fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Migalski bez habilitacji

Marek Migalski
Fotorzepa/Radek Pasterski
Rada Wydziału Politologii UMCS odmówiła przyznania stopnia naukowego doktora habilitowanego Markowi Migalskiemu – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

- Przecież wcześniej dostałem pozytywną opinię komisji w sprawie mojej habilitacji, ale ona nie liczyła się dla Rady Wydziału. Ludzie, którzy nie znają mnie osobiście, ani mojego dorobku naukowego podjęli taką decyzję – mówi były europoseł.

Sam ujawnia, że za przyznaniem mu stopnia głosowało 5 osób, 18 było przeciwnych, a cztery  się wstrzymały.

Dlaczego nie przyznano mu stopnia naukowego? – Trudno powiedzieć. Mogę się tylko domyślać, a wolałbym się nie wypowiadać na ten temat – mówi dr Migalski.

Podkreśla, że podstawą nadania stopnia naukowego powinien być dorobek naukowy, a nie osobowość, czy poglądy. – Ja ten dorobek mam. Jest autorem lub redaktorem 17 książek naukowych, prawie 40 artykułów, z czego blisko połowa była publikowana za granicą – podkreśla.

Dlaczego rada wydziału politologii UMCS odmówiła mu przyznania stopnia naukowego? - Nie jest możliwe ustalenie przy organach kolegialnych, podejmujących decyzje w tajnym głosowaniu, dlaczego członkowie, a w tym przypadku Rady Wydziału, zagłosowali w taki, a nie inny sposób – poinformował nas prof. Grzegorz Janusz, dziekan Wydziału Politologii UMCS.

Podkreśla, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych  nie da się merytorycznie uzasadnić uchwał organów kolegialnych podejmowanych w głosowaniu tajnym.

Dziekan dodaje, że obecnie jest przygotowywany protokół z posiedzenia Rady Wydziału Politologii, który w przyszłym tygodniu zostanie przekazany panu Migalskiemu. Dokument ten będzie odzwierciedlał poziom dyskusji toczącej się podczas dzisiejszego posiedzenia.

- W sprawach dotyczących procedury nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego, w naszej uczelni brane są pod uwagę tylko i wyłącznie czynniki merytoryczne, dotyczące dorobku naukowego, dydaktycznego, organizacyjnego i popularyzatorskiego osoby aplikującej o stopień naukowy lub „tytuł" – podkreśla prof. Janusz.

Marek Migalski problemy z habilitacją ma od kilku lat. Najpierw Uniwersytet Wrocławski, a potem Jagielloński odmówił mu prawa do otwarcia przewodu habilitacyjnego. Potem zgodził się na to Instytutu Nauk Politycznych PAN.

To tam były europoseł otworzył przewód habilitacyjny. Wyznaczono mu czterech recenzentów. – I każdy z nich wydal pozytywną recenzję mojej pracy, ale ostatecznie Rada Instytutu Nauk Politycznych PAN odmówiła mi nadania stopnia – wspomina Migalski.

Po tej decyzji Rady zwrócił się do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, a ta wszczęła procedurę w sprawie jego habilitacji. On sam wskazał Komisji Uniwersytet Śląski w sprawie jego habilitacji, ale macierzysta uczelnia odmówiła.

Wtedy Komisja wskazała UMCS. – W takim przypadku uniwersytet nie mógł odmówić wszczęcia procedury – tłumaczy Migalski.

Na UMCS powołano siedmioosobową komisję w sprawie jego habilitacji, trzech jej członków zostało recenzentami dorobku naukowego Migalskiego.

– Dwóch wydało pozytywną recenzję, trzeci nie, dlatego przewodniczący komisji zdecydował się zwołać posiedzenie z moim udziałem, na którym miał być oceniany mój dorobek naukowy – tłumaczy Migalski.

W tej sprawie komisja zebrała się pod koniec marca. Zabrakło na posiedzeniu autora negatywnej recenzji. Komisja wydała pozytywną opinię, ale Rada Wydziału nie wzięła jej dziś pod uwagę.

Migalski zapowiada walkę. Chce się odwołać od decyzji do Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Ta może uznać za zasadne jego odwołanie i nakazać rozpatrzyć sprawę raz jeszcze UMCS, albo innej uczelni, lub uznać, że uchwała została podjęta prawidłowo. - Będę walczył wszelkimi możliwymi metodami – zapowiada Migalski.

Tłumaczy, że brak habilitacji może zakończyć jego karierę na uczelni, bo jeśli w ciągu ośmiu lat po obronie doktoratu nie uzyska stopnia doktora habilitowanego to można go usunąć z uniwersytetu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA