Świat

Miedwiediew i Sarkozy: osiągnęliśmy porozumienie

Dimitrij Miedwiediew, Jose Manuel Barroso i Nicolas Sarkozy (od lewej)
AFP
Prezydenci Rosji i Francji potwierdzili, że punktem wyjścia uregulowania konfliktu w Gruzji powinien być plan pokojowy, który uzgodnili podczas swojego poprzedniego spotkania 12 sierpnia w Moskwie. Rosjanie zadeklarowali wycofanie swych wojsk ze strefy buforowej.
Prezydenci ogłosili, że w ciągu tygodnia rosyjskie wojska wycofają się z okolic miast Poti i Senaki w Gruzji. W ciągu 10 dni nastąpi ich pełne wycofania na pozycje sprzed konfliktu w Osetii Południowej.
Siły gruzińskie do końca września wrócą do miejsc stałej dyslokacji. 15 października w Genewie rozpoczną się międzynarodowe rozmowy na temat Osetii Płd. i Abchazji.
Sarkozy w Moskwie nakłaniał Rosję do wywiązania się ze wszystkich punktów sierpniowego planu pokojowego. Prezydentowi Francji, która w tym półroczu przewodniczy UE, towarzyszą szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i koordynator dyplomacji UE Javier Solana. W czasie, gdy w Moskwie toczą się rozmowy o wycofaniu rosyjskich żołnierzy z Gruzji, Rosjanie wzmacniają swoje wojska w porcie Poti - oświadczyły władze gruzińskie. - Posterunek w miejscowości Nabada został zwiększony o 50 żołnierzy, którzy przyjechali pięcioma transporterami opancerzonymi. Posterunek w Patara Poti wzmocnił transporter z 10 żołnierzami - podał rząd. - Nie możemy w tej chwili potwierdzić tych informacji - powiedziała rzeczniczka misji OBWE w Gruzji Martha Freeman. Rosja wymieni się jutro oficjalnymi notami o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Osetią Południową i Abchazją - poinformowało wieczorem rosyjskie MSZ. Ministrowie przedyskutują również przygotowane przez ekspertów stron projekty traktatów o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej. Traktaty te mają stanowić podstawę prawną do rozmieszczenia na terytorium obu republik rosyjskich baz wojskowych. Moskwa uznała niepodległość Osetii Płd. i Abchazji 28 sierpnia. Miedwiediew podjął unijną misję w podmoskiewskim zamku Mein Dorf, sąsiadującym z jego rezydencją w Gorkach. Po zakończeniu rozmów, na spotkaniu z dziennikarzami rosyjski prezydent określił stanowisko UE wypracowane na brukselskim nadzwyczajnym szczycie jako zrównoważone. - Nie chcemy pogorszenia stosunków z naszymi europejskimi partnerami - dodał. Obaj prezydenci podkreślali, że porozumienie zostało osiągnięte, a Unia i Rosja dążą do partnerstwa i pokoju. - Partnerstwo między Unią, Rosją nie jest zagrożone - stwierdził Nicolas Sarkozy. Skrytykował jednak Rosjan za uznanie niepodległości Osetii i Abchazji. Przypomniał o tym, że są odpowiednie procedury międzynarodowe, które uruchamia się w takich sytuacjach. - Jeśli wszystko będzie tak jak ustaliliśmy to konflikt zakończy się w miesiąc od rozpoczęcia - zachwalał francuski prezydent. Prezydent Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że Rosja uzyskała gwarancje Unii Europejskiej w sprawie niestosowania siły przez Gruzję. Teraz Moskwa zgadza się wycofać wojska ze strefy buforowej w Osetii Południowej, jeśli zostaną tam rozmieszczone siły międzynarodowe. Jeszcze rano Rosja była przeciwna niezależnej misji obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji - podkreślał rzecznik rosyjskiego MSZ Andriej Niestierienko. Niestierienko mówił, że rozmieszczenie unijnych sił obserwacyjnych doprowadziłoby do zbędnego "rozdrobnienia" międzynarodowych wysiłków obserwacyjnych ONZ i OBWE. Rzecznik rosyjskiego MSZ wyraził żal, że ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej w trakcie spotkania w Awinionie nie skrytykowali - jak to określił - "winowajcy aktu agresji przeciwko Osetii Południowej". Dodał, że nie wezwano też Gruzji do podpisania z Osetią Południową porozumienia o stosowaniu siły. Rosyjscy żołnierze bez powodu zawrócili konwój humanitarny ONZ na granicy utworzonej przez Rosjan strefy buforowej między Gruzją a Osetią Południową Konwój czterech samochodów ONZ najpierw czekał ponad godzinę na punkcie kontrolnym w gruzińskiej wiosce Karaleti, a następnie został zawrócony po krótkiej rozmowie z rosyjskim generałem, który przybył na miejsce. - Usiłowaliśmy oszacować potrzeby humanitarne. Dziś się nie udało i mam nadzieję, że uda nam się później - powiedział David Carden, koordynator misji z ramienia Światowego Programu Żywnościowego (WFP) i UNICEF-u. Dzisiaj w Moskwie prezydent Francji Nicolas Sarkozy, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso oraz koordynator unijnej polityki zagranicznej Javier Solana będą usiłowali przekonać rosyjskie władze do realizacji planu pokojowego w Gruzji. Następnie udają się do Tbilisi, gdzie spotkają się z prezydentem Micheilem Saakaszwilim.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL