fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kopalnie znów negocjują podwyżkę cen węgla

Rzeczpospolita
Drożej nawet od lipca. Tylko Kompania Węglowa zapowiada, że nie podniesie cen w tym roku. Pozostałe firmy mogą zażądać za węgiel 5 proc. więcej
Kompania Węglowa, która dostarcza polskim elektrowniom 22 mln ton węgla rocznie, mimo wcześniejszych zapowiedzi o ewentualnej renegocjacji kontraktów długoterminowych obiecała, że do końca roku nie zmieni swoich cen. – Jednak dodatkowe dostawy w spotach będą liczone po cenach eksportowych – zapowiada Zbigniew Madej, rzecznik KW. A te są o 30 proc. wyższe.
Ale jak się dowiedzieliśmy, KW już teraz myśli o przyszłorocznej podwyżce cen dla energetyki zawodowej. – Siądziemy do takich rozmów pod koniec roku – przyznaje Madej. Z szacunkowych danych „Rz” wynika, że elektrownie za dostawy paliwa w długoterminowych kontraktach płacą teraz średnio ok. 170 zł za tonę, w spotach (dostawach poza kontraktem długoterminowym) może być to ponad 220 – 230 zł, bo ceny węgla w portach na rynkach światowych dochodzą już do 200 dolarów za tonę, a to one kształtują polskie ceny eksportowe. Nie wiadomo natomiast, o ile miałyby wzrosnąć ceny dla energetyki w 2009 r. (w 2008 r. podskoczyły średnio o 11 – 12 proc. w stosunku do 2007 r.).
– Nikt nie traktuje serio zapowiedzi Kompanii Węglowej, że nie będzie w tym roku podwyżki. Jednak ta firma zachowuje się i tak bardziej fair wobec swoich odbiorców niż Katowicki Holding Węglowy – mówi jeden z szefów elektrowni chcący zachować anonimowość. – Są sygnały, że holding żąda wyższych cen od elektrowni, i to nawet już od 1 lipca.
Rzeczywiście – KHW przyznaje, że rozmawia o nowych cenach m.in. z elektrowniami Kozienice i Opole.
– Chcemy renegocjować kontrakty, ale nie wiemy, jaką podwyżkę uda się ustalić – potwierdza Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW. Jako główne powody decyzji o podwyżce wskazuje rosnące ceny energii, również dla kopalń, oraz wyższe koszty usług i maszyn, a także ceny światowe.
Zdaniem naszego rozmówcy, szefa elektrowni, chodzi o 4 – 5-proc. podwyżkę. – Na początku roku firmy węglowe wystąpiły do elektrowni o zmianę cen w kontraktach zawartych kilka miesięcy wcześniej. W rezultacie w lutym i marcu weszła w życie podwyżka. Upłynęły zaledwie trzy miesiące i pojawia się żądanie kolejnej. Powstaje więc pytanie, czy we wrześniu sytuacja się powtórzy – dodaje.
– U nas ceny są negocjowane z odbiorcami średnio co pół roku, ale kontrakty obejmuje tajemnica handlowa – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej, największego w Europie producenta węgla koksującego.
Zakupy węgla stanowią połowę kosztów produkcji energii. Każda podwyżka ceny węgla o 10 proc. jest równoznaczna ze wzrostem ceny energii o około 5 proc.
Na razie jednak trudno ocenić, czy i jak obecne żądania firm górniczych wpłyną na ceny energii w kraju. Raczej nie powinno to spowodować podwyżek dla odbiorców prądu, bo sprzedawcy już zakontraktowali go do końca roku.Zdaniem naszego rozmówcy problemy mogą się pojawić również w rozmowach o dostawach na przyszły rok. – Spółki węglowe nie chcą jeszcze rozpocząć rozmów z elektrowniami w tej sprawie, negocjacje umów przesuwają na wrzesień.
Z danych Ministerstwa Gospodarki za cztery miesiące 2008 r. wynika, że na koniec kwietnia wydobycie węgla kamiennego było o 8 proc. niższe niż w analogicznym okresie 2007 r. i wyniosło 28,5 mln ton. Energetycy obawiają się, by nie powtórzyła się sytuacja z końca 2007 r., gdy kopalnie nie były w stanie wywiązać się z umów na dostawy. Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych, które zrzesza 25 największych zakładów w kraju, zaapelowało w liście do wicepremiera Waldemara Pawlaka, by zainteresował się tym problemem.
Na koniec kwietnia ceny węgla rok do roku wzrosły średnio o 26 proc. Energetyka płaci o ok. 19 proc. więcej.
Być może już od 1 stycznia 2009 r. obowiązek płacenia akcyzy za prąd zostanie przeniesiony z elektrowni na spółki sprzedające energię. Wszystko wskazuje na to, że elektrownie automatycznie nie obniżą wtedy swoich cen o 20 zł na MWh, bo tyle właśnie wynosi podatek. Zdaniem prof.Władysława Mielczarskiego z Politechniki Warszawskiej ceny hurtowe mogą spaść najwyżejo 10 zł (na MWh).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA