fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Recesja w USA może potrwać dwa lata

Rzeczpospolita
- Jedynie niższe stopy to korzystne dla inwestorów informacje. Co do reszty decyzji Fed mam bardzo negatywną ocenę - mówi w rozmowie z "Rz" Mark Mobius, zarządzający amerykańskim funduszem Templeton Emerging Markets
Rz: Czy kroki podjęte przez Fed, czyli pomoc w przejęciu bliskiego bankructwu banku Bear Stearns przez JP Morgan i dalsze obniżanie stóp procentowych wystarczą, by zahamować kryzys zaufania wobec amerykańskiego systemu finansowego?
Mark Mobius: Jedynie niższe stopy to korzystne dla inwestorów informacje. Co do reszty decyzji Fed mam bardzo negatywną ocenę. Za mało się mówi, że takie ruchy banku centralnego wobec sytuacji Bearn Sterns to ogromny koszt dla finansów publicznych USA. To nic innego jak wzięcie na siebie ryzyka bez patrzenia na poważne konsekwencje. Czyli nie ma szansy, by strach na rynkach zniknął szybko?
To, co robi teraz Fed, tylko chwilowo może polepszyć nastroje na rynkach amerykańskich i tak się zresztą stało. Ale głębszych problemów systemu bankowego to nie rozwiązuje. Trzeba pamiętać, że aktywa banków w ich księgach są wyceniane według obecnych poziomów rynkowych, tak więc im mocniej spada, tym większy wpływ ma to na ich wyniki. Tak naprawdę szybko sytuację mogłaby uzdrowić jedynie szybka zmiana tego systemu księgowania. Mówił pan w ubiegłym miesiącu w wywiadzie dla „Rz”, że nawet jeśli Stany Zjednoczone są już w recesji, to będzie ona krótkotrwała. Jakie teraz ma pan zdanie na ten temat? Obecnie uważam, że nie będzie ona aż tak krótka jak przypuszczałem. Może potrwać nawet dwa lata. Ale czy musi to negatywnie wpłynąć na rynki krajów wschodzących, w tym i Polski? Wpływ już obserwujemy, widząc po nastojach na giełdach. Ale gospodarki tej grupy krajów mają się świetnie, więc nie widzę zagrożenia na ich realną kondycję gospodarczą. Dlatego teraz po tej przecenie może się okazać, że jest to dobra okazja do kupna ciekawych przecenionych akcji spółek rynków wschodzących. Dla mnie nadal ciekawa jest głównie jednak Azja i Brazylia. Mark Mobius od 30 lat specjalizuje się w rynkach wschodzących Azji, Europy Wschodniej czy Ameryki Łacińskiej. Z Singapuru zarządza portfelem aktywów wartych 40 mld dol
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA