fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Alimenty: 3,5 tys. zł to za dużo nawet dla dziecka adwokata

123RF
Nawet wysoki standard życia obojga rodziców nie uzasadnia uznania, że na pokrycie usprawiedliwionych potrzeb życiowych 16-letniego gimnazjalisty potrzeba ponad 4 tys. zł miesięcznie.

Tak uznał Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący powództwo o podwyższenie alimentów dla 16-letniego syna lekarki i adwokata.

Ile kosztuje gimnazjalista

Adwokat Juliusz C. co miesiąc płacił po 1200 złotych alimentów na rzecz syna z pierwszego małżeństwa. Gdy pierworodny ukończył 16 lat, była żona uznała, że wraz z wiekiem wzrosły też jego potrzeby. W imieniu syna zażądała podwyższenia alimentów do 2400 złotych miesięcznie. Argumentowała, że małoletniemu powodowi należy zapewnić nie tylko podstawowe utrzymanie w postaci: ubrania, wyżywienia, środków czystości, przyborów i podręczników szkolnych, opieki lekarskiej, ale także pokryć ponadstandardowe wydatki na leczenie laryngologiczne, ortopedyczne, okulistyczne, dermatologiczne i stomatologiczne. Chłopak uczy się w III klasie gimnazjum, bardzo dobrze się uczy, zdobywa nagrody w konkursach i olimpiadach. Korzysta też z wielu zajęć dodatkowych, korepetycji, obozów , co wiąże się z wydatkami na zakup pomocy naukowych, wyjazdy itd. Matka oszacowała miesięczny koszt utrzymania syna na 4.100 zł plus koszty wyżywienia i środków higieny.

W I instancji Sąd Rejonowy ustalił, że Barbara C. jest lekarką, rocznie osiąga dochody rzędu 73 tys. zł. Na utrzymaniu ma tylko syna, za mieszkanie i media płaci ponad tysiąc złotych miesięcznie. Natomiast Juliusz C. prowadzi kancelarię adwokacką, jest też współwłaścicielem kamienicy, którą wynajmuje. Uzyskuje roczne dochody rzędu 17 tys. zł. Oprócz siebie utrzymuje też córkę z drugiego małżeństwa. Miesięczne koszty utrzymania syna ocenił na kwotę około 3 tys. zł.

Tata adwokat może dobrze zarobić

Zdaniem sądu potrzeby syna wzrosły, a więc wzrosły też koszty jego utrzymania. To przemawia za koniecznością podwyższenia alimentów, zwłaszcza że w zasadzie są one jedynym wkładem Juliusza C. w utrzymanie i wychowanie syna, oprócz sporadycznie przekazywanych kwot pieniędzy lub upominków. O ile więcej miał płacić ojciec-adwokat?

- Pozwany wykonuje usługi, na które jest wysokie zapotrzebowanie, ma możliwości podejmowania dodatkowego zatrudnienia. Z danych statystycznych wynika, że godzina pracy prawnika wynosi od 70 zł do 450 euro. Dlatego pozwany jest w stanie płacić alimenty o 100 proc. wyższe, niż dotychczas – stwierdził Sąd ustalając nowy zakres obowiązku alimentacyjnego na kwotę po 2400 zł miesięcznie.

Zdaniem Juliusza C. alimenty w wysokości 1500 zł miesięcznie w zupełności by wystarczyły i byłyby adekwatne do możliwości zarobkowych ojca, który musi utrzymywać jeszcze drugie dziecko. Adwokat zaskarżył wyrok.

Stopa wysoka, ale bez przesady

Sąd Okręgowy stwierdził nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji:

- Jeśli nawet weźmie się pod uwagę wysoki standard życia obojga jego rodziców i prawo dziecka do równej z nimi stopy życiowej oraz prawo do zaspokajania szerszego katalogu potrzeb stosownie do tego wysokiego standardu życia, nie można było przyjąć bezkrytycznie – jak to uczynił Sąd Rejonowy – za twierdzeniami matki dziecka, iż miesięcznie usprawiedliwione potrzeby gimnazjalisty wynoszą 4100 zł miesięcznie. Taka kwota przekracza – i to znacznie – średnią płacę krajową i jedynie niewielka część społeczeństwa dysponuje ponad 4 tysiącami złotych na swoje miesięczne utrzymanie – zauważył Sąd Okręgowy.

Podzielił argumenty apelującego, że rozważania Sądu I instancji o dochodach prawników są hipotetyczne, nieudokumentowane i nieprzydatne dla oceny możliwości zarobkowych i majątkowych Juliusza C. Usprawiedliwione potrzeby syna adwokata i lekarki ustalił na poziomie około 3300 zł miesięcznie.

- Jest to kwota maksymalna i wynikającą z wysokiego standardu życia obojga rodziców uprawnionego, a zatem obejmuje także zabezpieczenie potrzeb ponadpodstawowych, które w przypadku innych dzieci nie mogłyby być zaspokojone z powodu braku ku temu możliwości ich rodziców – stwierdził Sąd.

Mama też wyłoży

Przypomniał, że obowiązek utrzymania i wychowania dziecka obciąża oboje rodziców. Ponieważ jednak Adam C. mieszka z matką, która osobiście stara się o jego wychowanie i utrzymanie, to powinna łożyć na utrzymanie syna mniej pieniędzy niż ojciec, który swój obowiązek alimentacyjny realizuje prawie wyłącznie w ten sposób.

- Przy założeniu, że ojciec obciążony zostanie alimentami w kwocie po 1900 zł miesięcznie, a matka łożyć będzie na rzecz syna alimenty w kwocie po około 1400 zł, ustalone wcześniej na wysokim poziomie potrzeby powoda (tj. w kwocie 3300 zł miesięcznie) zostaną w pełni zaspokojone, a tak rozłożony obowiązek alimentacyjny pomiędzy rodzicami leży w ich możliwościach zarobkowych i majątkowych – stwierdził Sąd.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z 8 lipca 2013 r., sygn. akt II Ca 417/13).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA