fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Lasy Państwowe przed sąd

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Iwona Trusewicz
Tartaki mają dość monopolu. Branża drzewna chce, aby Trybunał Konstytucyjny zbadał zasady, na jakich Lasy Państwowe ustalają ceny surowca. Wniosek jest gotowy
– Występujemy, aby Trybunał Konstytucyjny zbadał, czy są zgodne z prawem przepisy, na podstawie których Lasy Państwowe jednostronnie tworzą i zmieniają zasady sprzedaży mienia państwowego, jakim jest drewno – wyjaśnia Bogdan Czemko, dyrektor biura Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
W ostatni weekend walne zgromadzenie izby postanowiło o skierowaniu wniosku do Trybunału za pośrednictwem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Przemysłu Drzewnego.
Lasy Państwowe sprzedają rocznie 31 mln m sześć drewna, uzyskując przychód ok. 6,3 mld zł. – Politykę sprzedaży i ceny kształtuje nie rynek, ale widzimisię kolejnych dyrektorów LP i ich rozporządzenia. Nie możemy się od nich odwołać. Ceny drewna Lasy podnoszą co roku. W tym wzrosły o ok. 10 proc., choć sytuacja na rynku jest nadzwyczajna. USA przestały kupować drewno w Europie i w zagranicznych magazynach znalazła się masa surowca. Co za tym idzie, w Niemczech, Czechach i na Słowacji ceny drewna surowego spadły o 25 proc. Tamtejsze tartaki przecierają drewno i tania tarcica wjeżdża na polski rynek. To grozi szybką upadłością naszych tartaków i bezrobociem dla tysięcy ludzi – ostrzega dyrektor Czemko.
Według Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego w kraju działa około 2500 zakładów kupujących i przerabiających drewno okrągłe, zatrudniających 25 tys. pracowników.
– Dotąd cały surowiec kupowaliśmy w kraju, ale teraz mamy plany zakupów w Niemczech. Na to, co dzieje się na rynku, Lasy Państwowe reagują zbyt wolno i za słabo. Już w grudniu 2007 r. wnosiliśmy na komisji leśno-drzewnej, by Lasy nie podwyższały w tym roku cen. Nikt nas nie posłuchał. W kwietniu, gdy w Europie drewno bardzo staniało, na posiedzeniu komisji leśno-drzewnej wnieśliśmy o 30 proc. obniżkę cen polskiego drewna. Dyrektor Lasów zobowiązał dyrektorów dyrekcji regionalnych do obniżek do maksimum 10 proc. – opisuje sytuację Krzysztof Nowosadko, wiceprezes Stelmet SA, największej firmy tartacznej na rynku, która przeciera ok. 600 tys. m sześc rocznie.
Izba Gospodarcza przyjrzała się dokładnie wysokościom obniżek. Rekord padł w nadleśnictwie w Szczecinie – 7 proc. Obniżki o kilka procent dokonały też dyrekcje LP w Zielonej Górze, Katowicach, Pile, Poznaniu. W pozostałych ceny się nie zmieniły.
– Nie znam wniosku do Trybunału. Mogę tylko zapewnić, że obserwujemy sytuację na europejskim rynku drewna i nasze ceny mogą jeszcze pójść w dół – mówi w rozmowie z „Rz” Przemysław Przybylski, rzecznik Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. – Jeżeli wygramy w Trybunale, to zasady sprzedaży muszą zostać napisane od nowa i znaleźć się w ustawie – mówi Bogdan Czemko.
Struktura właścicielska w państwach zachodniej Europy jest dużo bardziej zróżnicowana niż w Polsce. Sprzyja to konkurencji między sprzedającymi i pozwala kształtować się cenom surowca na zasadach rynkowych.
W Niemczech 47 proc. lasów to własność prywatna, 30 proc. należy do landów, 20 proc. to lasy komunalne, 3 proc. – państwowe. W Szwecji w rękach prywatnych właścicieli jest 51 proc. obszarów leśnych, kolejne 24 proc. posiadają firmy (głównie duże koncerny drzewne), a 18 proc. – państwo.
Na postkomunistycznej Słowacji 42 proc. lasów należy do państwa, w rękach pojedynczych właścicieli prywatnych jest 14 proc., a 25 proc. należy do zrzeszeń właścicieli (głównie osób fizycznych). Tymczasem w Polsce lasy państwowe to 78 proc. wszystkich lasów, prywatne – 18 proc., a 4 proc. inne, w tym komunalne.
i. t.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA