fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Skromne 120 urodziny Mao Dzedonga

Portret Mao Dzedonga na Bramie Niebiańskiego Spokoju
Wikipedia
W czwartek Chiny obchodziły rocznicę urodzin twórcy komunistycznej republiki, jednak władze nie chciały nadawać uroczystościom zbyt świątecznego charakteru
Czwartkowe obchody były dość skromne. Oficjalny dziennik partyjny Renmin Ribao napisał w komentarzu, że najlepszym sposobem oddania hołdu Wielkiemu Przewodniczącemu będzie kontynuowanie reform (brzmi to paradoksalnie, gdyż Mao uchodzi w oczach historyków raczej za doktrynera i hamulcowego rzeczywistego postępu). Agencja prasowa Xinhua opublikowała artykuł pod tytułem "Cenne fotografie Mao Zedonga" określając go jako "jedną z największych postaci w nowoczesnej historii Chin".
Najważniejsi przywódcy Chin z prezydentem Xi Jinpingiem i premierem Le Keqiangiem oddali cześć Mao Zedongowi w jego pekińskim mauzoleum. Tysiące ludzi odwiedziło Shaoshan, rodzinną wioskę wodza. Jednak charakterystyczne, że obecny przewodniczący partii i państwa jeszcze w listopadzie powiedział w Hunan (rodzinna prowincja Mao), że uroczystości rocznicowe powinny być "podniosłe, proste i pragmatyczne", zaś samego Mao "nie wolno traktować jak boga".
Przywódcy Chin już od czasu przełomu Deng Xiaopinga z 1978 r. mają kłopot z jednoznaczną oceną "ojca" ChRL. Z jednej strony stworzony przez niego system pozostaje oficjalną doktryną państwa a partia władzy przynajmniej w teorii jest kontynuatorką partii Wielkiego Przewodniczącego. Z drugiej strony faktyczny rozwój Chin odbywa się dziś  w warunkach funkcjonowania bezwzględnego kapitalizmu, w którym kolektywna władza przywódców politycznych ma niewiele wspólnego z ideologicznym komunizmem. Podobnie zresztą jak ich bogactwo.
Od czasu do czasu ujawniają się zresztą bunty społeczne, których przywódcy występują pod hasłami przywrócenia do życia "prawd" z Czerwonej Książeczki komunistycznego wodza (jednym z takich doktrynerskich buntowników w partyjnych szeregach był wykluczony z kierownictwa KPCh i skazany na dożywotnie więzienie Bo Xilai). Obecne kierownictwo partyjne - ku niezadowoleniu doktrynerów - wydaje się być zdecydowane na dalsze reformy rynkowe (choć liberalizacja wciąż nie obejmuje sfery swobód obywatelskich i politycznych).
Większość Chińczyków traktuje Mao jako postać symboliczną i nostalgiczną, jednak zdaje sobie sprawę z nieszczęścia jakim dla Chin były jego szaleńcze komunistyczne eksperymenty (wielki skok, rewolucja kulturalna). W ostatnich dwóch dekadach "błędy" te bywały również wytykane w oficjalnych materiałach partyjnych. Za tym eufemistycznym, określeniem kryje się śmierć ok. 30 mln ludzi i prześladowania nawet 80-100 mln. System obozów pracy laogai stworzony w czasach Mao istnieje nadal i ma zostać zdemontowany dopiero w ciągu liku najbliższych lat.
Władze wybrały salomonowe rozwiązanie: portrety Mao nadal widnieją na banknotach i na reprezentacyjnym placu Tienanmen, skąd także nikt nie ma zamiaru usuwać mauzoleum wodza, jednak odwoływanie się do jego spuścizny w bieżącej polityce traktowane jest jak anachronizm (dla organizacji państwa większe znaczenie zdaje się dzisiaj mieć raczej odświeżony konfucjanizm).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA