Reklama

Andrzej Voigt: Niestabilność polityczna na świecie zwiększa znaczenie kryptowalut

„Niezrozumiałe” wzrosty najważniejszych kryptowalut to symptom szukania nowego sposobu na stabilizację rynków finansowych i globalną zmianę polityki rezerw narodowych. Ale czy na pewno?

Publikacja: 04.08.2025 18:46

Andrzej Voigt: Niestabilność polityczna na świecie zwiększa znaczenie kryptowalut

Foto: AdobeStock

Globalny system finansowy obecnie przechodzi głęboką transformację. Powoduje to kryzys zaufania do walut suwerennych typu fiat (czyli niezabezpieczonych np. złotem – red.). Bitcoin i inne ważne waluty krypto, oparte na protokołach blockchain, bardzo zyskują na wartości w ostatnich tygodniach, trochę wbrew logice prezentowanej przez uznanych polskich i unijnych ekspertów z zakresu ekonomii. Czy aby na pewno to zjawisko krótkotrwałe, skoro bitcoin podrożał o ponad 300 proc. przez ostatnie 18 miesięcy? Warto temu przyjrzeć się bliżej.

Wielka przemiana światowej gospodarki

To w naszej opinii ostatni moment, aby zabezpieczyć się przed kolejnymi ryzykami znaczących zmian na rynkach finansowych i nie polegać wyłącznie na walutach tradycyjnych w handlu zagranicznym. Kraje Unii Europejskiej i USA mają znaczący deficyt handlowy w relacjach z Chinami, idący w wiele setek miliardów dolarów rocznie.

To Chiny są od ponad 20 lat motorem rozwoju gospodarczego na świecie i nic nie wskazuje na zmianę. Zarazem są promotorem zielonej energii i rynku kryptowalut, o czym osobiście przekonaliśmy się, będąc uczestnikami m.in. konferencji DLD w Monachium czy Kongresu Consensus w Hongkongu w lutym 2025 r.

Kryzys tradycyjnych walut

Dolar amerykański mierzy się od lat ze strukturalnymi słabościami, spowodowanymi nadmierną emisją pieniądza w stosunku do niezbyt wielkiego wzrostu PKB w USA. Kolejne napięcia geopolityczne zwiększają dążenie do dedolaryzacji. Duże i małe gospodarki zaczynają rewidować swoje strategie rezerwowe.

Bitcoin, jeszcze niedawno postrzegany jako aktywo spekulacyjne, zaczyna być składnikiem rezerw, wspieranym przez instytucje finansowe, fundusze majątkowe państw, a nawet niektóre banki centralne. W naszej opinii nad tymi dynamicznymi zmianami nikt w pełni nie panuje.

Reklama
Reklama

Czy mamy też do czynienia z erozją walut typu fiat? Ich znaczenie i siła nabywcza – mówiąc w dużym skrócie – opiera się na dekrecie rządowym i powszechnym zaufaniu do emitenta. Taką walutą jest np. polski złoty czy dolar amerykański. Czy jest nią euro? Mamy wątpliwości. Kraje strefy euro opierają się przecież na krajowych budżetach, a ich gospodarki uzależnione są od decyzji lokalnych polityków.

Zmniejszenie dominacji dolara

W tym świecie powoli przechodzi do historii dominacja dolara amerykańskiego. Mamy do czynienia z eksplozją podaży pieniądza w USA. Od 2020 r. podaż M2 wzrosła tam o 40 proc., z 15,4 bln dol. do 21,6 bln dol. (Federal Reserve, 2025). Skutki są widoczne w postaci inflacji: dolar stracił 23 proc. siły nabywczej od 2020 r. (US Bureau of Labor Statistics).

W takich warunkach nastąpiło przyspieszenie dedolaryzacji. Kraje BRICS rozliczają już 32 proc. swojego handlu w walutach lokalnych (+16 proc. w 2022 r., MFW 2025). Chiński juan powoli zwiększa udział w rezerwach na świecie do 3,5 proc., podczas gdy udział dolara zmalał do 58 proc. z 72 proc. w 2001 r. W strefie euro czuje się natomiast obawę o kryzys zadłużenia 2.0 (np. dług Włoch wciąż przekracza 150 proc., agencja Moody’s obniżyła w grudniu rating Francji a S&P zmieniła w lutym jego perspektywę do negatywnej). Do tego rosnące wpływy skrajnej prawicy zagrażają spójności 27 krajów UE.

Czy nadchodzi era bitcoina?

Czy bitcoin może stać się aktywem rezerwowym? Zmienia się przecież nastawienie doń instytucji finansowych. Nastąpiła np. zmiana paradygmatu BlackRock, największego funduszu inwestycyjnego na świecie. Zaklasyfikował on bitcoina jako „aktywo bezpieczne”. Nastąpiło przy tym uniezależnienie BTC od notowań giełdowych spółek. Korelacja kursu BTC z indeksem S&P 500 spadła z 0,65 (2022) do 0,12 (2025). Już 40 proc. firm z Fortune 500 ma w swoich zasobach bitcoina (Fidelity, 2025). A np. firma MicroStrategy z USA zbudowała swoje zasoby płynnościowe wyłącznie na bitcoinach wartych 71 mld dol.

Imperatyw geopolityczny

Kraje zaczynają korzystać z kryptowalut z różnych względów. Niektóre po to, by uzyskać odporność na sankcje. Np. Rosja i Iran używały BTC do omijania ograniczeń systemu transferów finansowych SWIFT (Chainalysis, 2025).

Ale też pojawiają się – być może zaskakujące – synergie gospodarcze, np. okazuje się, że 52 proc. wydobycia bitcoinów wykorzystuje zieloną energię (Cambridge, 2025). Ważne są też zmiany pokoleniowe. Generacja Z traktuje BTC jak cyfrowe złoto: 60 proc. młodych inwestorów woli je od prawdziwego (ARK Invest, 2025). Nie może tego ignorować sektor finansowy, np. JP Morgan niedawno zasygnalizował, że pozwoli swoim klientom kupować BTC.

Reklama
Reklama

Nasz strategiczny plan dla Polski:

Proponujemy, aby NBP rozważył w latach 2026-2027 stopniowy zakup bitcoina na rynku, by trzymać go długofalowo lub w razie potrzeby wykorzystać w międzynarodowych transakcjach jako środek płatniczy. Jeśli NBP nie chce trzymać bitcoina bezpośrednio, może kupić go poprzez ETF-y, prowadzone choćby przez takie fundusze jak BlackRock IBIT, Fidelity FBTC. Proponujemy alokację 10 mld euro w bitcoinie, co stanowiłoby 4-5 proc. rezerw walutowych, co byłoby zgodne z trendami w innych krajach.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Strategia Wdrożenia

NBP, posiadając dostęp bezpośredni lub pośredni poprzez ETF-y, mógłby udzielać pożyczek w formie bitcoina innym instytucjom finansowym, na czym może zarobić 2-3 proc. rocznie dodatkowo. Co pokazały ostatnie 24 miesiące, możliwe jest też zwiększenie wartości bitcoina wobec dolara czy euro, skoro jego zasoby są ograniczone, a liczba transakcji nim rozliczanych rośnie.

Aktywa walut cyfrowych to nieunikniona transformacja o ogromnym znaczeniu dla krajów UE. Epoka rezerw opartych wyłącznie na dolarze i złocie dobiega końca. Ograniczona podaż, odporność na cenzurę i płynność kryptowalut, głównie BTC, uczynią je optymalnym zabezpieczeniem w wielobiegunowym świecie. Kraje, które dostosują się wcześniej, zabezpieczą swoją suwerenność finansową. Pozostali uczestnicy gry rynkowej ryzykują pozostanie w tyle w nowym paradygmacie monetarnym. W naszej opinii Polska nie powinna stać z boku tych rewolucyjnych przemian na rynkach finansowych.

O autorze

Andrzej Voigt

Autor jest ekonomistą i politykiem PO.

Współpraca: Azam Shaghaghi, ekspertka z zakresu technologii blockchain, Toronto, Kanada.

Opinie publikowane w „Rzeczpospolitej” są elementem debaty publicznej i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy redakcji.

Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: „Chiński” manewr z podatkiem cyfrowym w Polsce
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Rekordowo długi odpoczynek
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Czy uda się wykorzystać 25-miliardowy prezent od losu?
Opinie Ekonomiczne
Drogi pieniądz w epoce starzenia się gospodarek: nowa normalność czy epizod?
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Prognozy mieszkaniowe tylko dla odważnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama