Chodzi o skargi niemieckiego stowarzyszenia Lebensraum Vorpommern oraz polskiego stowarzyszenie Zielone Wyspy Świnoujście. Organizacje te zaskarżyły decyzję środowiskową Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska  na budowę terminala kontenerowego w Świnoujściu. Ich zarzuty dotyczyły m.in. niewystarczającego uwzględnienia wpływu inwestycji na obszary chronione Morza Bałtyckiego oraz zagrożenia związane z  bronią chemiczną zatopioną tam w czasie II wojny światowej. 

Czytaj więcej

Terminal kontenerowy w Świnoujściu powstanie, czy się to komuś podoba czy nie

 W marcu Wojewódzki Sąd Administracyjny zawiesił decyzję środowiskową do czasu rozpoznania skargi ekologów. Nie wstrzymał budowy terminala, jednak bez decyzji środowiskowej nie byłoby można prowadzić inwestycji.

Dziś WSA oddalił skargi obu organizacji. Wyrok nie jest prawomocny, stronom przysługuje skarga kasacyjna do NSA.  

Dlaczego terminal kontenerowy w Świnoujściu jest tak ważną inwestycją

Terminal głębokowodny, którego budowa ma być  ukończona w 2029 roku, to jeden z największych projektów infrastrukturalnych polskiej gospodarki morskiej.  W ramach inwestycji przewidziano budowę nowego toru podejściowego o długości 65 km i głębokości 17 m, nabrzeża zdolnego do równoczesnej obsługi dwóch dużych kontenerowców, pełną infrastrukturę lądową i morską, w tym połączenia drogowe i kolejowe. Całkowity koszt przedsięwzięcia szacowany jest na ok. 12,5 mld zł, z czego sam terminal to ok. 2,5 mld zł.  

Nie jest tajemnicą, że ta inwestycja wzmocniłaby pozycję  Polski w konkurencji z innymi portami bałtyckimi. Terminal będzie mógł obsługiwać największe jednostki oceaniczne wpływające na Bałtyk – do 400 m długości.