Biznes

Czy będziemy musieli rozbierać autostrady kiedy już powstaną

Przed budową trasy S8
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Znaczna część najważniejszych inwestycji drogowych realizowanych w Polsce powstaje w sposób niezgodny z przepisami unijnymi. Chodzi np. o odcinki autostrady A4. Grozi to zamrożeniem miliardów euro dotacji dla Polski.
Bez oceny oddziaływania na środowisko żadna z inwestycji drogowych przed EURO 2012 nie uzyska wsparcia z Unii Europejskiej - poinformował Maciej Nowicki, minister środowiska.
Resort przygotował projekt zmian, które dostosują nasze prawo do unijnych dyrektyw, by nie stracić środków dla naszego kraju - zapowiedział. Do końca roku zmiany powinny wejść w życie - zakłada Nowicki. Ministerstwo przedstawiło do konsultacjach społecznych projekt zmian na swoich stronach internetowych. Nowicki zapowiedział, że spotka się z szefem sejmowej komisji "Przyjazne państwo" Januszem Palikotem, po to, by komisja nie próbowała przeprowadzić własnych zmian w prawie.
- To byłaby strata czasu, gdyby komisja chciała forsować swoje zmiany wbrew dyrektywie europejskiej - dodał. Podkreślił, że Natura 2000 nie blokuje inwestycji drogowych czy kolejowych, jest jedynie jednym z wymogów, które trzeba spełnić przy projektowaniu inwestycji. Pomimo dyrektywy 85/337/EWG z czerwca 1985 realizowane w Polsce oceny oddziaływania na środowisko inwestycji drogowych nie przewidują dwóch etapów procedury kontrolnej. Nie uwzględniają także konsultacji społecznych oraz rozmów z organizacjami ekologicznymi – pisze Gazeta Wyborcza. Z punktu widzenia UE nielegalne są więc całe projekty tras. - Problem dotyczy około jednej trzeciej realizacji - mówi Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego. Formalna procedura prawna przeciwko Polsce została już wszczęta. Sprawa może skończyć się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. Przepisy miały zostać uściślone 27 sierpnia 2007. George Kremlis, szef wydziału ds. polityki spójności oraz ocen oddziaływania na środowisko w Komisji Europejskiej ostateczne ultimatum przekazał osobiście 28 lutego podczas wizyty interwencyjnej w Warszawie. W sejmowej komisji Przyjazne Państwo powstaje jednak alternatywna wersja ustawy. – To projekt-potworek napisany pod dyktando deweloperów, którzy domagają się jak najdalej idących uproszczeń – mówi anonimowy informator. Tymczasem Mikuła ostrzega, że w Hiszpanii z powodu niezgodności ocen z przepisami musiano nawet rozebrać autostradę. W samym programie operacyjnym "Infrastruktura i środowisko" budżet UE przekazuje Polsce 19,4 mld euro na budowę infrastruktury transportowej.
Źródło: Gazeta Wyborcza

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL