Historia

Polska traci jedyne muzeum w Szwajcarii

Wikipedia/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Muzeum Polskie w szwajcarskim Rapperswilu traci siedzibę. Po niemal 140 latach musi się wyprowadzić ze średniowiecznego zamku.

Muzeum zostanie wyrzucone z XIII-wiecznego zamku nad Jeziorem Zuryskim. Na nic się zdały interwencje podejmowane przez polskie władze u Szwajcarów.

Kilka dni temu na temat przyszłości tej jedynej w swoim rodzaju placówki rozmawiał Grzegorz Schetyna, szef polskiej dyplomacji ze swoim szwajcarskim odpowiednikiem Didierem Burkhalter.

Z oficjalnego komunikatu MSZ wynika, że polska dyplomacja podejmuje działania ratunkowe tej placówki. „Mam świadomość, że ta sprawa nie zależy od władz federalnych, ale liczę, że wspólnie z władzami lokalnymi rozwiążemy problem miejsca symbolicznego i bliskiego sercu każdego Polaka" - mówił szef polskiej dyplomacji. Działania takie prowadziło też Ministerstwo Kultury.

Rzeczywistość nie jest jednak różowa. Jak przyznaje nam Anna Buchmann, dyrektorka placówki w ciągu ostatnich miesięcy sytuacja zmieniła „na naszą niekorzyść". - Odbyły się rozmowy z przedstawicielem szwajcarskiego MSZ, które nic nie przyniosły.

Jej zdaniem jest to kolejna klęska polskiej dyplomacji. „ Mała Szwajcaria w wielu przypadkach uzależniona od Polski umie swoje stanowisko i partykularne interesy małej gminy bronić, my natomiast nie jesteśmy w stanie przepchać małej sprawy" - dodaje Anna Buchmann.

Tracimy jedno z najstarszych polskich muzeów poza granicami kraju, bo władze miejskie Rapperswilu zdecydowały o zmianie charakteru średniowiecznego zamku, w którym od lat mieści się ta placówka. Plan zagospodarowania zamku przewiduje jego modernizację i stopniową prywatyzację. Zostanie tam zlokalizowane muzeum gminne. W pomieszczeniach, które dzisiaj zajmujemy znajdzie się zaś restauracja.

Muzeum Polskie musi wyprowadzić się z zamku w ciągu dwóch lat. Na razie nie wiadomo gdzie zostaną przeniesione zbiory.

Jak podkreślają przedstawiciele szwajcarskiej Polonii na zamku nie pozostaną prawie żadne ślady obecności Polaków. „To co nam proponują to kilka metrów kwadratowych w ciemnej i wilgotnej wieży" – słyszymy.

Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" decyzję o wyrzuceniu polskiego muzeum z zamku poprzedziła „bezprecedensowa kampania nienawiści skierowana przeciwko obecności Polaków w Rapperswill, organizowana przez lokalnych polityków". Wyrzucenia muzeum z zamku od 2008 r. domagało się prywatne zrzeszenie "Pro Schloss", które wystąpiło z propozycją przeniesienia do niego miejskiego, szwajcarskiego muzeum. Pomysł ten wspierał Bruno Hug, wydawca lokalnej gazety "Obersee Nachrichten", na łamach której krytykowano obecność polskiej placówki na zamku.

W 2012 roku miało dojść do podpisana nowej umowy z władzami Rapperswilu na dzierżawę przez Muzeum Polskie pomieszczeń w zamku przez 25 lat. Przewidywała ona modernizację muzeum i zmianę ekspozycji, którą miało sfinansować polskie ministerstwo kultury. Nowoczesna ekspozycja miała przedstawić polską historię i współczesność na tle relacji z Szwajcarią. Propozycja ta nie spodobała się jednak miejscowym władzom.

Muzeum Polskie na zamku w Rapperswilu jest obecne, z krótkimi przerwami, od ponad 140 lat. Miejsce to od lat kojarzone jest z polską emigracją. Placówka ta została założona w 1870 roku przez Władysława hr. Broel – Platera, przez lata gromadzone były tam dzieła sztuki. W zamku mieszkali znani Polacy, m.in. przez cztery lata tworzył tam pisarz Stefan Żeromski.

W zbiorach muzeum znajduje się m.in. malarstwo (m.in. obrazy Józefa Brandta, Józefa Chełmońskiego, Teodora Axentowicza, Jacka Malczewskiego), zbiór medali, starych map, rzeźb, militariów, tabakierek związanych z wojnami napoleońskimi. Są też unikalne pamiątki historyczne np. medalion z włosami Tadeusza Kościuszki, jego zegarek, fotel Henryka Sienkiewicza, czy tzw. niema klawiatura służąca do ćwiczeń Jana I. Paderewskiego. Są też pamiątki związane z internowanymi w Szwajcarii w czasie II wojny światowej żołnierzami 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Ponadto liczne archiwa i biblioteka.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL