fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Uwaga! Tu mieszka biegus

Forum
Turystyka w zgodzie z przyrodą nie oznacza, że trzeba rezygnować ze zdobyczy cywilizacji czy chodzić na palcach po lesie
Ile może kosztować głupota? Na przykład 7 tys. euro‚ które jako karę wymierzył hiszpański sąd francuskiemu turyście. Przewinienie Francuza polegało na próbie sfilmowania pary orłosępów‚ które po raz pierwszy od wielu lat założyły gniazdo w hiszpańskiej prowincji Navarra. Zimno panujące na wysokości 1700 m n.p.m. nie ostudziło jego zapału‚ jednak poważnie zaszkodziło ptakom – spłoszeni rodzice pozostawili jajo‚ które uległo wychłodzeniu. Straciwszy lęg, ptaki nie podjęły ponownej próby odchowania potomstwa.
Jako przeciwwagę dla nieroztropnego turysty z Francji można podać przykład polskich wspinaczy‚ którzy na internetowych forach przestrzegają się wzajemnie przed wspinaniem w miejscach‚ w których ptaki przystąpiły do lęgów. Gdyby wszyscy miłośnicy wypoczynku na świeżym powietrzu tak się zachowywali‚ ptakom na pewno lżej by się żyło.
Niestety‚ rzeczywistość często wygląda zdecydowanie gorzej. W Karninie (okolice Gorzowa Wielkopolskiego), w miejscu byłej żwirowni, powstało licznie odwiedzane kąpielisko. Nie byłoby w tym nic złego‚ gdyby nie fakt‚ że ulubioną rozrywką części kąpielowiczów w lecie jest korzystanie ze stromej piaszczystej skarpy jako trampoliny. Widzów zapatrzonych w te popisy nie za bardzo interesuje los jaskółek brzegówek‚ które słyną z tego‚ że swoje gniazda zakładają w norkach wygrzebanych w piasku. Latem młode zaczynają siadywać u wylotów norek‚ czekając na przylot karmiących je rodziców. Osuwająca się skarpa powoduje zasypywanie otworów i nieraz prowadzi do śmierci piskląt. Niestety‚ dotychczasowe próby wyperswadowania amatorom skoków z urwiska ich wyczynów kończyły się z reguły agresywną reakcją z ich strony.
O tym‚ że próby ochrony przyrody często spotykają się z agresją‚ przekonali się członkowie i wolontariusze Fundacji Ja Wisła‚ którzy w ubiegłym roku‚ we współpracy z Mazowieckim Konserwatorem Przyrody‚ znakowali granice wiślanych rezerwatów Wyspy Zawadowskie i Wyspy Świderskie. Oba miejsca należą do ulubionych terenów wykorzystywanych przez miłośników quadów. Wielu z nich nie robi sobie nic z przepisów o ochronie przyrody. Są jednak nadzieje na zmiany – na internetowych forach quadowców pojawiły się wpisy nawołujące do nieniszczenia oznakowań.
Na głośne quady można się natknąć podczas spacerów nad Wisłą w wielu innych miejscach. W czasie obozu ornitologicznego w Pawłowicach koło Dęblina‚ gdzie pomagałem ornitologom z grupy Kuling obrączkować ptaki‚ najmniej pracy mieliśmy w weekendy‚ kiedy przez nadwiślańskie plaże pruły warczące maszyny‚ wzbudzając popłoch wśród żerujących na brzegach ptaków. Płoszenie ma szczególnie duży wpływ na ptaki siewkowe (brodźce‚ biegusy), które podczas corocznej wędrówki pokonują tysiące kilometrów. Dla zmęczonych wędrowców odpoczynek i nabranie sił może mieć kluczowe znaczenie‚ a każda konieczność poderwania się do lotu stanowi niepotrzebną stratę energii.
Przed quadami ptaki mogą uciekać na rzeczne wyspy‚ gdzie gnieździ się wiele rzadkich gatunków‚ np. sieweczki obrożne i rybitwy białoczelne. Wszystkie one potrzebują spokoju‚ który zapewnia im oddzielenie wysp od lądu. To się kończy‚ kiedy poziom wody w rzece się obniża‚ a odpoczywający ludzie z brzegów Wisły przenoszą się na nowo dostępne tereny.
Nad polskim morzem trudno dziś nawet o niewielki fragment piaszczystego wybrzeża‚ który nie zostałby opanowany przez spragnionych słońca plażowiczów. Czasem dochodzi nawet do kłótni o kilka metrów kwadratowych cennego piasku, w których niewiele do powiedzenia mają naturalni mieszkańcy tych terenów‚ czyli ptaki. Idąc wzdłuż plaży, często nie zdajemy sobie sprawy‚ że któryś z leżących pod naszymi nogami kamyków może się okazać jajkiem sieweczki obrożnej. Nieostrożny krok i wielogodzinne wysiłki ptaków‚ słynących m.in. z odwodzenia od gniazda drapieżników poprzez udawanie rannego‚ idą na marne. Szczególnie wrażliwe na niepokojenie są rybitwy. Smuklejsze i bardziej zwrotne od mew‚ z jakimi kojarzy się nam morze‚ nie mają łatwego życia. Ich gniazda w postaci dołków w piasku bywają rabowane przez lisy‚ dziki‚ a także mewy czy wrony. W ostatnich latach do tego niechlubnego zestawu dołączyła‚ wyrządzająca nieraz ogromne szkody‚ norka amerykańska. Aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe wyprowadzenie młodych‚ rybitwy gnieżdżą się na piaszczystych wyspach – zarówno na wybrzeżu‚ jak i na rzekach (np. na Wiśle). Tworzą tam kolonie‚ w obrębie których „sąsiedzi” wspólnie starają się przeganiać nieproszonych gości‚ jednak nie zawsze z sukcesem. Sytuacja staje się bardzo poważna‚ kiedy opada poziom wody (co latem nie należy do rzadkości) i wyspy uzyskują połączenie z lądem. Dotychczas niedostępne‚ stają się celem spacerów i pikników‚ które ludziom dostarczają przyjemności‚ ale dla ptaków są ogromnym stresem.Dlatego przed wyjazdem na urlop warto właściwie wybrać miejsce odpoczynku. Ptaki będą za to wdzięczne‚ a i nam z czystym sumieniem będzie się zdecydowanie lepiej wypoczywało. Turystyka w zgodzie z przyrodą nie oznacza zrezygnowania ze zdobyczy cywilizacyjnych i chodzenia na palcach przez każdy lasek czy nad każdą rzeczką. Jednak czy sprawiałoby nam przyjemność‚ gdyby po mieszkaniu ktoś zaczął nam szaleć na quadzie?
Antoni Marczewski jest liderem Warszawskiej Grupy OTOP (Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków), redaktorem kwartalnika „Ptaki”, ma 22 lata
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA