fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Francja: Krwawa zemsta za proroka

Prezydent Francois Hollande na miejscu zamachu: To barbarzyńcy! – mówił o terrorystach
PAP/EPA
Satyryczny tygodnik „Charlie Hebdo” stał się ofiarą w wojnie wypowiedzianej Francji przez islamistów.

„Allah jest wielki", „Pomściliśmy proroka" – takie okrzyki wznosiło w środę dwoje terrorystów, którzy dokonali masakry w redakcji paryskiego tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo". Od ich kul zginęło 12 osób. Jest wielu rannych. Nie żyje także dwóch policjantów, którzy próbowali powstrzymać uciekających napastników.

Wszystko wskazuje na to, że sprawcami byli radykalni islamiści. Zamaskowani wdarli się do redakcji o godzinie 11.30. Rozpoczęli strzelaninę na oślep. W całej Francji rozpoczęły się natychmiast poszukiwania.

Satyryczny tygodnik „Charlie Hebdo" należał do nielicznych pism na świecie, które przedrukowały przed laty słynne karykatury Mahometa z duńskiego dziennika „Jyllands-Posten". Na łamach pisma pojawiały się często apele na temat zagrożenia dla świata, jakie stwarzają radykalni islamiści, czy komiksy oparte na losach Mahometa. Trzy lata temu redakcja została podpalona. Sprawców nie wykryto.

Okładka środowego wydania „Charlie Hebdo" przedstawiającego się jako „pismo nieodpowiedzialne" prezentuje karykaturę Michela Houellebecqa jako maga, którego kolejna powieść pojawiła się w środę w francuskich księgarniach. Podpis głosi: „przepowiednie maga Houellebecqa: w 2015 roku stracę zęby, a w 2022 będę przestrzegał ramadanu".

Dokładnie w tym roku toczy się akcja powieści zatytułowanej „Soumission" („Podporządkowanie"), która w nakładzie 150 tys. egzemplarzy pojawiła się w środę w księgarniach. Jej akcja toczy się w Paryżu. W rezultacie powtórzonych wyborów Partia Bractwa Muzułmańskiego wygrywa z Frontem Narodowym Marine Le Pen. Powstaje rząd złożony z muzułmanów, którego premierem jest Mohammed Ben Abbes. Parlament uchwala następnie szereg ustaw czyniących de facto z laickiej Francji państwo muzułmańskie. Na głowach kobiet pojawiają się islamskie chusty, czador staje się powszechnym ubiorem. Słynna Sorbona przekształca się w Uniwersytet Islamski, profesorowie mają do wyboru przejście na islam lub koniec kariery zawodowej.

Houellebecq jest jednym z najbardziej konsekwentnych krytyków islamu. Po ataku Al-Kaidy na USA nazwał islam najgłupszą z religii. – Dzisiaj ateizm jest martwy. Sekularyzm jest martwy. Republika jest martwa – powiedział Houellebecq w wywiadzie dla magazynu „L'Obs". Jego zdaniem muzułmanie nie mają we Francji na kogo głosować. Nie mogą popierać socjalistów, którzy wprowadzili małżeństwa homoseksualne. Ani partii prawicowych, które szermują hasłami ograniczenia liczby muzułmanów. Jedynym rozwiązaniem jest utworzenie własnej partii muzułmańskiej.

W żadnym kraju europejskim nie mieszka więcej muzułmanów niż we Francji. Stanowią jedną dziesiątą mieszkańców. Jest ich więc co najmniej 6,5 mln. W Niemczech nieco ponad 4 miliony, a więc około 5 proc. To tam trwa od wielu tygodni ożywiona dyskusja na temat islamizacji Zachodu, wywołana przez ruch Pegida.

Francuscy muzułmanie pochodzą najczęściej z krajów frankojęzycznych, co jednak nie ułatwia ich integracji. Świadczy o tym najlepiej fakt, że około 40 tys., a więc aż 60 proc. wszystkich osadzonych w zakładach penitencjarnych to muzułmanie.

W takiej atmosferze znany francuski dziennikarz Eric Zemmour nawołuje do wydalenia z kraju 5 mln muzułmanów, którzy „najechali" Francję. Dwie trzecie społeczeństwa, jak wynika z niedawnego sondażu „Le Figaro", jest zdania, że w kraju jest już za dużo imigrantów i należy zamknąć granice.

Francja jako państwo laickie wprowadziła już dawno zakaz noszenia w miejscach publicznych chust islamskich czy innych ubiorów identyfikowanych jednoznacznie z islamem. Ostatnia propozycja rządu zakłada wprowadzenie specjalnych kursów państwowych dla działających we Francji imamów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA