fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Czy obecna żona może opowiadać o byłej

Monika Richardson
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Status osoby publicznej, celebrytki nie daje żadnego przywileju do ujawniania informacji prywatnych o członkach rodziny.
To naturalne, że celebryci mówią dużo o sobie, choć nie łudźmy się, że wszystko, ale czy mogą ujawniać sprawy dotyczące także innych członków rodziny bez ich zgody ?
Pytanie to narzuca głośny w mediach spór w rodzinie Zbigniewa Zamachowskiego, który przed dwoma tygodniami poślubił Monikę Richardson, tymczasem najstarsza córka aktora napisała list otwarty do macochy, w którym apeluje, by zaprzestała publicznych wypowiedzi na jej temat, jej rodzeństwa i ich matki. Ponoć Richardson otrzymała też pismo od prawników, w którym wzywają ją do zaprzestania udzielania medialnych wypowiedzi na temat byłej żony aktora oraz jego dzieci, a gdyby nie odniosło skutku - zapowiadają pozew.
Co obecna żona może opowiadać o byłej, i rodzinie nowego męża, czyli jej „nowej" rodzinie ?
W polskim prawie obowiązuje zasada, zgodnie z którą aby móc ujawnić informacje na temat życia prywatnego, potrzebna jest zgoda wszystkich osób, których ta informacja dotyczy. Jedyny w zasadzie wyjątek dotyczy osób publicznych, gdy naruszenie ich prywatności jest uzasadnione interesem społecznym. Kiedy np. polityk, zwłaszcza znany z głoszenia twardych zasad moralnym, ma na boku kochankę albo nie płaci alimentów na dziecko.
Jak na te kwestie patrzą praktycy, adwokaci zajmujący się takimi sprawami ?
- Obojętnie kim jest ujawniający informacje natury prywatnej, i w jakich relacjach pozostaje do osoby o której opowiada, nie może sam decydować o ich rozpowszechnianiu - mówi mec. Krzysztof Czyżewski. - Nie oznacza to jednak że nie można mówić w ogóle o członkach swojej rodziny, ujawniać można jednak jedynie informacje podstawowe, dostępne publicznie lub niezbędne do funkcjonowania rodziny. Zatem mąż obecny czy były nie może w mediach opowiadać o jego współżyciu i prywatnych relacjach z żoną, bez jej zgody.
- Ze sprawami rozwodowych i rodzinnymi, emocje są nierozłącznie związane - wskazuje mec. Jacek Kondracki. - Sędziowie są na nie jednak z reguły uodpornieni, z sprawy toczą się za zamkniętymi drzwiami, i nie docierają do szerszego kręgu.
Nieraz szczegóły dotyczące prywatności dostają się jednak do mediów, i nie chodzi na tu o te „wykradzione" przez prasę, ale ujawniane przez np. rozwodzącego się małżonka.
- Takie informacje np. przechwałki małżonki, że ma kochanka, choćby na wyrost, mogą być istotnym dowodem przemawiającym za uznaniem jej winy rozkładu małżeństwa - wskazuje adw. Przemysław Adynowski. - Dotyczy to jednak zachowań w trakcie małżeństwa, a nie wcześniej- tego okresu obowiązuje zasada „wiedziały gały co brały.".
Sprawa Richardson, jeśli tak można powiedzieć, jest podwójnie skomplikowana, mamy tu bowiem podwójny konflikt: jedna osoba ujawnia prywatne informacje z życia rodzinnego innych osób, po drugie jest osobą publiczną — a tamte nie.
- Do tej pory spotykaliśmy się z problemem, że media ingerowały w życie prywatne osób publicznych, w tym wypadku osoba publiczna wkracza, w życie prywatne prywatnych osób - wskazuje adwokat Paweł Litwiński z Instytutu Allerhanda. - Nie ma żadnego uzasadnienia, by rozszerzać jej prawa. Dzieci z pierwszego małżeństwa mają więc szanse domagania się zakazania wypowiedzi, nawet już na czas procesu.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA