Świat

Cieplej między Berlinem i Paryżem

Angela Merkel i Nicolas Sarkozy doszli do porozumienia w sprawie unii śródziemnomorskiej
Przyszły sojusz nie ograniczy się do państw basenu Morza Śródziemnego, lecz będzie otwarty dla wszystkich 27 krajów członkowskich UE. Taki kompromis Merkel i Sarkozy zawarli podczas spotkania na międzynarodowych targach komputerowych w Hanowerze.
– Wszystkie państwa UE otrzymają propozycję uczestnictwa w nowej strukturze. Tym, które nie będą się chciały do niej przyłączyć, zaoferujemy wzmocnione partnerstwo – oświadczyła Merkel po rozmowie z prezydentem Francji. Oboje podkreślili, że ich współpraca „układa się jak najlepiej”, oraz zaprzeczyli istnieniu konfliktów między Paryżem a Berlinem. – Zgadzamy się i w ogóle, i w szczegółach – oświadczył prezydent Francji. – Pracujemy ramię w ramię – wtórowała mu kanclerz. Szczegóły projektu przedstawią wspólnie na marcowym szczycie UE w Brukseli. Najpóźniej nowa unia ma powstać na szczycie UE 13 lipca w Paryżu podczas francuskiego przewodnictwa „27”. Zgoda w tej sprawie wskazuje na znaczne ocieplenie stosunków między Francją i Niemcami.
Niemcy i Francję poróżnił sojusz śródziemnomorski Sojusz śródziemnomorski był największą kością niezgody na osi Paryż – Berlin. W ostatnich miesiącach klimat był na tyle chłodny, że Sarkozy odwołał szczyt francusko-niemiecki zaplanowany na początek marca w bawarskim Straubing. Krótko potem francuska minister finansów Christine Lagarde zrezygnowała ze spotkania z niemieckim ministrem finansów Peerem Steinbrückiem. Oficjalny powód? Niezgodność kalendarzy. Panią kanclerz irytowało, że Sarkozy usiłował zrealizować projekt unii śródziemnomorskiej za jej plecami. Nie chciała, by nowy sojusz ograniczał się do krajów z dostępem do Morza Śródziemnego. Jej zdaniem była to droga do rozpadu UE. – Nie może tak być, żeby Niemcy ukierunkowały się na północny wschód Europy, natomiast Francja na południe kontynentu – ostrzegała. W sobotę czekają ją kolejne trudne rozmowy – Merkel jedzie do Moskwy na spotkanie z prezydentem Władimirem Putinem i jego następcą Dmitrijem Miedwiediewem.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL