fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

MŚ w Rosji

Szwecja - Anglia 0:2: 28 lat minęło - i Anglia w półfinale mundialu!

AFP
Anglia awansowała do półfinału mundialu w Rosji wygrywając w ćwierćfinale ze Szwecją 2:0. Tym samym Anglia awansowała po raz pierwszy do strefy medalowej mistrzostw świata od 1990 roku.

Była 30 minuta, gdy Ashley Young ustawił piłkę w lewym narożniku boiska po czym dośrodkował ja wprost na głowę Maguire'a. Obrońca reprezentacji Anglii wyszedł wysoko w powietrze, wygrał pojedynek z Emile Forsbergiem i pewnym strzałem głową pokonał Robina Olsena. Była to czwarta bramka strzelona głową przez piłkarzy Anglii na mundialu w Rosji. Z kolei Szwecja, po raz pierwszy na tym mundialu, straciła bramkę jako pierwsza.

Czytaj także: Przedwczesny finał w Kazaniu: Brazylia - Belgia 1:2

Wcześniej na boisku niezbyt wiele się działo. W porównaniu do piątkowego ćwierćfinału między Belgią a Brazylią tempo meczu Anglii ze Szwecją było wręcz spacerowe.

Od początku groźniejsi byli Anglicy. W 6 minucie Delle Alli przejął piłkę w środku boiska po błędzie jednego ze szwedzkich obrońców, ale zagrał bardzo niedokładnie do Harry'ego Kane'a, który mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z Olsenem.

W 9 minucie sam Kane posłał do boju Rahema Sterlinga, ale ten przegrał pojedynek z Andreasem Granqvistem.

W 12 minucie pierwszy strzał - niecelny - oddali Szwedzi. Z dystansu przymierzył Viktor Claesson, ale piłka poszybowała wysoko nad bramką.

W 18 minucie, po rajdzie Sterlinga, do piłki ok. 17 metrów od bramki dopadł Kane, który uderzył mocno po ziemi, ale piłka minęła słupek o centymetry.

W 23 minucie znów szansę na gola mógł mieć Kane, ale niezbyt zdecydowanie ruszył do piłki wstrzelonej w pole karne przez Kierana Trippiera.

Po stracie gola Szwedzi nie rzucili się wcale do huraganowych ataków. Tuż przed przerwą gola mogli natomiast - a nawet powinni - zdobyć Anglicy. Najpierw Rahem Sterling po podaniu Dele Allego znalazł się sam na sam z Olsenem, ale przegrał ten pojedynek. Nawet gdyby jednak wygrał bramka nie zostałaby uznana, bo sędzia - choć bardzo późno - zasygnalizował spalonego. Chwilę później jednak Jordan Henderson zagrał fantastyczną prostopadłą piłkę z własnej połowy do Sterlinga. Tym razem spalonego nie było, Sterling próbował minąć Olsena, ten jednak musnął piłkę ręką wyrzucając napastnika Anglii w boczny rejon pola karnego. Sytuacja wciąż była dobra, ale Sterling nie mógł się zdecydować - strzelać, podawać czy może wdać się w drybling - i w efekcie wszystko skończyło się na rzucie rożnym. Niedługo później sędzia skończył I połowę spotkania. 

Drugą połowę od natarcia rozpoczęli Szwedzi. W 46 minucie mogło być 1:1 - Ludwig Augustinsson dośrodkował z lewej strony w pole karne, wprost na głowę Marcusa Berga, ten wygrał pojedynek powietrzny z angielskim obrońcą, uderzył bardzo dobrze - tuż przy słupku, ale Jordan Pickford wyciągnął się jak struna i zdołał odbić piłkę.

Anglicy odpowiedzieli dośrodkowaniem Trippiera w pole karne po dobrym, długim podaniu Hendersona. Dośrodkowanie było dobre, ale na posterunku był Granqvist, który wyjaśnił sytuację.

Z kolei w 51 minucie dośrodkować w angielskie pole karne próbował Forsberg, ale wyszedł mu z tego centrostrzał - w dodatku centrostrzał niecelny.

W 52 minucie po rzucie wolnym z lewej strony pola karnego znów pod bramką Olsena najwyżej wyszedł w powietrze Maguire, który zagrał piłkę do Sterlinga, a ten - bez powodzenia - próbował uderzenia przewrotką. Chwilę później ten sam Sterling dobrze wyszedł do prostopadłego podania, dośrodkował z boku pola karnego szukając wbiegającego tam Kane'a, ale ten ostatni został uprzedzony przez obrońców. Minęło kilkadziesiąt sekund i Kane znów posłał w bój Sterlinga, ale znów skończyło się tylko na strachu dla Szwedów.

Oblężenie szwedzkiej brami trwało - i w końcu zakończyło się golem. Najpierw z lewej strony pole karnego przed pole karne do Jesse Lingarda zagrał Young, Lingard próbował strzału z dystansu, ale został zablokowany. Do piłki dopadł jednak Trippier, znów zagrał do Lingarda - ten tym razem fantastycznie wrzucił piłkę na piąty metr, a tam był już Dele Alli, który głową pokonał Olsena. 2:0 dla Anglii! z 11 goli na mundialu - Anglia strzeliła po stałych fragmentach gry aż 9.

Chwilę później mogło i powinno być 1:2 - ale znów swoją klasę zademonstrował Pickford. Akcja zaczęła się po prawej stronie, posłaną w pole karne piłkę Berg ładnie zagrał piętką do Claessona, a ten stanął oko w oko z Pickfordem, ale bramkarz Anglików odbił piłkę. Szwedzi próbowali jeszcze dobijać - ale wtedy na drodze piłki stanął Henderson.

A w 65 minucie mogło być już 0:3. Znów stały fragment gry - tym razem rzut rożny - wrzutka Trippiera w pole karne, tam piłka odbiła się od Kane'a, doszło do zamieszania, w pewnym momencie wzdłuż bramki zagrał piłkę głową Henderson w taki sposób, że ta trafiła pod nogi wbiegającego z lewej strony pole karnego Maguire'a. Obrońca Leicester nie namyślając się wiele potężnie uderzył na bramkę, ale strzał był bardzo niecelny.

Kolejne minuty to dalsze ataki Anglików. Zdobyty gol ożywił Dele Allego, który najpierw próbował strzelać z linii pola karnego (został zablokowany), a potem groźnie wrzucał piłkę w pole karne.

W 72 minucie szybki kontratak wyprowadzili Szwedzi - rezerwowy John Guidetti urwał się lewą stroną, zagrał w pole karne do Berga ten zdołał dobrze przyjąć piłkę, obrócić się i oddać strzał na bramkę Pickforda. Uderzył mocno, celnie, ale w środek bramki i Pickford, choć nie bez kłopotów, przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 77 minucie Trippier wstrzelił piłkę w pole karne Olsena, tam do strzału składał się Sterling, ale zamiast w piłkę trafił w nogę Emila Kraftha.

Szwedzi próbowali atakować, ale z przodu wyraźnie brakowało im argumentów. Tymczasem Anglicy - mimo prowadzenia - szukali kolejnych goli. W 83 minucie rzut wolny z dogodnej do dośrodkowania pozycji, z ok. 30 metrów od bramki, wykonywał Trippier, ale zagrał piłkę zdecydowanie zbyt głęboko.

W 87 minucie prawym skrzydłem szarpnął Sterling, który wstrzelił piłkę w pole karne, gdzie czaił się rezerwowy Fabian Delph. Delph był jednak blokowany przez szwedzkich obrońców, ruszył jeszcze do odskakującej piłki, ale gdy zobaczył, że rusza do niej również Sterling - zatrzymał się. Problem w tym, że Sterling zrobił to samo myśląc, że do piłki rusza Delph. W efekcie piłka wyszła na aut bramkowy.

W 90 minucie rzut wolny niemal z linii angielskiego pola karnego wykonywał Augustinsson - ale uderzył wysoko nad bramką.

Do końca meczu nic się już nie wydarzyło. Anglicy zasłużenie pokonali Szwedów, którzy w tym meczu ani przez chwilę nie nawiązali z nimi równej walki. Dla Szwecji - przed mundialem wymienianej raczej w roli outsiderów - awans do ćwierćfinału jest i tak gigantycznym sukcesem. A Anglicy, po raz pierwszy od czasów Gary'ego Linekera awansowali do strefy medalowej mundialu - ostatni raz udało im się to w czasie mistrzostw świata Italia'90.

Szwecja - Anglia 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Harry Maguire (30), 0:2 Dele Alli (59)

Żółte kartki: John Guidetti, Sebastian Larsson (Szwecja); Harry Maguire (Anglia).

Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia)

Widzów: 39 991

Szwecja: Robin Olsen - Emil Krafth (85. Pontus Jansson), Victor Lindeloef, Andreas Granqvist, Ludwig Augustinsson - Victor Claesson, Sebastian Larsson, Albin Ekdal, Emil Forsberg (65. Martin Olsson) - Marcus Berg, Ola Toivonen (65. John Guidetti)

Anglia: Jordan Pickford - Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire - Kieran Trippier, Dele Alli (77. Fabian Delph), Jordan Henderson (85. Eric Dier), Jesse Lingard, Ashley Young - Raheem Sterling (90+1. Marcus Rashford), Harry Kane.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA