Wiadomości

Platforma wymiata śmieci

Andrzej Czuma
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Cały czas pracujemy nad reformami: służby zdrowia i ustrojową przesuwającą decyzje do samorządów - mówi poseł Platformy Obywatelskiej
[b]Rz: Trybunał Konstytucyjny lada dzień wyznaczy termin rozprawy w sprawie skargi PiS na niekonstytucyjność tzw. komisji naciskowej, którą pan kieruje? Co będzie jeżeli PiS wygra? [/b]
[b]Andrzej Czuma:[/b] To komisja się rozwiąże. [b]I nie będzie żadnego raportu z jej działalności? [/b]
Będzie, bo już niedługo przyjmiemy cząstkowy raport. Ale z całą pewnością uszanujemy werdykt Trybunału Konstytucyjnego. [b]Jak pan ocenia rządy PO po roku? Wygląda na to, że Platforma wycofuje się z przedwyborczych obietnic. [/b] Z niczego się nie wycofuje. Cały czas pracujemy nad reformami: służby zdrowia i ustrojową, przesuwającą decyzje do samorządów. Wymiatamy śmieci ustawodawcze, żeby maksymalnie skrócić drogę do rozpoczęcia działalności gospodarczej. [b]Stanisław Gomółka odchodząc z rządu mówił, że reformy finansów raczej nie będzie. [/b] Nie zgadzam się z panem Gomółką. [b]Czyli można odtrąbić sukces rządu po roku? [/b] Nie ma co trąbić, ale też nie można narzekać. [b]A co z PZPN? Rząd chyba przegrał walkę o oczyszczenie tego związku? [/b] Minister Mirosław Drzewiecki z tego nie zrezygnuje. Przypuszczam, że cofnął się o krok, żeby później zrobić trzy kroki do przodu. Zgniliznę w PZPN uleczy tylko rozpędzenie tej bandy. Jestem przekonany, że Drzewiecki i Donald Tusk nie zamierzają kapitulować. [b]Czy jest sens sądzić dziś twórców stanu wojennego? Sejm już w wolnej Polsce przyjął uchwałę, że Wojciech Jaruzelski wprowadzając stan wojenny działał w stanie wyższej konieczności. [/b] Posłowie nie są nieomylni, a w głosowaniu nie rozstrzygnie się prawdy. Prawdę odkrywają historycy, studiując materiały archiwalne i wysłuchując relacji świadków. Dlatego ten proces jest potrzebny. To jest potrzebne następnym pokoleniom. Młodzież chce się dowiedzieć jak było, dlatego wśród historyków rej wodzą 30-latkowie, którzy nie są jeszcze skażeni koniunkturalizmem. Oni są nieubłagani w dociekaniu prawdy. [b]Młodzi ludzie z SLD twierdzą, że sąd nad twórcami stanu wojennego to odwet polityczny. [/b] Dumam nad tym fenomenem od miesięcy i doszedłem do wniosku, że to są ci młodzi ludzie, w których domach rodzinnych panowała atmosfera tęsknoty za PRL. Te środowiska przeniosły swoją nostalgię za PRL-em na własne dzieci. Inaczej nie mogę sobie wytłumaczyć dlaczego ludzie, którzy dorosłe życie przeżyli w wolnej Polsce i widzą, jak kraj poszedł do przodu, dalej bronią tego systemu niewoli, biedy, ogłupienia narodu i obłędnej ideologii. [b]Czy Wojciech Jaruzelskiemu można zarzucić, że kierował zbrojną grupą przestępczą? [/b] Tak. Władze PRL w mojej opinii były nielegalne, zostały powołane przez obce państwo i nigdy nie poddały się weryfikacji w wolnych wyborach. Na dodatek złamały własne przepisy powołując nielegalne ciało, czyli Wojskową Radę Ocalenia Narodowego. Zdefiniowanie WRON jako związku mającego dokonywać przestępstw z bronią w ręku dokładnie odzwierciedla tamtą sytuację. [b]Jaruzelski broni się, że działania „Solidarności” prowadziły do gospodarczego krachu.[/b] Kategorycznie się z tym nie zgadzam. Ówczesny kiepski stan gospodarki był efektem wieloletnich zaniedbań władz PRL. Tamta władza kontrolowała wszystko poza rolnictwem indywidualnym i Kościołem katolickim, bo to sobie naród wywalczył. Dlatego tylko władza PRL odpowiada za zapaść gospodarczą. Przez kilkadziesiąt lat komuniści rządzili w Polsce bez strajków czy protestów i gospodarka jakoś nie rozkwitła. [b]Według Jaruzelskiego z powodu działań „S” Rosja groziła Polsce zamknięciem kurków z ropą i gazem, to by załamało gospodarkę.[/b] Materiały zgromadzone przez historyków wskazują, że tak nie było. Groźba interwencji - czy to zbrojnej, czy ekonomicznej - była realna na przełomie listopada i grudnia1980 roku. Ale w 1981 roku Związek Radziecki nie miał możliwości interweniowania w Polsce. Są na to dowody. Potwierdza to również fakt, że ZSRR sam miał fatalną sytuację społeczno-gospodarczą i żadnych perspektyw na jej poprawę. Komuniści lansują też tezę, że „Solidarność” zamierzała siłą przejąć władzę. Ale zapowiedź strajku generalnego nie jest równoznaczna z zapowiedzią rozwiązania siłowego. [b]Jednak było hasło, że „na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.[/b] To była propaganda bezpieki, która w ten sposób podjudzała aparat partyjny przeciwko „Solidarności”. To, że pan Zdzicho napisał w małym pisemku w Pacanowie o wieszaniu komunistów, to było życzenie pana Zdzicha a nie całej „Solidarności”. Oczywiście komuniści rządzili w Polsce przez 50 lat, mordowali tysiące ludzi bez sądów i coś takiego jak sucha gałąź wielu z nich z całą pewnością się należała. Ale to jest zupełnie inna sprawa. [b]Myśli pan, że Jaruzelski świadomie kłamie, że groziła nam interwencja czy w to wierzy? [/b] Ludzie, którzy często kłamią, bardziej wierzą w swoją wersję, niż w rzeczywistość i to jest przypadek Jaruzelskiego. Ten mechanizm znają sędziowie na całym świecie. Wiedzą, że przestępcy konstruują swoją wersję wydarzeń i dadzą się porąbać w jej obronie. A Jaruzelski dziwnym trafem nie pamięta tego co sam mówił: że obrona socjalizmu jest ważniejsza niż obrona niepodległości Polski. Zapomniał jak bronił interesów imperium sowieckiego, przedkładając je nad interes narodu polskiego. Przecież on już w latach 40-tych tłumił desperackie działania niepodległościowe takich organizacji jak Wolność i Niezawisłość. To między innymi on zagarniał ludzi walczących o niepodległość i dostarczał ich do kazamatów bezpieki, gdzie ginęli albo wychodzili po latach więzienia kompletnie połamani. To są fakty udowodnione i potwierdzone przez pracę historyków z IPN. Stąd nienawiść tych ludzi do Instytutu Pamięci Narodowej. [b]Co pan zatem sądzi o dociekaniu prawdy przez IPN na temat Lecha Wałęsy?[/b] Że to jest słuszne i potrzebne. Wałęsa uczynił ważne i wielkie rzeczy dla wolności Polski. Ale to wcale nie znaczy, że nie należy opisywać jego całego życia. Takie mówienie jest śmieszne. Sądzę, że ci, którzy dziś protestują przeciwko prześwietlaniu życiorysu Wałęsy, będą się w przyszłości tego wstydzili. Źle oceniam prezydenturę Wałęsy i jego postrzeganie historii. Mówić „ja przyniosłem wolność Polsce”, to znaczy zapomnieć o bohaterach z lat 40. czy 50-tych, którzy stracili życie walcząc o wolną Polskę. Gdy Wałęsa mówi „ja to zrobiłem”, to dla mnie jest to smutne i śmieszne. Ale wspaniale się zachował w czasie internowania. Nie zgodził się też na tworzenie fikcyjnych związków zawodowych. To jest ogromna zasługa Wałęsy. A chwila słabości jaką miał w latach 70-tych i fakt, że później wyplątał się z matni SB, świadczy tylko na jego korzyść. [b]Pana koledzy z PO mówią, że nie ma co grzebać w przeszłości Wałęsy.[/b] Mój przyjaciel Stefan Niesiołowski tak mówi. Mamy inne zdanie ale pozostaniemy przyjaciółmi. [b]Dlaczego książka o Wałęsie wywołała takie silne emocje?[/b] Przypuszczam, że to był odruch obronny. Jednak nie sposób opisać tego fenomenu jakim było dojście Polaków do niepodległości od 1949 do 1989 roku, bez opisania mechanizmu zdrady, prowokacji i podstępu. I tego, w jaki sposób SB osaczała ludzi, którzy podejmowali działalność na rzecz niepodległości. W przeciwnym razie powstanie fałszywy obraz, całego narodu walczącego z reżimem. Przecież byli zdrajcy, mali ludzie, tacy, którzy się bali i tacy, którzy przełamywali strach. To wszystko trzeba opisać. [b]IPN dobrze opisuje tę historię? [/b] Tak. IPN ma na tym polu ogromne zasługi. [b]Ale uważa Pan, że trzeb ograniczyć odstęp do archiwów IPN...[/b] Chodziło mi tylko o to, żeby był jakiś tytuł dostępu do akt. Niech mają do nich wgląd naukowcy i dziennikarze, ale nie każdy. To otwierałoby możliwość zbierania informacji choćby o sąsiadach po to, żeby im dokuczać. Jestem temu przeciwny. Za to od dawna walczę o to, żeby IPN odszyfrował pseudonimy tajnych współpracowników SB, którzy na mnie donosili. Do dzisiaj nie mogę się tego doprosić. Niektórzy agenci, działający w środowisku polonijnym, cały czas są chronieni, pod pretekstem, że pracowali w kontrwywiadzie. A nie był to żaden kontrwywiad tylko zwyczajne szpiclowanie po to, żeby skłócać ludzi. [b]To chyba nie tak, skoro jedna z osób, którą pan oskarżył, że była agentem, otrzymała status pokrzywdzonego z IPN? [/b] Ci agenci, gdy zwrócą się do IPN, dostają status pokrzywdzonego, bo takie są przepisy. Istnieje tzw. „klauzula Kiszczaka” w jednej z PRL-owskich ustaw. Ona na zawsze okrywa tajemnicą działania wywiadu PRL, pod którego przykrywką działali nie tylko szpiedzy, ale też cała masa kapusiów. Obiecaliśmy ujawnić te agentury i zastanawiamy się w Platformie, jak to zmienić. Nie wiem czy zbierzemy większość. [b]PiS pewnie wesprze taką inicjatywę. [/b] Nie jestem pewien. Przecież to Jarosław Kaczyński awansował Andrzeja Kryżego - gościa, który mnie skazał – na wiceministra sprawiedliwości. [b]A uda się Platformie odebrać wysokie emerytury SB-kom? [/b] Moi koledzy są zdeterminowani, żeby do tego doprowadzić. Nie można czerpać korzyści z niesłusznie nabytych przywilejów. Problemem są jedynie SB-cy, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani i pracowali w wolnej Polsce. Uważam, że jeżeli komisja weryfikacyjna dopuściła ich do pracy, to nie wolno rewidować ich emerytur. [i]Zobacz sylwetkę Andrzeja Czumy [link=http://www.rp.pl/artykul/252422.html]na naszych stronach[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL