Sądownictwo

Kto nie płaci składek, żegna się z zawodem

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Przedstawiciele kilkunastu zawodów mogą utracić prawo ich wykonywania tylko z powodu niezapłacenia składek na rzecz samorządów. O wykluczeniu decyduje wyłącznie korporacja, a nie sąd
Samorządy zawodowe, do których przynależność jest obowiązkowa, zrzeszają w Polsce kilkaset tysięcy osób. Mają je m.in. architekci, urbaniści i inżynierowie budownictwa, pielęgniarki i położne, prawnicy, lekarze i dentyści. Wszystkie przewidują obowiązkowe składki członkowskie i wykreślenie z rejestrów członkowskich, a tym samym utratę prawa wykonywania zawodu, w razie ich niepłacenia. Wykonywać zawód zaufania publicznego może bowiem tylko ten, kto należy do korporacji. Rodzi to nie lada problemy.
Lech Mackiewicz, łódzki architekt z 25-letnim stażem, uważa przymus płacenia składek za bezprawny i niezgodny z konstytucją. – Kilkadziesiąt złotych miesięcznie to nie problem, ale kwota, jaką od 2000 r. do dziś musiało zapłacić 7,5 tys. członków Izby Architektów RP, przekroczyła 25 mln zł – mówi. – Płacić musi każdy, kto chce wykonywać samodzielną funkcję w budownictwie. Prawo budowlane stwierdza np., że projektować i kierować robotami budowlanymi może tylko osoba wpisana na listę izby samorządu zawodowego. W razie skreślenia traci uprawnienia. Nie może też podpisywać projektów swoim nazwiskiem. Zdarzają się również inne konsekwencje zalegania ze składkami. Rada Izby Notarialnej we Wrocławiu negatywnie zaopiniowała wniosek radcy prawnego do ministra sprawiedliwości o powołanie na notariusza, ponieważ kandydatka nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania obowiązków notariusza. Nie płaciła systematycznie składek członkowskich, a okręgowa izba radców prawnych trzykrotnie wzywała ją pisemnie do ich uiszczenia. Podzielając tę opinię, minister odmówił powołania na stanowisko notariusza. Jego decyzję uchylił w ubiegłym roku dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Identyczny wyrok WSA zapadł też w sprawie innej kandydatki na notariusza. Wątpliwości związane z płaceniem składek mają również lekarze i dentyści. W okręgowych izbach lekarskich jest ich zrzeszonych obowiązkowo 160 tys. – Nie różnimy się od innych państw UE, gdzie przynależność tych dwóch grup do korporacji zawodowych jest obowiązkowa – mówi Tomasz Korkosz, rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej. – Składka to 30 zł miesięcznie, a od emerytów i stażystów – 10 zł. Nie są to więc wygórowane kwoty, ale niektórzy lekarze nie płacą ich, przeważnie z powodu wyjazdu do pracy za granicą. “Od czterech lat przebywam w Wielkiej Brytanii, gdzie wykonuję zawód lekarza, będąc zarejestrowanym w tutejszej izbie lekarskiej i płacąc składki – pisze nasz czytelnik Michał Ch. – Równocześnie na mój adres w Polsce przychodzą ciągłe upomnienia o niezapłaconych składkach oraz informacja, że mogę zaprzestać ich opłacania, ale jestem proszony o zrezygnowanie z prawa wykonywania zawodu”. – W takich sytuacjach lekarze powinni wyrejestrować się z polskiej izby, a po ewentualnym powrocie zarejestrować na nowo – mówi Korkosz. Tego rodzaju problemy korporacyjnych grup zawodowych powodują, że coraz częściej pojawiają się postulaty, aby przynależność do samorządu była dobrowolna. Dariusz Sałajewski, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych Korporacja radców prawnych zrzesza około 23 tys. osób. Nie można wykonywać tego zawodu, nie będąc jej członkiem. Składka członkowska wynosi 85 zł miesięcznie, w tym ubezpieczeniowa 22 zł, a samorządowa 63 zł. W praktyce nie ma problemu z ich płaceniem. Jest to jeden z podstawowych obowiązków członków korporacji, ponieważ to właśnie składki są w zasadzie jedynym źródłem finansowania szerokiej działalności instytucji samorządu radcowskiego. Gdyby takich instytucji nie było – a one przecież kosztują – samorządność byłaby fasadą. Tymczasem właśnie samorządność jest najlepszym rozwiązaniem integrującym społeczności zawodowe w państwie demokratycznym, a jednym z jej podstawowych zadań jest czuwanie nad należytym wykonywaniem zawodu w interesie publicznym. Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.frey@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL