Siatkówka

Pogoda dla bogaczy, czyli czas transferów

Wygranie Pucharu Polski i zapewnienie sobie startu w Lidze Mistrzów nie wystarcza, by zatrzymać najlepszych siatkarzy. W Częstochowie muszą budować drużynę od nowa
Piotr Gacek już podpisał dwuletni kontrakt ze Skrą Bełchatów. Reprezentacyjnego libero przekonały wymierne argumenty czterokrotnych mistrzów Polski. Pozostali przebierają w ofertach.
Nie jest tajemnicą, że po innych siatkarzy Wkręt-Metu najbogatsi wyciągali ręce już w trakcie rozgrywek ligowych. Przed trzecim finałowym meczem ze Skrą Radosław Panas, trener Wkręt-Metu, prosił o cierpliwość tych, którzy nie pozwalali jego zawodnikom spokojnie spać. Po znakomitym, choć przegranym, pięciosetowym spotkaniu wyraził jednak nadzieję, że drużyna się nie rozpadnie i choć część z tych, którzy decydowali o jej charakterze, zostanie. Wszystko wskazuje jednak na to, że były to tylko pobożne życzenia. Możni ligowych rozgrywek podsuwają już do podpisu kontrakty, którym trudno się oprzeć. Krzysztof Gierczyński, czołowy skrzydłowy w Polskiej Lidze Siatkówki, przyznał sam, że jego transfer do Resovii jest już właściwie przesądzony. Sponsor Resovii, informatyczna firma Asseco, chce mieć w tym mieście siatkówkę na najwyższym poziomie, wykłada duże pieniądze (mówi się o budżecie 9 – 12 mln zł) i prawdopodobnie dopnie swego. Niektórzy przekonują nawet, że budżet Resovii jest otwarty, co oznacza, że kupić można każdego.
Resovia chce w nadchodzącym sezonie walczyć o mistrzostwo Polski. Oprócz Gierczyńskiego ma jeszcze na celowniku innych zawodników Wkręt-Metu, między innymi przyjmującego Marcina Wikę i rozgrywającego Pawła Woickiego. Na tego drugiego chrapkę ma też Jastrzębski Węgiel, a na Wikę Mlekpol AZS Olsztyn. I to wcale nie musi być koniec wyprzedaży wicemistrzów Polski. Propozycję z Kędzierzyna-Koźla dostali Robert Szczerbaniuk i Andrzej Stelmach, odejdą też Amerykanie z Brookiem Billingsem na czele. Menedżer Wkręt-Metu Ryszard Bosek nie robi z tego sensacji. – Wkrótce się dowiemy, kto naprawdę odejdzie, a kto przyjdzie. Na razie to tylko plotki. Zasady tej gry są proste. Warunki dyktują najbogatsi. Trudno obrażać się na tych, którzy korzystają z ciekawych ofert. To przecież premia za dobrą grę – tłumaczy. O tym, że działacze w Częstochowie nie zamierzają jednak siedzieć z założonymi rękami, najlepiej świadczy lista tych, którzy mogą trafić pod Jasną Górę. Szykuje się mocny zaciąg z Bełchatowa z Piotrem Gruszką, Danem Lewisem i Michałem Bąkiewiczem na czele. Niewykluczone, że grać tu będą Hiszpan Guillermo Falascka i Francuz Guillaume Samica. Pozostałe kluby też szukają wzmocnień. Sporo pieniędzy do wydania ma Jastrzębski Węgiel, nie poskąpią ich Mlekpol i Skra. Udane zakupy gwarantują ciekawe rozgrywki, więc warto ten transferowy okres uważnie obserwować.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL