fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Kryzys może być głębszy niż w Grecji

Jędrzej Bielecki
Ukraina. „Szokowa terapia" Leszka Balcerowicza blednie wobec wyzwań, jakie czekają ukraińską gospodarkę ?w najbliższych miesiącach.
Optymizmu Pawła Szeremety zagraniczni eksperci raczej nie podzielają.
– Perspektywy wzrostu dla Ukrainy są bardzo słabe, a entuzjazm społeczeństwa do twardych reform rynkowych opracowanych przez MFW wkrótce zniknie – ostrzega Iwan Czakarow, ekspert Citibanku. Z kolei Moody's w ostatnich kilkunastu miesiącach wielokrotnie obniżał ocenę ukraińskich obligacji, aż doszedł do poziomu śmieciowego. EBOR zaś prognozuje na ten rok spadek dochodu narodowego Ukrainy w tempie, jakie niedawno przeżywała Grecja: 7 procent.
Ukraina już teraz jest jednym z najbiedniejszych krajów Europy: dochód na mieszkańca przy uwzględnieniu realnej siły nabywczej hrywny wynosi nieco ponad ?7 tys. dolarów, trzykrotnie mniej niż w Polsce. Dzięki przyznanemu przez MFW kredytowi o wartości 17 mld dolarów kraj uniknął co prawda bankructwa, ale rząd Arsenija Jaceniuka musi w zamian wdrażać reformy, które uzdrowią finanse państwa. Bank centralny zrezygnował z obrony sztywnego kursu hrywny, przez co ukraińska waluta straciła ok. 1/3 wartości wobec euro i dolara. Wiele zachodnich produktów nagle znalazło się poza zasięgiem Ukraińców, a inflacja przyspieszyła do kilkunastu procent. Rząd wycofał się z indeksacji emerytur i zapowiedział zwolnienie kilkudziesięciu tysięcy urzędników państwowych. Zrezygnowano z zapowiadanej wcześniej obniżki VAT i podatku od zysku przedsiębiorstw, wzrosła natomiast akcyza na papierosy i alkohol. Szczególnie bolesne jest podniesienie o prawie połowę cen gazu i ogrzewania dla gospodarstw domowych.
To może jednak nie wystarczyć. Już w maju zebrano jedynie 88 proc. planowanych dochodów podatkowych w regionie donieckim i 75 proc. w regionie ługańskim. Od tego czasu wojna w Donbasie jeszcze się zaostrzyła. To prowincja, w której powstaje 1/5 dochodu narodowego Ukrainy. W tym roku produkcja może się tu załamać nawet o 1/3. Od wielu tygodni nie działają największe zakłady Doniecka i Ługańska, takie jak Stirol czy Sewerodoneck Azot. Nie działa także przynajmniej kilkanaście kopalń węgla. Prace nad wartym ?10 mld dolarów projektem wydobycia gazu łupkowego koło Słowiańska zostały wstrzymane przez Shella. W regionie regularnie wysadzane są linie kolejowe, od wielu tygodni nie działa także lotnisko w Doniecku.
Kryzys na wschodzie kraju to jednak niejedyne zagrożenie dla powodzenia programu reform gospodarczych. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przyznał „Rz", że po podpisaniu umowy o stowarzyszeniu z Unią, co ma nastąpić pod koniec czerwca, Rosja zniesie preferencyjny dostęp do swojego rynku dla ukraińskich towarów. Wciąż  jedna czwarta eksportu Ukrainy trafia do wschodniego sąsiada.
Jeszcze większe spustoszenie Kreml może uczynić, wstrzymując dostawy gazu dla niezwykle energochłonnej ukraińskiej gospodarki. Po upadku reżimu Wiktora Janukowycza Moskwa jednostronnie podniosła ceny dostaw z 285 do 485 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Jednocześnie Gazprom grozi natychmiastowym zakręceniem kurka, jeśli Ukraińcy nie spłacą szacowanego na wiele miliardów dolarów długu. W tych rokowaniach Kijów nie jest bezbronny, m.in. dlatego, że może przejąć kontrolę nad ogromnymi magazynami gazu rosyjskiego potentata, a nawet zagrozić wstrzymaniem eksportu surowca do odbiorców w zachodniej Europie. Spełnienie tej groźby doprowadziłoby jednak do otwartego konfliktu z Rosją, czego Poroszenko chce uniknąć.
Kłopoty Ukrainy dodatkowo pogłębia okupacja od marca Krymu, czołowego regionu turystycznego kraju, gdzie mieszkało ok. 5 proc. ludności państwa.
Nowy prezydent uważa jednak, że ukraińskiemu biznesowi znacznie większe szkody od rosyjskiej dywersji wyrządziły do tej pory skorumpowane organy państwa i niesprawny system wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem Poroszenki, jeśli uda się ten problem rozwiązać, ukraińskie przedsiębiorstwa będą mogły szybko się rozwijać. Od dwóch miesięcy dzięki jednostronnej decyzji Brukseli rynek całej Unii Europejskiej właściwie stoi przed nimi otworem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA