fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Żydzi północnej Afryki

AKG/EAST NEWS, ARCHIWUM „MÓWIĄ WIEKI”
Berberów traktowano jak niewiernych, ale nie pogan, tylko „ludzi Księgi”
W 695 roku na kolejny podbój wyruszyła z Cyrenajki wielka armia arabska pod wodzą Hasana ibn Nomana al Ghasaniego i odniosła spektakularny sukces: Kartagina zdobyta, mieszkańcy wymordowani lub wzięci w niewolę, tylko niektórym udało się schronić na Sycylii albo w Hiszpanii.
Dwa lata później z Konstantynopola wypływa spora flota, by odbić miasto. Równocześnie w górach wybucha powstanie Berberów Dżerawa, tym razem pod wodzą wyznającej judaizm władczyni i prorokini Al Kahiny. Arabowie znów się wycofują do Cyrenajki, a wojownicy żydowskiej królowej obracają wszystko w perzynę, by zniechęcić Arabów do kontynuowania podboju. Miejscowi, zromanizowani rolnicy mają tego dość. Wypatrują z utęsknieniem Arabów, a gdy ci się pojawiają, szybko się im poddają. W 698 roku wyludniona Kartagina zostaje ponownie zdobyta, ostatnie punkty bizantyjskiego oporu złamane, a straszna Kahina – pokonana i zabita. Od tej pory Berberowie do lat 30. VIII wieku, jak wszyscy niewierni, musieli płacić podatek gruntowy (charadż) i pogłówne (dżizja), które od czasu namiestnika Musy ibn Nusajra polegało na zabieraniu kontyngentu (kwinty) niewolników obojga płci. Efekt – wyludnienie miast i nizin, ucieczka ludności w góry.
Berberów traktowano jak niewiernych, ale nie pogan, tylko „ludzi Księgi”. Czy byli nimi? Częściowo tak. Pamiętamy, że Kosejla był chrześcijaninem. Ekspansję chrześcijaństwa na tych terenach znacznie ułatwiła obecność gmin żydowskich w rzymskiej Afryce. Głoszenie Ewangelii zaczynało się zazwyczaj od miejscowej synagogi. Rolę Żydów w chrystianizacji doceniali afrykańscy Ojcowie Kościoła. Tertulian zalecał np. katechetom brać pod uwagę zastrzeżenia rabinów przy objaśnianiu wydarzeń Starego Testamentu, a św. Augustyn zwracał się do rabinów o pomoc w wyjaśnianiu niezrozumiałych słów hebrajskich. Nieprzypadkowo na starożytnym cmentarzu żydowskim w Gamart odkryto także groby chrześcijańskie. Chrześcijaństwo zapuściło tu z czasem bardzo mocno korzenie, których przyniesiony przez arabskich zdobywców islam długo nie był w stanie wyrwać. W oazach na południu Tunezji skupiska chrześcijan można było spotkać jeszcze w XV wieku. Struktury kościelne przetrwały tu do połowy XI wieku. W VIII stuleciu w Afryce Północnej istniało aż 30 biskupstw i arcybiksupstwo Kartaginy, podporządkowanych patriarchatowi aleksandryjskiemu. No i Żydzi. Religię żydowską wyznawać miała owa berberyjska Joanna d’Arc – Kahina. Inna sprawa, że nie wspominają o niej żadne źródła żydowskie, a najstarsze arabskie są o 100 lat późniejsze od wydarzeń. Chyba były żydowskie plemiona Berberów. A dokładniej – zjudaizowane. Kiedy? Można gdybać. Żydzi byli tu od bardzo dawna. W marokańskim miasteczku Ifrane na cmentarzu żydowskim stoi grób pewnego rabbiego z 5 roku p. n. e. Tamtejsi Żydzi twierdzili zaś, że są potomkami biblijnego Jonasza, którego wieloryb wyrzucił u ujścia pobliskiej rzeki. Bardziej namacalna historycznie migracja Żydów do Maghrebu ma jednak miejsce po powstaniu żydowskim w Cyrenajce za Trajana w 115 roku n. e. Od tej pory natrafiamy na ślady synagog w Hipponie, Cyrcie, Tebessie, Sitifis, Tipasie, Cezarei Mauretańskiej i Volubilis. Talmud wymienia z kolei kilku rabinów z Kartaginy. „Posiadają całą Biblię, lecz nie czytają księgi Ester, jako że cud, tam zawarty, ich nie dotyczy, ani też trenów Jeremiasza, by się zbytnio nie rozczulać – opisuje pod koniec IX wieku zwyczaje zjudaizowanych koczowników żydowski podróżnik Eldad ha-Dani. – W całym ich Talmudzie nie znajdziesz imienia żydowskiego uczonego (...) wszyscy zdrowi mężczyźni (...) poświęcają się u nich sztuce wojennej (...) wyjeżdżają każdego roku o tej samej porze na trzy miesiące na wojnę. Gdy nastanie wieczór piątkowy, zsiadają z koni i rozpoczynają święcenie soboty, lecz koni nie rozjuczają. I tak święcą sobotę, o ile ich kto nie zaczepi. Gdy jednak wróg na nich uderzy, siadają na koń i walczą dalej, nie troszcząc się wcale o zakazy sobotnie”. W plemieniu Dżerawa, którym dowodziła Kahina, obok wojowników istnieć miała kasta kapłańska (kohanim), sprawująca kult w sanktuarium (ghriba), do którego wszystkim innym wstęp był surowo wzbroniony. Kahina zaś miał status prorokini, a – jak pisał bizantyjski historyk Prokopiusz z Cezarei – rola ta u Berberów zarezerwowana była wyłącznie dla kobiet. Co się stało z jej plemieniem? Musiało w którymś momencie przejść na islam, choć w XIX-wiecznej Kabylii żyła jeszcze grupa ludności nazywana bahuzim, głównie rolnicy, cieśle, kowale i złotnicy, która przysięgała na Mojżesza (Sidi Musa) i przestrzegała szabatu. Generalnie w folklorze berberyjskim sporo jest wątków żydowskich, a berberyjskie prawo zwyczajowe znacznie wyżej stawia Żyda niż muzułmański szarijat. Niektórzy wręcz twierdzili, że miejscowi Żydzi to zjudaizowani Berberowie. Judaizm wyznawać miało też plemię Nefzawa. Z niego to wywodził się – wedle XIV-wiecznego historyka Ibn Chalduna – Tarik ibn Zijad.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA