fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wandale w czasach show-biznesu

Propaganda wandalizmu. Niszczenie skrzydlatego byka z ludzką twarzą. W VII w. p.n.e. strzegł bramy Nergal w Niniwie. Obok ten sam posąg przed zniszczeniem
DeAgostini/Getty Images
Ekstremiści z samozwańczego Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu niszczą asyryjskie posągi liczące ponad 5 tys. lat i inne bezcenne zabytki, które nie są związane z radykalnym islamem.Ukrywają przy tym zwykłe kradzieże

Nie trzeba być historykiem lub archeologiem, aby czuć złość i żal z powodu bezpowrotnie straconych zabytków kultury, choćby w Dur-Szarrukin – starożytnej stolicy Asyrii (stanowisko archeologiczne Chorsabad). Dyrektor generalny UNESCO Irina Bokowa uznała te zniszczenia za zbrodnię wojenną. To świadome działanie Państwa Islamskiego, aby zaszokować opinię publiczną i pokazać, że bojownicy islamu nie muszą się liczyć z niczyją opinią. Któż w cywilizowanym świecie nie będzie żałował niezastąpionych zabytków?

Łaska Czyngis-chana

Państwo Islamskie z jego ostentacyjnym ekstremizmem jest najnowszym w długiej kolejce wandali. W starożytnym Egipcie następcy Echnatona burzyli posągi władcy reformatora religijnego, który za swojego panowania zaprowadził kult Atona, wywyższając go spośród wielu bogów egipskich. Po śmierci faraona jego następcy nie tylko niszczyli jego wizerunki, ale też starali się zatrzeć wszelkie jego ślady, łącznie ze świątyniami Atona, które...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA