fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Kara za wystające poza ogródek piwny parasole

AFP
Jan Bończa-Szabłowski
Zarządca drogi, za nielegalne zajęcie pasa drogowego na ogródek piwny, wlicza przedsiębiorcy do kary również wystające na chodnik parasole.
Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który rozpatrywał sprawę pechowego właściciela restauracji.
W 2011 roku burmistrz miasta wymierzył lokalnemu restauratorowi karę pieniężną w wysokości ponad dwunastu tysięcy złotych. Wskazał, że przedsiębiorca zorganizował ogródek piwny na chodniku przed jednym z większych budynków miasta, zajmując tym samym pas drogi bez stosownego zezwolenia.
Burmistrz wyjaśnił, że według sporządzonych protokołów oraz zdjęć miejsca samowoli ustalono, że całą powierzchnię, szerokiego na trzy metry chodnika, zajmowały znajdujące się nad nim parasole ogródka piwnego. Jego zdaniem funkcjonujący ogródek oraz ustawione w nim parasole powodowały kolizję między podstawową funkcją chodnika, jaką jest obsługa ruchu pieszych, a dopuszczalnym zajęciem pasa drogowego. Według zarządcy powodowało to faktyczne wyłączenie chodnika, który jest częścią pasa drogowego o łącznej powierzchni trzydziestu sześciu metrów kwadratowych.
Restaurator odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. Twierdził, że od 2010 roku nie prowadzi już faktycznie pod szyldem restauracji działalności gospodarczej, a pas drogi zajęty przez niego to zaledwie dwa metry szerokości chodnika.
SKO stwierdziło, że burmistrz prawidłowo naliczył kary za nielegalne zajęcie pasa drogowego, wliczając w to również obręb parasoli, które swoimi „rondami" wystawały poza ogródek. Dodał, że przepisy ustawy o drogach publicznych nie przewidują żadnej możliwości odstąpienia od wymierzenia kary, jak również nie uzależniają jej naliczenia od winy zobowiązanego do jej uiszczenia. Zdaniem kolegium fakt zaprzestania działalności gospodarczej nie ma żadnego wpływu na wymierzenie kary.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem o sygn. III SA/Lu 358/11 oddalił skargę restauratora. Sąd orzekł, że przy obliczaniu powierzchni zajętego pasa drogowego uwzględnić należało fakt, iż chodnik, który ma szerokość trzech metrów został zajęty całkowicie, gdyż parasole ocieniające ogródek zajmowały całą szerokość istniejącego chodnika.
Zdanie niższej instancji podzielił również Naczelny Sąd Administracyjny, który oddalił kasację w tej sprawie (II GSK 113/12). W wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 roku orzekł, że o zajęciu pasa drogowego decyduje nie tylko zajmowanie gruntu na powierzchni chodnika, ale również przestrzeni nad nim, co może kolidować z normalnym ruchem pieszych .
Wyrok jest prawomocny.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA