Sądownictwo

Bardzo kosztowny proces szefów PZU

Śledczy czekają na tłumaczenie informacji o transakcjach przeprowadzonych na koncie m.in. Władysława Jamrożego. Na zdjęciu były szef PZU przed sejmową komisją śledczą w 2005 roku
Forum
Prokuratura wyda blisko 700 tysięcy złotych. To koszt przetłumaczenia ponad 20 tysięcy dokumentów w śledztwie dotyczącym zagranicznych kont m.in. Jamrożego i Wieczerzaka
Warszawskie Biuro ds. Przestępczości Zorganizowanej od kilku miesięcy bada wątek wyprowadzania pieniędzy PZU na zagraniczne konta bankowe należące m.in. do byłego szefa PZU Władysława Jamrożego i byłego szefa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka.
Prokuratorzy czekają na dokończenie tłumaczenia ponad 23 tysięcy stron dokumentów z wyspy Jersey, gdzie miały trafiać pieniądze PZU. Polscy śledczy otrzymali je w ramach międzynarodowej pomocy prawnej. – Część została już przetłumaczona przez biegłego, resztę mamy otrzymać w ciągu roku – mówi prokurator Mariusz Ejfler, prowadzący sprawę. Z naszych informacji wynika, że koszt tłumaczenia dokumentów wyniesie około 700 tys. zł. Zgodnie ze stawkami prokuratorskimi za przetłumaczenie jednej strony z języka angielskiego biegły otrzymuje 23 zł, ale ze względu na skomplikowany charakter materiałów w tej sprawie (np. język fachowy, odręczne notatki) stawka jest większa i wynosi blisko 30 zł za stronę.
Część kosztów tłumaczeń pokryła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która przez dziewięć miesięcy zajmowała się sprawą kont byłych szefów PZU. Resztę zapłaci Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. Prokurator Ejfler twierdzi, że przetłumaczenie wszystkich dokumentów jest konieczne. – Chodzi o to, aby nikt nie zarzucił nam wybiórczego traktowania materiału dowodowego. Nie wykluczone jednak, że może uda nam się zmniejszyć koszty, negocjując niższe stawki za tłumaczenie – mówi. Według Ejflera dokumenty z Jersey mogą rzucić nowe światło na sprawę wyprowadzania pieniędzy z PZU. – Znany bowiem będzie mechanizm oraz sposób, w jaki transferowano tam pieniądze PZU pochodzące z różnych transakcji oraz umów – zakłada Ejfler. Śledztwo dotyczące zagranicznych kont bankowych należących m.in. do byłych szefów PZU wszczęto w 2003 roku po artykułach „Rzeczpospolitej” i „Poland Monthly”. Nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. Wieczerzakowi i Jamrożemu postawiono natomiast zarzuty dotyczące milionowych nadużyć, jakich mieli się dopuścić w PZU i PZU Życie. Akt oskarżenia Wieczerzaka dotyczący narażenia firmy na 170 mln zł strat był już w sądzie, ale został cofnięty do prokuratury z powodu błędnej ekspertyzy biegłego. masz pytanie, wyślij e-mail do autorap.nisztor@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL