fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Premier coraz bardziej traci czar u wyborców

Fotorzepa, Ryszard Waniek Ryszard Waniek
Wyniku wyborów w Elblągu nie zmienił przyjazd Donalda Tuska, a Platforma również w sondażach zajmuje drugie miejsce.
Partia rządząca chyba już na trwałe spadła na drugie miejsce rankingów partyjnych.
W telefonicznym sondażu zrealizowanym przez Homo Homini na 1100-osobowej grupie dorosłych Polaków PiS zdobyło 31 proc. poparcia, a PO – 26 proc. – o 2 punkty procentowe mniej niż na początku czerwca.
A trzeba podkreślić, że badanie było przeprowadzone 21 czerwca, a więc przed wyborami samorządowymi w Elblągu, które potwierdzają tendencję sondażową: wybory wygrało PiS, choć nigdy w tym mieście nie rządziło, a PO spadła na drugie miejsce.
Dr Jacek Kloczkowski, politolog z krakowskiego Ośrodka Myśli Politycznej, zaznacza, że wyników wyborów w Elblągu nie można przekładać na cały kraj, bo doszło do nich po kompromitacji poprzedniej ekipy z PO.
Wybory w Elblągu jednak mają zwycięzcę
– Zaryzykuję jednak twierdzenie, że PiS utrzyma się na pierwszym miejscu w sondażach, a jego przewaga nad PO będzie powoli rosła – mówi politolog.
Kloczkowski uważa, że druga tura wyborów na prezydenta Elbląga pokaże, na ile skuteczna jest jeszcze propaganda, iż trzeba zrobić wszystko, aby nie dopuścić do władzy „strasznego" PiS.
Rzeczywiście z naszego sondażu zrealizowanego w Elblągu przez Homo Homini w środę 19 czerwca wynika, że straszak, którego PO z sukcesem używa od 2007 roku, może ciągle działać.
Ziobro ogłasza sukces wyborczy w Elblągu
W drugiej turze PiS może przegrać wybory prezydenckie, jeżeli przeciwko niemu zjednoczą się wyborcy PO, lewicy i PSL.
Badanie przeprowadzone przed pierwszą turą wyborów prezydenckich nie jest jednak przesądzające, bo już widać, że przegrane partie nie palą się do przerzucania głosów na żadnego ze zwycięzców pierwszej tury. Po raz pierwszy od 2007 roku przerzucenie głosów na PO wśród ugrupowań centrolewicowych nie jest uznawane za jedynie słuszną decyzję.
Elbląskie wybory pokazały jeszcze jedną prawidłowość – wsparcie premiera nie działa już tak mobilizująco na wyborców, jak jeszcze w 2011 roku. Premier pojechał do Elbląga w ubiegły piątek i wygląda na to, że wizyta niewiele dała. Nasz sondaż zrealizowany na dwa dni przed wizytą Tuska pokazywał dziesięciopunktową przewagę Jerzego Wilka z PiS nad Elżbietą Gelert z PO. Po niedzielnym głosowaniu okazało się, że niemal dokładnie taki dystans jest między nimi, a więc czar premiera nie zadziałał.
Solidarna Polska poprze kandydata PiS?
Mniejsze partie również sprawdzały się w wyborach w Elblągu i dla nich ten sprawdzian nie wypadł szczególnie dobrze.
SLD (15 proc. poparcia w najnowszym rankingu „Rz") w Elblągu wypadł gorzej. Jego kandydat zdobył 10 proc. głosów. Solidarna Polska z kolei ma lepszy wynik wyborczy niż w naszym sondażu (2 proc. poparcia). Jej kandydat zdobył 5,6 proc. głosów, ale do Rady Miasta nikogo nie wprowadził. A to znak, że SP jest na granicy progu wyborczego i może wejść do Sejmu, ale pewności nie ma.
A Ruch Palikota (6 proc.) nawet ozdobiony nową marką, w tym wypadku był to Elbląg Plus, w ogóle się nie liczy.
Przed wyborami w Elblągu politycy Ruchu Palikota mówili, że będzie to pierwszy sprawdzian politycznej siły Aleksandra Kwaśniewskiego, patrona Europy Plus, który wystąpił w spocie wyborczym kandydatki tego ugrupowania na prezydenta miasta.
Okazuje się, że w Elblągu również czar byłego prezydenta nie działa, bo promowana przez niego Ewa Białkowska zdobyła 4,8 proc. głosów, a w Radzie Miasta RP Elbląg Plus  nie zdobył żadnego mandatu radnego.
Według Kloczkowskiego dopóki wyborcy oceniają RP czy Europę Plus, mając przed oczami Janusza Palikota i Kwaśniewskiego, to te formacje jako tako wypadają w sondażach.
– Ale gdy przychodzi do głosowania na konkretnych kandydatów, to sytuacja wygląda dużo gorzej, bo w tym gronie nie ma dobrych kadr – komentuje politolog
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA