fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Francuski deficyt: do trzech razy sztuka

Bloomberg
Ministrowie finansów UE dali Francji dodatkowe 2 lata na sprowadzenie deficytu budżetowego do limitu obowiązującego w Unii. To jut trzeci raz od 2009 r. Francja ma dodatkowy czas na wdrożenie reform.
Druga gospodarka strefy euro nie dotrzymywała kolejno terminów i założeń konsolidacji budżetu, a zgodnie z unijnymi regułami zaostrzonymi w czasie  kryzysu długu narodowego w eurolandzie groziła jej grzywna do 4 mld euro do końca ubiegłego roku.
Komisja Europejska, która przygotowuje decyzje ministrów zaleciła przedłużenie terminu do 2017 r. z 2015, aby dać Paryżowi więcej czasu na wdrożenie reform i na cięcie wydatków w czasie, gdy kraj ten notuje bardzo nikły wzrost gospodarczy i niską inflację. -Zaaprobowano dwuletnie przedłużenie procedury nadmiernego deficytu we Francji - stwierdził unijny oficjel.
Zalecenie Brukseli wywołało kontrowersje wśród mniejszych krajów strefy euro i w samej Komisji, bo wielu decydentów politycznych uważa to za podważanie wiarygodności reguł zawartych w pakcie stabilizacji i wzrostu.
Benoit Coeure z rady EBC powiedział  w "Financial Times", że strefa euro nie powinna stwarzać poczucia, iż narusza własne reguły i stosuje odmiennie przepisy wobec dużych i małych krajów. - Nie zyskamy zaufania do strefy euro, jeśli będziemy tworzyć  wrażenie, że to co zostało wcześniej uzgodnione, można naruszać. Jest zawsze bardzo istotne unikanie sytuacji, czy nawet takiego poczucia, że duże kraje są traktowane bardziej pobłażliwie od mniejszych - powiedział.
Najważniejszy kraj w strefie, Niemcy popierają po cichu łagodne podejście do Francji, aby nie osłabiać jeszcze bardziej niepopularnego prezydenta Francois Hollande.
Zalecenie Komisji przedyskutowano najpierw na posiedzeniu ministrów finansów strefy euro, w ramach dyskusji nad stosowaniem unijnych reguł budżetowych. Teraz  przyjęli je oficjalnie ministrowie 28 krajów.
Ministrowie  z eurolandu stwierdzili, że Francja musi zrobić więcej dla dostosowania się do obowiązujących reguł i oczekują, że Paryż dotrzyma obietnicy zmniejszenia  w 2015 r. deficytu strukturalnego  o dodatkowe 0,2 proc. PKB. Da to wymagane w Unii minimum 0,5 proc.
Minister Michel Sapin powtórzył na spotkaniu z prasą zobowiązanie Francji dotrzymania w tym roku celu deficytu strukturalnego i podjęcia dalszych posunięć, a winę za mniejszą konsolidację zrzucił na bardzo niską inflację. W przeszłości twierdził, że Francja zasługuje na specjalne traktowanie ze względu na swą wielkość, teraz  powiedział, że Paryż bardzo stara się dotrzymać reguł. - Wykonaliśmy dobrą robotę, jesteśmy na dobrej trajektorii. Chodziło o dialog z  Europą. Europa ma nam pomóc, a nie karać - stwierdził po sesji ministrów.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA