fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Przedsiębiorca przed sądem nie będzie traktowany jak prawnik

Nie można bez wezwania do zapłaty odrzucać apelacji, kasacji czy innej skargi przedsiębiorcy tylko dlatego, że nie umiał jej należycie opłacić
Trybunał uznał 26 czerwca 2008 r. (sygn.: SK 20/07), że przepis kodeksu postępowania cywilnego, który stosuje tak surową sankcję w sprawach gospodarczych wobec przedsiębiorców niereprezentowanych przed sądem przez profesjonalnego prawnika, jest niezgodny z konstytucją.
Orzeczenie jest odpowiedzią na skargę spółki Klinkmar, która przegrała w sądzie i musiała zapłacić przeciwnikowi procesowemu pewną kwotę. Od wyroku wniosła apelację, zarzucając sądowi uchybienia proceduralne, które pozbawiły ją możliwości przedstawienia swojej argumentacji, a w konsekwencji wywołały niekorzystny wyrok. Sąd I instancji odrzucił apelację, bo nie została opłacona. Sąd okręgowy podtrzymał to stanowisko, powołując się na przepis (art. 1302, § 4 zd. pierwsze w zw. z § 3 w brzmieniu nadanym w ustawie z 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych) o odrzucaniu bez wezwania do opłaty pisma skierowanego do sądu przez przedsiębiorcę w sprawie gospodarczej także wówczas, gdy nie reprezentuje go adwokat ani radca prawny.
Spółka napisała do TK, że nakładanie na przedsiębiorcę obowiązków takich samych jak na pełnomocnika sądowego jest nieporozumieniem. Przedsiębiorcą jest bowiem zarówno właściciel kiosku z pietruszką, jak i prezes konsorcjum z liczną ekipą prawników. Można mówić ponadto o obowiązkach przypisanych sądowi, bo to on z urzędu zna prawo. Przedsiębiorcę można uznać za profesjonalistę wyłącznie w sprawach z jego zakresu działania. Tymczasem rozszerzanie na niego wymagań kierowanych do adwokatów i radców spowodowało, że spółka pozbawiona została prawa do przedstawienia swoich argumentów sądowi II instancji – napisano we wniosku do TK.
Do skargi spółki przyłączył się rzecznik praw obywatelskich. Ani on, ani marszałek Sejmu i prokurator generalny nie mieli wątpliwości, że zaskarżony przepis narusza konstytucyjne prawo do merytorycznego rozpatrzenia sprawy i do zaskarżenia orzeczeń sądu I instancji. Na rozprawie mówiono, że celem uchwalonego w 2005 r. przepisu było usprawnienie pracy zasypanych sprawami sądów. Okazuje się jednak, że cel nie został osiągnięty, bo procedura odwołań od decyzji o odrzuceniu nieopłaconych wniosków wręcz wydłużyła postępowanie, a postawienie względów ekonomii procesowej ponad prawem do sprawiedliwego procesu naruszyło konstytucję.
Trybunał uwzględnił te argumenty. W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Wojciech Hermeliński stwierdził, że główną wadą poddanej ocenie TK regulacji jest zamknięcie drogi do merytorycznego zbadania zarzutów, których dotyczą przysługujące przedsiębiorcy środki odwoławcze i środki zaskarżenia (są to: apelacja, zażalenie, kasacja, skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, sprzeciw od wyroku zaocznego, zarzuty od nakazu zapłaty, skarga na orzeczenie referendarza).
Tym samym przepisy te wpływają na jego prawo do zaskarżenia orzeczeń wydanych w sprawach gospodarczych. W takich sprawach zazwyczaj występują profesjonaliści, ale o ewentualnym odrzuceniu nieopłaconego odpowiednio wniosku może decydować wyłącznie profesjonalizm prawny, a nie jakikolwiek – stwierdził TK.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA