Podatki

Ulga na dzieci to hit tegorocznych rozliczeń

Prawie połowa podatników rozliczyła się już z fiskusem z dochodów osiągniętych w 2007 roku. Najczęściej popełniane błędy to brak podpisu pod zeznaniem, przekroczenie limitu ulgi i brak NIP
Choć do zakończenia tegorocznej akcji PIT został już tylko miesiąc, do wielu urzędów skarbowych w kraju wciąż nie wpłynęła ponad połowa spodziewanych zeznań za ubiegły rok. Urzędnicy sądzą, że podatnicy zwlekają z rozliczeniem, bo muszą dopłacić podatek. Wszystko dlatego, że znacznie skróciła się lista ulg podatkowych.
Już pierwsze podsumowania akcji pozwalają stwierdzić, że absolutnym przebojem będzie ulga rodzinna zwana ulgą na dzieci. Przykładowo w województwie zachodniopomorskim skorzystało z niej dotychczas 61 tys. 853 podatników, którzy odliczyli w sumie (od podatku) 78,4 mln zł (średnio po 1266,88 zł). Niewielkim na razie zainteresowaniem cieszy się natomiast możliwość przekazania 1 proc. swojego podatku organizacjom pożytku publicznego. – Przekazanie 1 proc. podatku zadeklarowało 33 tys. 55 podatników – poinformowała nas Małgorzata Brzoza, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Szczecinie. Łączna kwota przekazów sięgnęła 1,4 mln zł. Podatnicy przekazywali więc średnio po 43,24 zł. Niestety, choć Polacy już po raz 16. wypełniają PIT, niektóre błędy popełniają równie często jak przed laty. Najczęściej zapominają o podpisaniu składanego zeznania, zwłaszcza gdy z fiskusem rozliczają się wspólnie z małżonkiem. Standardowymi już błędami są też: podawanie numeru NIP pracodawcy zamiast własnego, nieprawidłowe zaokrąglanie podstawy opodatkowania i należnego podatku oraz błędy rachunkowe. Często podajemy także adres zameldowania zamiast zamieszkania albo przesyłamy zeznanie roczne na nieaktualnym formularzu. Niestety, nie mamy również zwyczaju informować urzędników o zmianie dowodu osobistego czy numeru konta w banku (brak aktualizacji danych na formularzu NIP-3). Często się też zdarza przekraczanie limitów przysługujących ulg i odliczeń. Ostatnio doszły do tego błędy popełniane przez korzystających z ulgi na dzieci. Chodzi o odliczanie pełnej kwoty limitu w sytuacji, gdy nie ma podatku. Zdarzają się jednak prawie puste PIT, w których podatnicy ograniczają się do podania jedynie swojego nazwiska. Nawet bez adresu. Pół biedy, gdy taki PIT składany jest osobiście. Gorzej, gdy przesyłany jest pocztą. Na Dolnym Śląsku do tej pory rozliczyło się z fiskusem około 30 proc. podatników. Nieco lepiej sytuacja wygląda na Górnym Śląsku. Jak powiedziała “Rz” Grażyna Piechota, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Katowicach, w tamtejszych urzędach złożono (w zależności od urzędu) od 35 do 40 proc. PIT. Także w województwie zachodniopomorskim podatnicy się nie spieszą. Z danych IS w Szczecinie na 14 marca wynika, że do urzędów wpłynęły 256 tys. 554 zeznania podatkowe, czyli 38,05 proc. ich liczby rok wcześniej. W sumie rozliczyło się tam już 329 tys. 194 podatników (czyli 38,43 proc. tych, którzy rozliczyli się przed rokiem). Z kolei według danych Izby Skarbowej w Warszawie w wybranych urzędach Mazowsza roczne rozliczenie złożyło od 20 do 60 proc. podatników. Przykładowo w US Warszawa-Ursynów złożonych zostało ok. 20 proc. przewidywanych zeznań, w US Warszawa-Praga około 25 proc., w US w Płocku – prawie 40 proc., a w US w Ciechanowie około 60 proc. wszystkich spodziewanych PIT. Osoba składająca zeznanie podatkowe, w którym korzysta z ulg, powinna liczyć się z tym, że urząd skarbowy je skontroluje. Dlatego wszystkie rachunki i faktury, które dokumentują poniesione wydatki, musi trzymać co do zasady przez sześć lat. Zgodnie z art. 70 ordynacji podatkowej zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Oznacza to, że zeznanie podatkowe za 2007 r. i dokumenty związane z ulgami podatkowymi w nim wykazanymi będziemy musieli przechowywać do końca 2013 r. Chyba że bieg przedawnienia zostanie przerwany lub zawieszony na skutek sporu z fiskusem.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL