fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Urząd skarbowy błędnie ocenił charakter umorzenie zaległości podatkowej

Udzielenie ulgi w spłacie podatku drobnemu przedsiębiorcy, który od lat ma zawieszoną działalność, nie byłoby pomocą publiczną.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatnika, któremu fiskus odmówił umorzenia zaległości podatkowej. Nie zgodził się jednak na zakwalifikowanie takiej ulgi do pomocy publicznej.

Zaległe daniny

W lipcu 2010 r. organ podatkowy odmówił podatnikowi umorzenia zaległości podatkowych i odsetek za zwłokę oraz rozłożenia na raty części długu. Jeżeli chodzi o  umorzenie fiskus zauważył, że  taka możliwość jest przewidziana  dla sytuacji wyjątkowych, uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym. Umorzenie to wyjątek od zasady powszechności opodatkowania. Dlatego tylko wyjątkowe i szczególne okoliczności mogą stanowić podstawę do jego zastosowania.
Jednocześnie fiskus podkreślił, że udzielenie ulgi, jaką jest umorzenie, jest jego prawem, a nie obowiązkiem. Tym samym decyzja o umorzeniu jest fakultatywna w ramach tzw. uznania administracyjnego.
W ocenie organów podatkowych trudna sytuacja finansowa, a także zły stan zdrowia nie może stanowić przesłanki   zastosowania tak daleko idącej ulgi. Zwłaszcza  że podatnik uzyskuje dochód z tytułu renty, posiada także majątek w postaci trzech nieruchomości o znacznej wartości. W tych okolicznościach umorzenie zaległości pozostawałoby  w sprzeczności z interesem ogólnospołecznym.
Wątpliwości urzędników wzbudził też fakt, że przedsiębiorca swoją działalność gospodarczą jedynie zawiesił, a nie zlikwidował, jakby miał zamiar w przyszłości nadal ją prowadzić. Fiskus dokonał też analizy przypadku podatnika pod kątem art. 67b ordynacji podatkowej, który dotyczy wniosków o ulgi uznaniowe  osób prowadzących działalność gospodarczą. Ostatecznie jednak i tu nie znalazł podstaw do udzielenia pomocy publicznej de minimis.
Podatnik nie dał jednak za wygraną. W skardze do sądu administracyjnego powołał się na swoją tragiczną sytuację życiową, zdrowotną oraz fizyczną i psychiczną spowodowaną między innymi śmiercią kilku członków rodziny oraz rozwodem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił  jego skargę.

Bez przywileju

Rozstrzygnięcie to podtrzymał sąd kasacyjny. Zdaniem NSA fiskus miał rację, że w sprawie nie zachodziła przesłanka ani ważnego interesu podatnika, ani interesu publicznego. Miał jednak bardzo poważne wątpliwości, czy w spornej sprawie można byłoby mówić o pomocy publicznej.
– Z pomocą publiczną mamy do czynienia wtedy, gdy jej udzielenie grozi zaburzeniem konkurencji – tłumaczył sędzia NSA Tomasz Zborzyński.
Skoro w sprawie chodzi o  zaległe daniny sprzed lat małego przedsiębiorcy, który  dawno zwiesił działalność, to nie można by kwalifikować ulgi jako pomocy publicznej. Wyrok jest prawomocny.
sygnatura akt: II FSK 2523/11

Mirosław Siwiński, radca prawny, doradca podatkowy z kancelarii prawnej Witold Modzelewski

Wyrok należy ocenić jako prawidłowy. Wynika z niego praktyczny kierunek składania wniosków o pomoc przez przedsiębiorców (choć skarżący nie został za takiego uznany). Przede wszystkim uzasadniając wniosek o pomoc uznaniową, bezwzględnie unikać należy wskazywania na zagrożenie upadłością  czy na niepłacenie zobowiązań – bo taki przedsiębiorca nie kwalifikuje się już do pomocy w tych ramach, a jej udzielenie zakłócałoby konkurencję. Wbrew słusznym poglądom doktryny konkurencyjność ta nie jest niestety oceniana wyłącznie w kontekście rynku lokalnego. Na wstępie podatnik musi rozważyć i uzasadnić wystąpienie przesłanek z art. 67b ordynacji podatkowej, a dopiero gdy to mu się uda, pisać o interesie publicznym lub interesie podatnika (I SA/Ke 698/12).
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA