fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Rosną szanse na odnalezienie po latach

Materiały fundacji ItakaKarolina Siwek z Połańca. Zaginęła w 1999 roku w wieku 14 lat. Na zdjęciu portret stworzony przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczn
Archiwum
20 policjantów z całego kraju szkoli się, jak stworzyć aktualny portret zaginionego, na przykład kilkanaście lat temu, dziecka
Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji szkoli policyjnych ekspertów z tworzenia tzw. progresji wiekowej, czyli odtworzenia po latach wyglądu osób zaginionych.
To policjanci z całej Polski, z laboratoriów kryminalistycznych, głównie specjaliści od portretów pamięciowych. Szkolenie zakończy się pod koniec roku egzaminem.
– Widziałem próbki pracy moich ludzi. Wyniki są oszałamiające – przyznaje naczelnik śląskiego Laboratorium Kryminalistycznego przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach inspektor Zbigniew Szachnitowski.
Ze Śląska, w którym statystycznie ginie co roku najwięcej dzieci, z regresji (odmładzanie) i progresji wiekowej szkoli się aż trzech policjantów. – Aktualny portret, na przykład dziecka, które zaginęło kilka, kilkanaście lat temu, zwiększy szanse na odnalezienie – dodaje Jerzy Skrzycki z fundacji Itaka, która zajmuje się poszukiwaniem zaginionych.
Teraz niestety, poza kilkoma wyjątkami, szuka się osób na podstawie starych zdjęć z rodzinnego albumu. Powód? Brak specjalistów. A w przypadku dzieci między czwartym a dziesiątym rokiem życia fotografie stają się nieaktualne już po kilku miesiącach.
W Polsce jest tylko jeden specjalista od progresji i regresji wiekowej. To podinspektor Dariusz Zajdel, ekspert z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego. – Nie opieramy się na banku twarzy, jakie posiadają Stany Zjednoczone, ale na własnym doświadczeniu, i opracowujemy własną metodę progresji wiekowej – tłumaczy Robert Horosz z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji w Warszawie. Portret tworzy się na podstawie porównania zdjęć rodziców z młodości i progresji wiekowej dziecka z ostatnich lat. Porównuje się układ oczu, rozstaw nosa, uwarunkowania genetyczne rodziny, np. skłonność do opadających kącików oczu.
Z roku na rok ginie coraz więcej osób, w tym dzieci. Według danych Itaki rocznie odnotowuje się około 15 tysięcy zaginięć, a do bazy fundacji trafia 10 procent z nich. Głównie dzięki interwencji rodzin. Według Dariusza Zajdla dzięki progresjom wiekowym jego autorstwa udało się znaleźć trójkę zaginionych dzieci. – Nie podajemy okoliczności, nie życzą sobie tego rodzice – dodaje Robert Horosz.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA