fbTrack

Sport

Z kortów na barykady

Najpierw byli tenisistami, potem żołnierzami AK. W warszawskim Muzeum Sportu i Turystyki otwarta została wystawa poświęcona powstańcom z batalionu „Ruczaj".
„Z kortów na barykady" na czwartym piętrze Centrum Olimpijskiego to dziewięć sztalug, na nich zdjęcia, mapy sztabowe z czasów Powstania Warszawskiego i kilka słów o bohaterach tamtych dni.
Nie było ich wielu, lecz zrobili tak wiele – najbardziej zasłużeni: tenisiści Ignacy Tłoczyński, Ksawery Tłoczyński, Czesław Spychała, Antoni Smordowski oraz mistrz Polski w lekkiej atletyce Tadeusz Hanke byli w grupie żołnierzy AK, którzy 1 sierpnia 1944 roku zaatakowali koszary SS przy ulicy Koszykowej. Podchorąży Ksawery Tłoczyński przejął samorzutnie dowodzenie, gdy ranni zostali dwaj dowódcy plutonów. Koszary zdobyto. Samozwańczy dowódca dostał stopień oficerski i Krzyż Walecznych.
– Była to pod wieloma względami najbardziej udana akcja w Powstaniu Warszawskim. Niedoceniona, a z pewnością warta przypomnienia. Także dlatego, że nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by w jednym plutonie, znalazła się ochotniczo niemal cała reprezentacja Polski, w tym przypadku tenisowa – mówił inicjator i twórca wystawy red. Zbigniew Chmielewski. Gościem specjalnym inauguracji był red. Bohdan Tomaszewski, który swą opowieścią przeniósł słuchaczy na przedwojenne korty Legii, na mecz Pucharu Davisa Polska – Niemcy w czerwcu 1939. Przypomniał też własne spotkania z przyszłymi żołnierzami 139. plutonu zgrupowania „Ruczaj", wtedy jeszcze po prostu starszymi kolegami z klubu przy ul. Łazienkowskiej. Mówił o grudniowym spotkaniu w 1939 roku w jednym z mieszkań alei Na Skarpie, gdzie tenisiści składali wojskową przysięgę. Byli tam obok braci Tłoczyńskich i Spychały także Jerzy Gottschalk, obiecujący tenisista (zginął w ostatnich dniach Powstania), był Marian Mikołajewski, masażysta tenisistów (wcześniej lekkoatletów, pomagał Januszowi Kusocińskiemu) oraz radca Aleksander Olchowicz, kapitan sportowy Polskiego Związku Tenisowego, w czasie wojny porucznik Wojska Polskiego. W Muzeum Sportu i Turystyki przypomniany został ważny i mało znany fragment naszej historii.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL