fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Siemoniak: Pomoc NATO dla Ukrainy w ciągu kilku tygodni

Tomasz Siemoniak
Fotorzepa, Dariusz Gojarski Dariusz Gojarski
Minister obrony Tomasz Siemoniak zapowiedział, że w ciągu najbliższych tygodni NATO może pozytywnie odpowiedzieć na prośbę Ukrainy o pomoc wojskową
Szef MON komentował kwestię militarnego wsparcia dla Ukrainy w radiowej Jedynce. I choć wykluczył, by Polska wsparła Ukrainę samodzielnie, to jego zdaniem o pomocy powinny niebawem zdecydować państwa NATO. W niedzielę o taką pomoc do Zachodu zwrócił się premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk.
- Ukraina jest naszym bliskim partnerem, mamy kontakty wojskowe, plan współpracy, natomiast kwestia wsparcia wojskowego dla Ukrainy to jest kwestia całego NATO, całego Zachodu. Wszyscy - myślę - odnotowali tę prośbę ze strony premiera Ukrainy. Sądzę, że najbliższe tygodnie przyniosą tutaj odpowiednie działania - mówił Siemoniak, który dał do zrozumienia, że decyzja o tym może zapaść podczas szczytu NATO w Newport w Walii na początku września.
Pomoc Ukrainie najprawdopodobniej oznaczałoby dozbrojenie ukraińskiej armii. Jak wyjaśnił minister, Ukraińcom nie brakuje broni jako takiej, lecz chodzi jednak tylko o konkretne typy nowoczesnej i precyzyjnej broni, którego wojsko nie posiada.
Szef resortu obrony uznał też za dobry pomysł nałożenie na Rosję embarga ws. handlu bronią, a także sankcje wymierzone w sektor przemysłu obronnego. Jak powiedział Siemoniak, dotychczas kraje zachodu Europy wykazywały się w tym obszarze pewną hipokryzją.
- Nie może być tak, że poszczególne państwa członkowskie Unii aktywnie eksportują uzbrojenie do Rosji w tej sytuacji. Widać, ile hipokryzji było w tych wzajemnych oskarżeniach i apelach. Okazało się, że nawet ci, którzy sami eksportują, wzywają innych, żeby przestali eksportować - powiedział polityk.
Siemoniak zapowiedział też, że podczas walijskiego szczytu NATO będzie przekonywał niemieckich partnerów, którzy są sceptycznie nastawieni do pomysłu wzmocnienia obecności sił NATO blisko wschodnich granic Sojuszu.
Po raz kolejny też minister obrony skrytykował inicjatywę powołania komisji śledczej ws. likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. - Myślę, że nikogo nie dziwi, że minister obrony jest przeciwny temu, aby o sprawach bezpieczeństwa państwa rozprawiać w taki sposób. Tak samo uważam, że publiczny raport był złym pomysłem - skwitował Siemoniak.
 
Źródło: Polskie Radio
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA