fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Polko: Niektórzy zapomnieli, czym jest miłość do ojczyzny

Roman Polko
Fotorzepa, Dominik Pisarek
Rozmowa: Roman Polko, były dowódca jednostki GROM

Polscy żołnierze, którzy brali udział w misjach zagranicznych, na forach internetowych są obrażani. Dlaczego?

Płk Roman Polko: Tych żołnierzy wysłały tam demokratyczne władze. Walczyli z poświęceniem i robili wszystko najlepiej, jak potrafili. Pretensje możemy kierować do polityków, żołnierzy oceniajmy za to, jak wykonali zadania.

Dlaczego takie opinie o weteranach w ogóle się pojawiają?

Niektórzy w Polsce zapomnieli, czym są miłość do ojczyzny i patriotyzm. W prawie każdym filmie amerykańskim żołnierz to bohater, który się poświęca i ratuje swój kraj. U nas w wielu filmach wojsko pokazywane jest przez pryzmat patologii.

W USA weteranów wojennych traktuje się inaczej?

W Stanach jest szacunek do munduru i poczucie patriotyzmu. Obrażanie żołnierzy jest odbierane tak, jakby ktoś obrażał USA. Nikt tam nie powie żołnierzowi, że pojechał na nie swoją wojnę i niepotrzebną misję.

Z czego jeszcze wynika różnica w podejściu do weteranów?

Tam sprawy weteranów wojennych są uregulowane systemowo. Kiedy żołnierz przystępuje do służby, to wie, co mu się należy, np. to, jakie zasiłki i do jakiego wieku będą dostawały jego dzieci, jeżeli zginie. We wszystkich większych miastach USA są kluby, gdzie weterani się spotykają, nie czują się dzięki temu osamotnieni.

W Polsce zapominamy o żołnierzach po tym, jak już wrócą z misji?

Kiedy weterani w USA są zapraszani na uroczystości, to są ich bohaterami, a w Polsce są zazwyczaj tylko dodatkiem do przemówienia polityka. W USA pogrzeb żołnierza jest zawsze z honorami wojskowymi, orkiestrą, honorową kompanią i salwami. U nas asysta honorowa jest wtedy, kiedy śmierć była nagłośniona w mediach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA