debata_o_patriotyzmie.html]Debata o patriotyzmie[/link] [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [link=mailto://j.kalucki@rp.pl]j.kalucki@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL