fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Antygona podpala spirytus

Tak jak nasi wielcy romantycy, Rymkiewicz uważa,że nie ma takich praw, które byłyby ważniejsze odpolskiego sumienia. Czasem trzeba postąpić wbrewprawu, ale w zgodzie z sumieniem, bo na tym możnazbudować wspólnotę.
Każdy, kto ukończył szkołę średnią, ma gdzieś głęboko w pamięci lekcję „Konflikt tragiczny na przykładzie Antygony". Mamy dwie przeciwstawne racje, których nie sposób pogodzić. Prawo boskie i prawo ludzkie – jak mówią licealni poloniści. A przekładając to na język konkretu: obowiązek pochowania zmarłego leży w sprzeczności z zakazem grzebania zdrajcy. Bo Polinejkes, brat Antygony, wystąpił przeciwko prawowitej władzy w Tebach. Kreon, nowy władca, który reprezentuje powagę państwa, nie może zezwolić na to, by buntownika potraktowano jak uczciwego obywatela. Antygona nie może zaś zgodzić się, by szczątki jej ukochanego brata nie zostały pochowane.

Dalej, jak wszyscy wiedzą, może być tylko katastrofa, czyli przesądzona od początków klęska bohaterów. Antygona po dokonaniu pochówku, skazana na śmierć przez swojego wuja Kreona, nie doczekawszy wykonania wyroku, odbiera sobie życie. Po czym to samo robią zakochany w samobójczyni syn władcy ...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA