Opinie

Adwokaci wybiorą budżetu warszawskiej izby adwokackiej

Andrzej Nogal - adwokat
materiały prasowe
Warszawscy adwokaci staną w sobotę przed wyborem. Mam nadzieję, że opowiedzą się za samorządem skromnym, pełnionym społecznie – pisze Andrzej Nogal.

Z niemałym zdziwieniem stołeczni adwokaci przeczytali projekt budżetu na 2015 r. rozesłany przez Okręgową Radę Adwokacką. Zamiast obiecywanych oszczędności i obniżenia składki, jest w nim podwyższenie składki o 25 proc. oraz przewidywany jest deficyt w wysokości przeszło 1,5 mln złotych. Wydatki w budżecie gwałtownie rosną z 9 mln zł w 2014 r. do przeszło 12 mln w roku bieżącym. Nie wynika to ze zwiększonych potrzeb Izby, ale znaczących podwyżek uposażeń działaczy adwokackich oraz rozdawnictwa na wielką skalę składkowych pieniędzy wpływowym grupom interesów. Nie zabrakło przy tym hucznych zabaw i wyścigów konnych.

Nie dziwi więc, że w tej sytuacji bardzo wielu adwokatów oburzył taki projekt i zwrócili się do Koła Adwokatów Sądowych, któremu mam zaszczyt przewodniczyć, o przygotowanie społecznego projektu budżetu. Adwokaci obawiają się, że zwyczaj deficytów utrwali się, a za jakiś czas ORA zażąda podwyżki składki np. do 300 zł, bo trzeba spłacać długi, na które zgodziło się przecież Zgromadzenie Izby. Odpowiadając na apel adwokatów, projekt budżetu przygotował adwokat Sławomir Zdunek na bazie zgłoszonych przez kolegów adwokatów uwag.

W społecznym budżecie utrzymane są trendy z roku poprzedniego i wydatki rosną jedynie o 7 proc. Utrzymana w nim jest składka adwokacka 120 zł i brak jest deficytu budżetowego. Przeciwnie, przewidziana jest nadwyżka w kwocie niespełna 200 000 zł. Utrzymane zostały wszelkie niezbędne wydatki na realizację ustawowych zadań Izby Adwokackiej: biuro Rady, wizytacje, doskonalenie zawodowe, pion dyscyplinarny, pomoc koleżeńską itp. Inne wydatki zostały mocno ograniczone, a tzw. diety działaczy zlikwidowane. Zasadą powinno być społeczne pełnienie funkcji w izbie adwokackiej. Wyjątkiem jest dieta kierownika szkolenia. Obowiązek jej ustalenia wynika z uchwały Naczelnej Rady Adwokackiej. Przyjęto tu kwotę 1500 zł, gdyż tyle samo otrzymuje dodatku funkcyjnego wiceprezes Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, największego sądu w kraju. Kierownik szkolenia jest czynnym adwokatem, posiada prosperującą kancelarię i nie ma uzasadnienia przyznanie jej dodatku w innej wysokości. Obcięte zostały mocno wydatki reprezentacyjne. Istotnie czasy są ciężkie i izbowa władza może pełnić swoje obowiązki bez ośmiorniczek.

Wydatki na izbowe koła zostały mocno ograniczone. Wyjątkiem jest tu koło młodych, którym budżet pozostawiono bez zmian. Koło to proponuje szereg cennych inicjatyw, a młodzi adwokaci mają szczególnie trudny start zawodowy i zasługują na budżetowe wsparcie. Pozostałe koła otrzymały po 5000 zł. Nowością jest przyznanie tej kwoty dla koła adwokatów sądowych. Z uwagi na swoją opozycyjną działalność i brak serwilizmu koło jest ignorowane przez ORA i pomijane przy ustalaniu projektu budżetu przez ORA. Oburzyło to wielu adwokatów, którzy się domagali równego traktowania wszystkich izbowych kół, niezależnie od tego, czy wiernie stoją przy władzy czy też kontrolują ją, domagając się przejrzystości i wyjaśnienia, co się dzieje ze składkowymi pieniędzmi.

Tak więc warszawscy adwokaci staną w sobotę przed rzeczywistym wyborem. Czy wybiorą drogę polskiej partii rządzącej promującej deficyt, zadłużanie kraju i rozdawnictwo dla wpływowych grup interesów czy też samorząd adwokacki skromny, pełniony społecznie, ze zdrowym, zrównoważonym budżetem.

CV

Autor jest warszawskim adwokatem

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL