fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

"Robocza" wojna SLD z Kościołem

Aleksander Kwaśniewski jako prezydent uczestniczył w uroczystościach religijnych. Na zdjęciu - prezydencka para w sanktuarium w Łagiewnikach, 2005 rok
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Nie chcemy walki z Kościołem, ale rozdziału Kościoła od państwa, bo chcemy zeuropeizować Polskę - tak politycy SLD tłumaczą zawartość odkrytych przez dziennikarzy dokumentów programowych partii. Usunięcie symboli religijnych z urzędów, refundowanie antykoncepcji i ułatwienie aborcji - to niektóre z pomysłów.
Do dokumentów dotarł "Newsweek". Według nich, SLD chce, żeby z armii, policji, Straży Granicznej i Służby Celnej usunięci zostali kapelani. Wszelkie uroczystości państwowe powinny mieć charakter świecki, dlatego urzędnicy wszystkich szczebli nie powinni oficjalnie uczestniczyć w uroczystościach religijnych. Symbole religijne powinny zniknąć z lokali urzędowych - w tym Sejmu i Senatu. Ponadto Sojusz domaga się równych wynagrodzeń dla mężczyzn i kobiet, prawa do refundacji zapłodnienia in vitro, antykoncepcji, edukacji seksualnej i aborcji.
- To tylko roboczy dokument, który ostatecznie nie wszedł wcale po obrady kongresu - wyjaśniał w TVN24 Tomasz Kalita, rzecznik SLD. Pod rozwagę delegatów projekt nie został skierowany, bo "wymagał przemyśleń". Polskiej Agencji Prasowej rzecznik wyjawił, że stanowisko dotyczące rozdziału Kościoła od państwa zostało przygotowane na prośbę partii przez znawcę prawa wyznaniowego dr. Pawła Boreckiego.
Były szef Sojuszu i przewodniczący jego klubu parlamentarnego Wojciech Olejniczak przyznał, że widział dokumenty, ale nie sądzi "by kiedykolwiek zostały przyjęte".
Rzecznik Kalita zaznaczył, że Sojusz nie walczy z Kościołem, ale o świeckie państwo. - Polskie społeczeństwo organizuje się na nowo, dlatego potrzebuje nowego określenia stosunków państwo-Kościół - przekonywał.
Stefan Niesiołowski: To są pomysły stalinowskie, to są pomysły na miarę Bieruta
Wtóruje mu inny polityk lewicy, Jerzy Wenderlich. - Sojusz na wojnę z nikim nie chodził, nie chodzi i nie będzie chodził - zapewnił w programie "Kawa na Ławę" w TVN, ale zastrzegł, że od rozmowy na temat rozdziału państwa od Kościoła "nie zamierza się odżegnywać".
- To są pomysły stalinowskie, to są pomysły na miarę Bieruta. Proszę zauważyć, że od 1956 roku w Polsce takich pomysłów nie było - odpowiadał Wenderlichowi poseł PO Stefan Niesiołowski. Uznał "sensacje programowe" Sojuszu za efekt bezideowości tej partii. - Nie mając żadnego programu ani pomysłu na politykę idziecie na wojnę z Kościołem - mówił wicemarszałek Sejmu.
- Dlaczego funkcjonariusze państwowi nie mieliby uczestniczyć w mszach? - dopytywał prezydencki minister Michał Kamiński. - Przecież prezydent Kwaśniewski, który mówił o sobie, że jest niewierzący, uczestniczył w mszach świętych i uroczystościach kościelnych. To był wyraz jego szacunku dla większości katolickiej w Polsce - ciągnął Kamiński stwierdzając, że "w kwestiach światopoglądowych i religijnych Polska osiągnęła kompromis, którego warto się trzymać".
- Nie ma w Polsce przyzwolenia na rynsztokowy antyklerykalizm - to opinia polityka PiS Joachima Brudzińskiego.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA