Magistrowie/studenci

Opłaty na studiach: groźba skreślenia

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Podwyższanie czesnego na studiach wymaga akceptacji studenta. Nie można zatem skreślić go z listy za to, że nie wniósł opłaty, na którą się nie zgodził – twierdzi Leszek Cieśla, przewodniczący Parlamentu Studentów RP, członek prezydium Państwowej Komisji Akredytacyjnej
Na wielu uczelniach nowy rok akademicki przywita studentów podwyżkami opłat za studia. Najczęściej dowiadują się o nich z korytarzowej gabloty, zarządzenia kanclerza czy informacji dziekanatu. Oczywiście na uiszczenie wyższych stawek wyznacza się krótki czas, nawet do 1 października, pod groźbą skreślenia z listy studentów. Parlament Studentów RP zalewa więc fala skarg i pytań o prawną dopuszczalność takiego postępowania. Co na ten temat mówią przepisy?
Art. 190 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (dalej: ustawa) stanowi, że kierownik podstawowej jednostki organizacyjnej może skreślić studenta z listy studentów w razie (...) niewniesienia opłat związanych z odbywaniem studiów. Z punktu widzenia rozważanego problemu istota sprawy sprowadza się więc do określenia, czy opłata w podwyższonej bez zgody studenta wysokości, jedynie żądana przez uczelnię, jest już „związana z odbywaniem studiów”? Grożenie studentowi bezpodstawnym skreśleniem może zostać uznane za wypełniające znamiona art. 286 § 1 kodeksu karnego Zgodnie z art. 99 ustawy „Wysokość opłaty za usługi edukacyjne związane ze studiami na uczelni publicznej ustala rektor, a zasady pobierania i wysokość opłat na uczelni niepublicznej określa organ wskazany w jej statucie”. Jednak z samego faktu ustalenia wysokości nie wynika jeszcze związanie studenta daną opłatą. Do tego wymagane jest akceptujące oświadczenie woli obu stron. Dopiero bowiem zgoda studenta na uiszczanie opłaty w danej wysokości sprawia, że staje się on nią związany. Wtedy taka opłata spełnia warunek „związanej z odbywaniem studiów”, a jej nieuiszczenie upoważnia do skreślenia z listy studentów. Przecież samo wystawienie ceny na towarze w sklepie jeszcze nie wiąże klienta, który może po prostu z danej oferty nie skorzystać, może negocjować cenę, a zapłacić musi, dopiero gdy oświadczy wolę nabycia towaru. Podobnie korzystający z miejskiej komunikacji, choć nie ma możliwości negocjować ceny biletu, to jednak karę za „jazdę na gapę” zapłaci dopiero, gdy bez biletu wybierze się w podróż, a nie gdy odmówi podróżowania po wyższej cenie. Przede wszystkim student może powołać się na wcześniej ustaloną wysokość opłaty, np. zagwarantowaną w umowie na więcej niż rok, ważne jednak, aby miał na to silne dowody, najlepiej w pisemnej umowie. Niestety, nieuczciwe uczelnie próbują zmusić studentów do wniesienia podwyższonych opłat, mimo braku ich zgody, aby następnie przedstawić fakt ich uiszczenia właśnie jako dowód akceptacji ich nowej wysokości. Często nawet grożą skreśleniem z listy studentów. Co zrobić w takiej sytuacji? Po pierwsze pamiętać, że od decyzji o skreśleniu można się odwołać i jeśli nie nadano jej rygoru natychmiastowej wykonalności, to samo wniesienie odwołania zawiesza wykonalność decyzji. Przedłuża także posiadanie statusu studenta (wynikających z tego wszelkich praw) aż do czasu ewentualnego podtrzymania skreślenia przez organ odwoławczy.Po drugie w odwołaniu od takiego skreślenia (dokonanego na podstawie niewniesienia opłat, na jakie student nie wyraził zgody) należy podnieść przede wszystkim ów brak zgody, który sprawia, że takiej opłaty nie uznamy za „związaną ze studiami”. Grożenie studentowi bezpodstawnym skreśleniem może zostać uznane za wypełniające znamiona art. 286 § 1 kodeksu karnego: „Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (...) 3. W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Ponadto kodeks cywilny w art. 87 stanowi, że kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, ten może uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia, jeżeli z okoliczności wynika, że mógł się obawiać, iż jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe. W dobie licznych świadczeń finansowych przyznawanych studentom lub konieczności niezwłocznej spłaty kredytu studenckiego groźba pozbawienia statusu studenta może zostać uznana za powodującą „poważne niebezpieczeństwo majątkowe”. Tak więc w sytuacji utrzymującego się braku zgody studenta na podwyżkę uczelnia nie ma dostatecznych podstaw prawnych, by z tego powodu skreślić go z listy. Ale co wtedy, jeśli student nie posiada dowodu umownego ustalenia, że dotychczasowa wysokość opłat będzie obowiązywała dalej, np. do końca studiów, czy nie przekroczy określonej wysokości. Wtedy uczelnia może odmówić świadczenia wzajemnego (wg art. 99 ustawy: publiczna – usług edukacyjnych związanych, niepubliczna – studiów). Aby uniknąć takiej sytuacji, należy dokładnie określać w umowie wysokość opłat na cały czas studiów. Zwolennicy tradycyjnej wszechwładzy uczelni nad studenckimi portfelami powinni pamiętać, że według orzecznictwa (z uzasadnienia wyroku SOKiK sygn. akt XVII Amc 80/04 z 12 grudnia 2005 r.) ale i treści ustawy stanowiącej wprost o usługach (art. 99 ust. 1) i umowie (art. 160 ust. 3) między studentem a uczelnią występuje relacja cywilnoprawna, której zasadą jest wymóg zgodnego oświadczenia woli, w tym co do wysokości opłat. Dlatego zdaniem Parlamentu Studentów RP rewizji wymaga stanowisko ministerstwa w tym zakresie (DSW-6-ML-4020-14/05 z 26 sierpnia 2006r.), gdyż jego skutki nie służą podnoszeniu jakości kształcenia. Usługodawca, który może jednostronnie dyktować warunki cenowe klientowi, nie ma motywacji, by dbać o jakość swej usługi.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL