fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Koronawirus: ryzyko szczepień rząd bierze na siebie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Polacy boją się nieznanej szczepionki. Państwo uspokaja i tworzy specfundusz.

– Nie będziemy oszczędzać na walce z pandemią. Mamy zakontraktowane 60 mln dawek szczepionki, a na ten cel zostało zabudżetowane ok. 3 mld zł – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając Narodowy Program Szczepień. Moment, w którym pierwszy Polak przystąpi do szczepienia, będzie, jego zdaniem, momentem zwrotnym, bo według specjalistów jest to dziś jedyne remedium, by pozbyć się epidemii.

Pierwsze dawki, w tak zwanym etapie zerowym, który przypada na styczeń, zostaną podane pracownikom sektora ochrony zdrowia. Etap pierwszy obejmie pensjonariuszy domów pomocy społecznej, seniorów powyżej 60. roku życia w kolejności od najstarszych, mundurowych oraz nauczycieli. Premier wyjaśnił, że zaszczepienie nauczycieli nie będzie równoznaczne z powrotem dzieci do szkół.

Czytaj także:

Premier Morawiecki podkreślił, że szczepienie przeciwko Covid ma być dobrowolne. Jednocześnie minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził, że w pierwszym rzucie zostanie zaszczepionych 500 tys. lekarzy i pracowników służby zdrowia. Bez pytania o zdanie. Pytanie więc czy w służbie zdrowia szczepienia będą faktycznie dobrowolne, czy za odmowę lekarze i pielęgniarki będą odsuwani od pracy?

Z zapewnień rządu wynika jednak, że weźmie on na siebie ewentualne skutki uboczne, jakie mogą wystąpić u zaszczepionych. W ciągu kilku dni resort zdrowia przedstawi projekt ustawy powołującej fundusz kompensacyjny dla osób, u których wystąpią niekorzystne odczyny poszczepienne (NOP).

Choć umowa zawarta przez Komisję Europejską bezpośrednio z producentami szczepionek ceduje odpowiedzialność za niepożądane zdarzenia w procesie szczepień na państwa członkowskie, to zapis o cesji oznacza jedynie, że producent nie odpowiada wobec pacjentów na NOP. – W Polsce jak dotąd nie ma przepisu gwarantującego pacjentom odszkodowanie za niezawinione przez podmioty lecznicze powikłania wliczone w ryzyko szczepień obowiązkowych, a tym bardziej dobrowolnych – mówi Jolanta Budzowska, radca prawny, reprezentująca poszkodowanych pacjentów.

Jak zatem mogą wyglądać nowe przepisy?

– Z funduszu mogłyby być pokrywane roszczenia np. do określonej wysokości, podobnie jak od komisji do spraw błędów medycznych, żeby przyspieszyć postępowanie. A sprawy roszczeń większych czy spornych trafiałyby do sądu – ocenia adwokat Zbigniew Krüger.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA