fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

RPO: problemy z czasem trwania kwarantanny

Kwarantanna domowa
Adobe Stock
Coraz więcej obywateli skarży się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na obowiązek i warunki odbywania kwarantanny w związku ze stwierdzeniem narażenia na zakażenie koronawirusem.

Rzecznik zwraca uwagę, że dużym problemem jest brak jednoznacznej informacji o tym, od którego momentu zaczyna się ten obowiązek oraz kiedy się kończy. Powtarzają się bowiem przypadki opóźnionego kontaktu sanepidu z obywatelem w sprawie objęcia kwarantanną. Często następuje on dopiero po kilku dniach od ustalenia źródła zakażenia.

Jak wynika ze skarg obywateli, są oni generalnie przekonani, że na mocy rozporządzenia mogą zostać zamknięci w domach nie dłużej niż na 10 dni od momentu zetknięcia się ze źródłem zakażenia - nie tylko bez konieczności uzyskania decyzji inspektora sanitarnego o odwołaniu kwarantanny, ale także – o jej rozpoczęciu. Tym samym, otrzymując urzędową informację o kwarantannie z opóźnieniem, nie mogą się pogodzić z wyznaczonymi datami jej obowiązywania.

- Bardzo często jest bowiem tak, że kierując się poczuciem odpowiedzialności społecznej, obywatele w chwili uzyskania wiedzy o styczności z osobą zakażoną samodzielnie sami udają się na kwarantannę. Chodzi głównie o bliskich osoby zamieszkujących z nią, ale też uczestnikach wycieczek szkolnych i turystycznych czy wyjazdów lub spotkań służbowych - wyjaśnia RPO.

W takiej sytuacji obywatele za naturalny pierwszy dzień kwarantanny uznają dzień samodzielnego udania się do miejsca odosobnienia. Zakładają, że zakończy się ona po przepisowych 10 dniach (pod warunkiem braku objawów choroby). Informują o absencji swoich pracodawców, czekając na niezwłoczne urzędowe potwierdzenie tego przez sanepid.

Tymczasem kontakt z jego strony często ma miejsce dopiero po kilku dniach, a nawet po tygodniu. W sytuacji, gdy okres kwarantanny jest liczony od dnia tego kontaktu, czas zamknięcia w domu staje się dłuższy niż przepisane 10 dni. Ma to nie tylko przełożenie na samopoczucie obywateli, ale też rodzi problemy w związku z realizacją ich zobowiązań, np. w pracy. A wnioskowanie o skrócenie okresu kwarantanny kończy się przeważnie niepowodzeniem.

Ponadto zdarza się, że jeden z członków rodziny zostaje objęty obowiązkiem kwarantanny, a reszta - nawet wspólnie mieszkająca - jest całkowicie lub czasowo „zapomniana" przez Inspekcję Sanitarną. Objęcie kwarantanną wszystkich domowników nie następuje zatem automatycznie - czasem w ogóle, a czasem z kilkudniowym opóźnieniem.

Często dotyczy to nawet rodziców dziecka wysłanego na kwarantannę w związku ze stwierdzeniem ogniska zakażenia w szkole. Rodzice mogą wtedy słusznie obawiać się, że ich nieobecność w pracy z powodu konieczności opieki nad dziećmi w kwarantannie nie zostanie uznana przez pracodawcę za usprawiedliwioną.

RPO zwrócił się do Ministra Zdrowia o zainicjowanie prac legislacyjnych w celu uchwalenia przepisów, z których będzie wynikało: kiedy powstaje obowiązek poddania się kwarantannie: z momentem świadomej styczności obywatela z osobą zakażoną czy też z momentem nałożenia tego obowiązku przez inspektora sanitarnego; w jakiej formie jest nakładany obowiązek kwarantanny: decyzji administracyjnej (ustnej lub pisemnej) czy też czynności materialno-technicznej „przekazania informacji o obowiązku kwarantanny"; czy jest możliwość zaskarżenia obowiązku kwarantanny.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA