Euro 2016

Stefan Szczepłek przed meczem Polska-Irlandia w Eliminacjach Euro 2016

Stefan Szczepłek
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Polscy piłkarze są już Dublinie i czują się jak u siebie w domu. W niedzielę mecz z Irlandią.

korespondencja z Dublina

Polacy przylecieli na dublińskie lotnisko w sobotę, ok. godz. 13. Witali ich kibice, stanowiący reprezentację 150 tysięcy Polaków, mieszkających i pracujących na wyspie. A wśród nich Miss Irlandii 2014, ubrana w czerwoną spódniczkę i białą bluzkę, ze stosowną szarfą. Nic dziwnego, bo dziewczyna jest Polką, nazywa się Monika Walsh i przed jedenastu laty przyjechała z Sosnowca, gdzie nosiła nazwisko Szota. Jest nauczycielką. Dziennikarze polonijnego „Kuriera Irlandzkiego" (tylko w internecie) z jego szefem Adamem Krawczykiem wymyślili, że fajnie będzie, jak Monika przywita rodaków chlebem i solą. Tak też się stało. Nagle i lotnisko stało się biało - czerwone, a gdyby Robert Lewandowski chciał spełnić prośby wszystkich polskich, irlandzkich i przypadkowych kibiców, to nadal by tam stał i pozował do zdjęć.

- To było coś niezwykłego - mówili zgodnie Grzegorz Krychowiak i Arkadiusz Milik. - Prawdę mówiąc, spodziewaliśmy się tego, ale co innego wiedzieć ilu Polaków jest w Dublinie a co innego zobaczyć taki tłum, który przyszedł dla nas i z nadziejami, że w niedzielę odpłacimy się za to powitanie. Już dwa lata temu, kiedy tutaj graliśmy, było podobnie, więc dobrze się tu czujemy.

- Serce rośnie, kiedy widzi się rodaków na lotnisku - dodaje Adam Nawałka. - Ta kadra sprawiła, że odrodziła się wiara wśród polskich kibiców. Zdajemy sobie sprawę, że na stadionie też będą biało - czerwone trybuny. Taka atmosfera powinna nas ponieść do zwycięstwa bo po nie tutaj przyjechaliśmy.

Polski piłkarz jest międzynarodową gwiazdą - to nie zdarza się często. A przecież nie tylko on. Irlandczycy wiedzą, że Arkadiusz Milik strzela bramki dla Ajaksu i cieszą się, że nie ma Jakuba Błaszczykowskiego. Słyszymy to co pewien czas od kibiców, piszą o tym irlandzcy dziennikarze.

Polacy zamieszkali w pięciogwiazdkowym hotelu Marker, podobno najlepszym w Dublinie i chyba w całym kraju. Znajduje się nad kanałem rzeki Liffey, w środku dzielnicy, robiącej wrażenie dzięki nowoczesnej architekturze. Po istniejących tu wcześniej dokach pozostało niewiele, ale czuć szczególną atmosferę. Do stadionu Aviva, na którym rozegrany zostanie mecz jest stąd niecały kilometr. Z pokoi położonych na górnych piętrach dobrze go widać. W holu kłębi się tłum kibiców, przed hotelem słychać „Pooolska, Biało - Czerwoooni".

Skład reprezentacji był znany wcześniej, co w przypadku naszej reprezentacji do niedawna rzadko się zdarzało. Tym razem wszystko jasne, nie dlatego, że zagrają sami najlepsi, ale że niektórych zabraknie. Kontuzjowany Łukasz Piszczek miał tylko jednego zastępcę - Pawła Olkowskiego a miejsce Jakuba Błaszczykowskiego zajmie Sławomir Peszko. W ten sposób prawą stronę tworzyć będą dwaj piłkarze, grający ze sobą w tym samym klubie - FC Koeln.

Trener Nawałka rozwiał też na sobotniej konferencji ostatnią wątpliwość. - Podjąłem decyzję, że w bramce wystąpi Łukasz Fabiański. Wszyscy trzej bramkarze spisywali się na treningach bardzo dobrze, decyzja nie była więc łatwa, ale jestem przekonany, że właściwa - oznajmił trener.

Wojciech Szczęsny zmniejszył swoje szanse na występy w kadrze od kiedy stracił miejsce w bramce Arsenalu. Pozostawał więc wybór między Arturem Borucem z drugoligowego Bournemouth a Fabiańskim ze Swansea. Wybór trudny. Być może pewien wpływ na decyzję miał fakt, że Fabiański gra w Premier League i zna większość reprezentantów Irlandii z boiska.

Polska zdobyła w czterech meczach 10 pkt. i prowadzi w tabeli. Irlandia ma 7 pkt. i zajmuje czwarte miejsce. Przegrała tylko jeden mecz, ze Szkocją w listopadzie w Glasgow 0:1. Na Aviva Stadium zagra dopiero po raz drugi. W jedynym meczu pokonała tu Gibraltar 7:0 a więc takim samym wynikiem jak Polska, która jednak dokonała tej sztuki (no, za duże słowo) na wyjeździe.

63-letni trener Martin O'Neill, reprezentant Irlandii, ale Północnej, piłkarz o bardzo ładnej przeszłości, z dwukrotnym zdobyciem Pucharu Mistrzów w barwach Nottingham Forest włącznie, ma za sobą studia z zakresu prawa i doświadczenia z pracy tak wyjątkowym trenerem jakim był Brian Clough (to on nazwał Jana Tomaszewskiego klaunem).

Spokojny, kulturalny, wyważony O'Neill wydaje się być przeciwieństwem impulsywnego Clougha, który jednak trenerem był znakomitym. I pewnie coś z jego nauk spłynęło na O'Neilla. Chodzi zwłaszcza o stronę psychiczną i wolę walki. Irlandczycy na swoim boisku potrafią zaleźć za skórę każdemu przeciwnikowi. Zdarza im się tu przegrać, ale nawet wtedy walczą, zresztą bez względu na miejsce meczu. Pierwsze zwycięstwo w tych eliminacjach, nad Gruzją w Tbilisi, odnieśli dzięki bramce Aidena McGeady'ego z Evertonu, zdobytej w 90. minucie. Remis 1:1 z Niemcami wyrwali dzięki golowi byłego obrońcy Manchesteru Utd (dziś Sunderlandu) Johnowi O'Shea w czwartej minucie doliczonego czasu. Przegrany mecz ze Szkocją w Glasgow był brzydki, ale niezwykle zacięty i cud, że wszyscy schodzili do szatni o własnych siłach.

W niedzielę może być podobnie. Kiedy Irlandię wyprowadza jako kapitan Robbie Keane, wiara w zwycięstwo wzrasta. Keane nawet bliski 35 urodzin wciąż pozostaje wielkim piłkarzem, bo nie tylko potrafi grać, ale ma niezwykle mobilizujący wpływ na partnerów.

- Dobrze wiemy, że umiejętności piłkarskie tym razem nie wystarczą - uważa Grzegorz Krychowiak. - Trzeba będzie walczyć, ale nie przesadzajmy, to nie wojna. A poza tym będzie przecież sędzia.

Prasa irlandzka uważa dość zgodnie, że ewentualna porażka zamknie gospodarzom drogę na Euro 2016. Gdyby Polska wygrała, byłaby już przy bramkach, otwierających wjazd na autostradę do Francji. Patrząc na umiejętności graczy obydwu reprezentacji, sposób ich gry, miejsce meczu, widać, że szanse są wyrównane. Chyba nie zobaczymy wielu bramek, prawdopodobny jest remis a zwycięstwo którejś strony może nie być wyższe niż różnicą jednego gola.

Przypuszczalne składy:

POLSKA: Łukasz Fabiański (Swansea) - Paweł Olkowski Koeln), Łukasz Szukała (Al-Ittihad), Kamil Glik (Torino), Jakub Wawrzyniak (Lechia Gdańsk) - Sławomir Peszko (Koeln), Grzegorz Krychowiak (Sevilla), Tomasz Jodłowiec (Legia), Maciej Rybus (Terek Grozny)- Arkadiusz Milik (Ajax Amsterdam), Robert Lewandowski (Bayern Monachium).

IRLANDIA: David Forde (Milwall) - Seamus Coleman (Everton), Richard Keogh (Derby County), John O'Shea (Sunderland), Marc Wilson (Stoke City), Aiden McGeady (Everton), James McCarthy (Everton), Glen Whelan (Stoke City), Robbie Brady (Hull City), Jon Walters (Stoke City), Robbie Keane (Los Angeles Galaxy)

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL