fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kosmos

Wszyscy pochodzimy z gwiezdnego pyłu?

Życie na Ziemi prawdopodobnie pochodzi z kosmosu. Pojawiło się około 4 miliardów lat temu wraz z meteorytami bombardującymi młodą planetę
Jeden ze składników materiału genetycznego tworzącego DNA prawdopodobnie pochodzi z kosmosu. Do takiego wniosku doszli naukowcy z Holandii, Wielkiej Brytanii i USA badający meteoryt Murchison znaleziony w 1969 r. w Australii.
Wyniki ich badań, ogłoszonych wczoraj w piśmie naukowym „Earth and Planetary Science Letters”, mogą pomóc w wyjaśnieniu, skąd pochodzi życie na Ziemi. Po latach badań zespół naukowców ustalił, że meteoryt zawiera cząsteczki uracylu i ksantyny, zasad, prekursorów molekuł wchodzących w skład DNA i RNA.
Naukowcy starali się odpowiedzieć na pytanie, czy odkryte przez nich w meteorycie cząsteczki przybyły wraz z nim na Ziemię czy też powstały na skutek zanieczyszczeń już po upadku meteorytu. Szczegółowa analiza laboratoryjna wskazuje na tę pierwszą możliwość: cząsteczki zawierają izotop węgla, który powstaje tylko w przestrzeni kosmicznej, co oznacza, że uracyl także pochodzi z kosmosu.
– Wiemy, że około 3,8 – 4,5 miliarda lat temu Ziemię bombardowały duże meteoryty, które niosły ze sobą cząsteczki organiczne. W tym samym czasie na naszej planecie powstawały prymitywne formy życia. Wierzymy, że jego źródłem były cząsteczki przyniesione przez spadające meteoryty – powiedziała dr Zita Martins z Imperial College London, główna autorka opracowania. Wraz z Markiem Sephtonem uważa, że wyniki badań to krok naprzód w poznaniu początków życia na Ziemi.
Ewa Szuszkiewicz - astrofizyk, Uniwersytet Szczeciński
Związków, które odkryli naukowcy w składzie meteorytu Murchison, szukaliśmy od dawna, zwłaszcza że jest on znany od lat i bardzo intensywnie badany. Mimo że wyniki mogą być obarczone błędem, to bardzo obiecujące odkrycie. Przybliża nas do zrozumienia, jak powstało życie na Ziemi. Jeżeli naukowcy się nie pomylili, znaczyłoby to, że molekuły, zalążki życia, zostały przyniesione z kosmosu i znalazły jakąś sprzy- jającą niszę. Związki, które odnaleziono w składzie meteorytu, występują w dużej ilości w naszej galaktyce. Jeśli hipoteza zaproponowana przez zespół naukowców jest prawdziwa, to życie jest stosunkowo łatwo przenieść. Może to także oznaczać, że ognisk życia jest w naszej galaktyce znacznie więcej, niż nam się dzisiaj wydaje. Nie tylko zresztą w naszej, jest przecież mnóstwo podobnych we wszechświecie. Znaczyłoby to, że wszyscy pochodzimy z kosmosu i pewnie nie jesteśmy samotni.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorak.urbanski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA