Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Violetta Hamerska: Pogoda zepsuła połowę wakacji hotelarzom

tv.rp.pl
Pierwsza część wakacji dla hotelarzy była dosyć trudna, bo zostało sporo niewykupionych miejsc. Powodem była pogoda i mistrzostwa świata w piłce nożnej – mówi Violetta Hamerska, ekspert hotelowy, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Morze to główny kierunek wakacyjnego wypoczynku Polaków od wielu lat. - Myśląc o wakacjach wybieramy morze. Na drugim miejscu, coraz częściej jest Warmia i Mazury, ale też Wielkopolska cieszy się coraz większym uznaniem. Miłośnicy gór tradycyjnie latem idą w góry, wtedy tam jest mniej ludzi - mówi Hamerska.

Zauważa, że w Bieszczadach powstaje coraz więcej hoteli. - Atrakcyjność Bieszczad polega na tym, że nie ma tam infrastruktury cywilizacyjnej. Są przepiękne tereny, gdzie można odpocząć, trasy są świetnie przygotowane. Powstaje baza, która jest magnesem. Ceny są zaskakująco wysokie i rosną dynamiczniej niż 7 lat temu – ocenia.

Czytaj także: Sinice opanowały Bałtyk. Psują urlopy i pożerają zyski hotelarzy

- To wynika z faktu, że doceniliśmy nasz kraj. Mamy najnowocześniejszą bazę hotelową w Europie. Średnio w roku powstaje co najmniej 100 hoteli. To jest dużo, ale wciąż nie mamy nasycenia jak w Europie Zachodniej. Pakiety hotelowe coraz częściej są dostosowane do lokalnych atrakcji – dodaje.

Hamerska zdradza, że pierwsza część wakacji dla hotelarzy była dosyć trudna, bo zostało sporo niewykupionych miejsc. Powodem była pogoda i mistrzostwa świata w piłce nożnej.

Gość zaznacza, że nowy trend to wyjazdy w ostatniej chwili.

- Decyzję podejmujemy dwa, trzy dni przed wyjazdem i wyjeżdżamy na trzy, cztery doby. Inne wyjazdy stają się już 14-20 dniowe. To pokazuje, że jako społeczeństwo stajemy się zamożni i stać nas na długi wyjazd – tłumaczy.

Zmieniliśmy się jako goście hotelowi. - Jest coraz mniej roszczeniowych gości, stajemy się coraz bardziej świadomi – dodaje.

Hamerska podkreśla, że propagowane są wyjazdy rodzinne razem ze zwierzęciem. - Będzie wymagana edukacja, żeby hotelarze nie bali się przyjmować rodzin ze zwierzętami. Jeśli zwierzę jest przyzwyczajone do podróży, tak samo będzie się zachowywało w hotelu. Nie jest to zło konieczne – zaznacza.

Coraz więcej hoteli powstaje poza głównymi miastami. - Widać wchodzenie marek zagranicznych nawet do miejscowości wypoczynkowych. Usieciowienie jest wciąż w Polsce niskie, między 10-15 procent. Rynek hotelowy jest coraz bardziej atrakcyjny dla funduszy inwestycyjnych i banków – stwierdza.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL